Niemcy odrzucają projekt budżetu UE. "Nie do zaakceptowania"

"Nie do zaakceptowania w obecnej formie" – tak o projekcie nowego budżetu Unii Europejskiej mówi Berlin. Sprzeciw budzą plany dotyczące zasobów własnych UE - pisze serwis dw.com.

BERLIN, GERMANY - JUNE 11: German Chancellor Friedrich Merz (R) chats with German Government Spokesman Stefan Kornelius as he waits for the arrival of Danish Prime Minister Mette Frederiksen at the chancellery on June 11, 2025 in Berlin, Germany. Both Denmark and Germany support Ukraine strongly with military aid. (Photo by Omer Messinger/Getty Images)Stefan Kornelius, rzecznik niemieckiego rządu (z lewej), i kanclerz Niemiec Friedrich Merz
Źródło zdjęć: © GETTY | Omer Messinger
Marcin Walków

Projekt budżetu Unii Europejskiej na lata 2028-2034, który przedstawiła w środę Komisja Europejska, opiewa na kwotę 2 bln euro. I choć na czele KE stoi Niemka Ursula von der Leyen, wywodząca się ze współrządzącej chadecji, rząd w Berlinie nie zamierza poprzeć propozycji planu finansowego dla Wspólnoty.

Rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius oświadczył, że znaczny wzrost budżetu planowany przez Komisję Europejską jest "nie do wytłumaczenia w czasie, gdy wszystkie państwa członkowskie podejmują znaczne wysiłki w celu konsolidacji swoich budżetów krajowych". - Dlatego nie będziemy w stanie zaakceptować propozycji Komisji - dodał, cytowany przez dw.com.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje złota za miliony. Duża zmiana w nawykach Polaków

Potrzebne proporcje w budżecie. "Nie uważam, by to zapewniono"

Kornelius podkreślił, że Europa stoi w obliczu "historycznych wyzwań, na które muszą odpowiedzieć kolejne ramy finansowe". Wskazał na potrzebę wzmocnienia konkurencyjności oraz zdolności Unii Europejskiej do obrony. Pozytywnie Berlin ocenia propozycję reform i zmianę priorytetów planu finansowego UE.

Również niemiecki minister finansów Lars Klingbeil powiedział w czwartek , że projekt Komisji Europejskiej w obecnej formie nie jest możliwy do zaakceptowania przez Niemcy. - W sprawie finansów absolutnie musimy zachować proporcje. Nie uważam, by to zapewniono - stwierdził.

Klingbeil powiedział, że rząd chce wzmocnić gospodarkę, zapewnić bezpieczne miejsca pracy i przyciągnąć inwestycje do Niemiec. - I w tym kontekście, opodatkowanie przedsiębiorstw, które jest obecnie proponowane przez Komisję Europejską, jest w takiej formie złym sygnałem - dodał.

Serwis dw.com wyjaśnia, że chodzi o proponowane przez KE nowe "zasoby własne" UE, obejmujące m.in. opłatę od zysków dużych firm, których roczny obrót przekracza 100 milionów euro, ponadto, 15 proc. dochodów krajowych z akcyzy od wyrobów tytoniowych miałoby wpływać do Brukseli.

Wybrane dla Ciebie