Tysiące stratnych emerytów. Resort odmawia szczegółów. Jest reakcja
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odmówiło prawnikowi ujawnienia ustaleń dotyczących ustawy rozwiązującej spór o świadczenia wcześniejszych emerytów. Jak podaje "Fakt", radca prawny Andrzej Hańderek pozwał za to resort, składając skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Sprawa jest powszechna - dotyczy bowiem ok. 175 tys. seniorów. Chodzi o kobiety urodzone w latach 1954-1959 oraz mężczyzn z roczników 1949-1952 i 1954 r., którzy przeszli na wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 r. Pół roku później, gdy występowali o emeryturę powszechną, ich świadczenia pomniejszano o wcześniej pobrane kwoty.
Spór o wcześniejsze emerytury. Prawnik w sporze z resortem
Chodzi o przejście na wcześniejsze emerytury osób z tych roczników jeszcze przed zmianą prawa, którym potem — gdy już osiągnęły wiek emerytalny — ZUS wyliczył świadczenie według nowych, mniej korzystnych zasad. Rzecznik Praw Obywatelskich wskazywał, że dla części osób była to "zmiana reguł w trakcie gry".
Trybunał Konstytucyjny w czerwcu 2024 r. uznał, że takie przepisy są krzywdzące. Mimo to regulacje nadal nie zostały zmienione, a wyrok nie został opublikowany. Jak podał w poniedziałek "Fakt", resort rodziny wcześniej zapowiadał przeliczenie świadczeń i wstępnie zakładał wejście ustawy w życie 1 czerwca 2026 r. Rozwiązania nie wdrożono, ale wiadomo jakie są dalsze przymiarki.
Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"
Dziennik podkreśla, że w kwietniu odbyło się w tej sprawie spotkanie wiceministrów: Sebastiana Gajewskiego z resortu rodziny i Juranda Dropa z Ministerstwa Finansów. "W wyniku spotkania planowane jest wejście w życie ustawy na rok 2027. Wynika to z istniejącego ryzyka braku zgody (w tym roku - red.) Ministerstwa Finansów na proponowane warianty i istotnego obciążenia ZUS dodatkowymi nowymi zadaniami (renty wdowie, emerytury czerwcowe)" - poinformował resort rodziny.
O szczegóły ustaleń dopytywał radca prawny Andrzej Hańderek. Wystąpił o udostępnienie notatki. Ministerstwo odpowiedziało, że informacje ze spotkań wiceministrów nie stanowią informacji publicznej i odmówiło ujawnienia szczegółów. - Wobec powyższego zostałem zmuszony do złożenia skargi na bezczynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Obecnie czekam na rozstrzygnięcie WSA w Warszawie - poinformował radca prawny.
Z odpowiedzi wiceministra Sebastiana Gajewskiego na interpelację poselską wynika, że projekt nadal nie ma zgody ministra finansów na dalsze procedowanie. "Kierownictwo MRPiPS we współpracy z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych opracowało kilka wariantów możliwych do przyjęcia rozwiązań. Ich realizacja wiązałaby się jednak ze zwiększonymi wydatkami z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i budżetu państwa, wobec czego warunkiem wprowadzenia tych zmian jest ich akceptacja przez ministra finansów i gospodarki" - wynika z tej odpowiedzi.
Źródło: "Fakt".