Niemiecki przemysł umiera. Zagrożonych jest nawet 100 tys. miejsc pracy
Niemieckie przedsiębiorstwa coraz częściej zakładają przenoszenie miejsc pracy i inwestycji poza Niemcy i Europę - pisze niemiecki dziennik ekonomiczny "Handelsblatt". Z ankiety wynika, że do 2026 r. w przemyśle może ubyć nawet 100 tys. etatów.
Wyniki badania firmy doradczej Horváth przygotowanego wspólnie z "Handelsblatt" obejmują ankietę wśród 1 tys. firm i ich strategie na lata 2026-2030.
Wśród priorytetów na rynku krajowym dominują programy oszczędnościowe, a 60 proc. firm deklaruje dalszą redukcję zatrudnienia w Niemczech.
Na podstawie obliczeń opartych o dane z ankiety autorzy szacują, że już w 2026 r. w niemieckim przemyśle może zniknąć do 100 tys. miejsc pracy.
Zbudował globalną firmę. Mówi o największym wyzwaniu dla polskiej gospodarki
Największe ryzyko dotyczy sektorów wskazanych w badaniu: branży motoryzacyjnej, przemysłu maszynowego oraz budownictwa.
Zarząd VW planuje zlikwidować do 100 tys. miejsc pracy, dwa razy więcej niż wcześniej znano. Mercedes zaostrza oszczędności: zasiłki są anulowane, a powrót do 40-godzinnego tygodnia pracy stał się normą.
Respondenci pytani o powody przenoszenia działalności do "regionów wzrostu" wskazują, że nie jest to efekt dwóch najczęściej podnoszonych barier, czyli biurokracji i niedoboru pracowników.
Badanie sygnalizuje, że źródła decyzji leżą w innych czynnikach, których w udostępnionych wynikach nie doprecyzowano.
Źródło: Handelsblatt