Zmiany w wieku emerytalnym? Ministra: to moja jasna deklaracja
- To jest moja jasna deklaracja i zobowiązanie do tego, że tak długo, jak długo jestem ministrem pracy, tak długo wiek emerytalny kobiet i mężczyzn podnoszony nie będzie. Jesteśmy otwarci na rozmowę o zrównywaniu tego wieku, ale zrównywaniu w dół - podkreśliła ministra pracy Dziemianowicz-Bąk.
Ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chce dyskusji o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn w Polsce.
"Co robić wobec zapadającej się demografii i coraz większej liczby seniorów, na którą pracuje coraz mniej młodych? Moje wyłącznie prywatne zdanie - jednym z rozwiązań powinno być wyrównanie wieku emerytalnego" - napisała pod koniec kwietnia na platformie X.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
"Jesteśmy jedynym w Unii krajem z tak dużą różnicą wieku emerytalnego dla pań i panów. Zdecydowana większość państw europejskich traktuje tu kobiety i mężczyzn jednakowo" - dodała.
Premier Donald Tusk wielokrotnie zapewniał, że dla niego temat jest zamknięty. Katarzyna Kotula, pełnomocnik rządu ds. równości, przyznała, że pomysł zmian w wieku emerytalnym to "gorący, polityczny kartofel".
- Premier nie wyrazi na to zgody. Zrobił to raz. Miałam taką rozmowę z premierem, (...) powiedział, że się sparzył i przegrał przez to wybory - ujawniła pod koniec maja w Radiu Zet.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, szefowa MRPiPS postanowiła teraz uciąć spekulacje i zabrała głos w sprawie.
To jest moja jasna deklaracja i zobowiązanie do tego, że tak długo, jak długo jestem ministrem pracy, tak długo wiek emerytalny kobiet i mężczyzn podnoszony nie będzie - oświadczyła.
- Jesteśmy otwarci na rozmowę o zrównywaniu tego wieku, ale zrównywaniu w dół. Ludzie po dziesiątkach lat pracy mają prawo do wyboru, czy chcą od tej pracy odpocząć, czy chcą dłużej pozostawać aktywnymi, a jeżeli chcą dłużej pozostawać aktywnymi, wówczas państwo powinno im to umożliwiać i tworzyć dobre dla nich warunki na miejscu i na rynku pracy - podkreśliła ministra.
Polacy o wieku emerytalnym. Sondaż: zrównanie, ale w dół
53,8 proc. badanych chce jakiejś formy zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, choć najczęściej respondenci chcą zrównania wieku w dół - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" opublikowanego w maju.
Większość badanych, którzy chcą zmian, najczęściej wskazuje na ustawienie wspólnego wieku emerytalnego na poziomie 60 lat. Obecnie wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
W październiku 2024 r. money.pl przeprowadził ankietę wśród 57 ekonomistów z uczelni, instytucji finansowych, organizacji pracodawców i think-tanków. Aż 86 proc. jej uczestników twierdząco odpowiedziało na nasze pytanie, czy należy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat.
Ci, którzy nie byli zwolennikami takiej zmiany, podnosili m.in. kwestię tego, że część kobiet po przejściu na emeryturę wykonuje funkcje opiekuńcze. Gdyby pracowały dłużej, pojawiłoby się pytanie, kto zamiast nich wykona te zadania, "w jakiej formule i za ile". Pojawił się też głos dotyczący politycznych aspektów takiej reformy: jeśli nie cieszyłaby się ona poparciem społecznym, w przyszłości mogłaby zostać odwrócona.
Źródło: PAP