Zrównanie wieku emerytalnego? "Premier powiedział, że się sparzył"

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wezwała do publicznej debaty na temat zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. - To jest gorący, polityczny kartofel - oceniła w Radiu ZET Katarzyna Kotula, pełnomocnik rządu ds. równości. - Premier nie wyrazi na to zgody. Zrobił to raz. Miałam taką rozmowę z premierem, (...) powiedział, że się sparzył i przegrał przez to wybory - przyznała.

29. posiedzenie Sejmu X kadencji
Fot. Adam Burakowski/East News, Warszawa, 20.02.2025. 28. posiedzenie Sejmu X kadencji. Wniosek o wyrazenie wotum nieufnosci wobec Minister do spraw Rownosci Katarzyny Kotuli.
N/z: premier Donald Tusk, minister Katarzyna Kotula
Adam BurakowskiPremier Donald Tusk i Katarzyna Kotula, pełnomocnik rządu ds. równości
Źródło zdjęć: © East News | Adam Burakowski
Katarzyna Kalus

- Rozumiem mężczyzn, którzy mówią: jesteśmy traktowani tutaj nierówno" - powiedziała na antenie radiowej "Trójki" Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej, odnosząc się do zróżnicowanego ze względu na płeć minimalnego wieku emerytalnego. Według niej ten próg trzeba zrównać, podwyższając go dla kobiet z 60 do 65 lat.

- Dziś z budżetu do systemu emerytur dopłacamy dziesiątki miliardów złotych. Za moment to będą setki miliardów złotych. Kto to będzie dopłacać? Młodzi ludzie. Jeśli nie będziemy w stanie nawet w debacie publicznej podnieść tego tematu, to działamy na szkodę młodych ludzi, którzy w wyniku kryzysu demograficznego zaraz będą te setki miliardów dopłacać - stwierdziła minister.

O pomysł koleżanki z rządu pytana była w Radiu Zet Katarzyna Kotula, polityczka Lewicy i pełnomocnik ds. równości.

Polacy mają fabrykę dronów w Ukrainie. Ile kosztuje jeden FlyEye?

Wiek emerytalny to jest gorący, polityczny kartofel - stwierdziła. - Nie ma zgody w tym rządzie, by zmieniać wiek emerytalny ani na poważnie rozpoczynać tę dyskusję. Premier nie wyrazi na to zgody. Zrobił to raz. Miałam taką rozmowę z premierem, jak rozpoczęłam dyskusję, powiedział, że się sparzył i przegrał przez to wybory - zdradza.

Kotula przedstawiła swoją propozycję ws. wieku emerytalnego.

- Sercem mojego pomysłu jest to, żebyśmy każdej kobiecie liczyli 2 lata za 1 dziecko do wieku emerytalnego. Jeśli powiemy kobietom, że każde dziecko daje wam 2 lata w kwestii wyrównania emerytury, to może to jest dobry kierunek - mówi wiceszefowa Lewicy

- Żyją krócej, krócej pobierają emeryturę. Kobiety też dyskryminuje, bo one mają niższe emerytury - przyznała w Radiu ZET Kotula. Zdaniem minister "wiek emerytalny nie powinien być zależny od płci", a mógłby być zależny od stażu pracy, rodzaju pracy i właśnie liczby posiadanych dzieci. Dopytywana o to, czy będzie to propozycja wyborcza Lewicy, wiceprzewodnicząca partii ocenia, że jest to "dobry kierunek".

53,8 proc. badanych chce jakiejś formy zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, choć najczęściej respondenci chcą zrównania wieku w dół - wynika z sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej", opublikowanego w poniedziałkowym wydaniu dziennika.

Większość badanych, którzy chcą zmian, najczęściej wskazuje na ustawienie wspólnego wieku emerytalnego na poziomie 60 lat. Obecnie wiek emerytalny wynosi 60 lat dla kobiet65 lat dla mężczyzn.

Eksperci zgodni: trzeba zrównać wiek emerytalny

W październiku 2024 r. money.pl przeprowadził ankietę wśród 57 ekonomistów z uczelni, instytucji finansowych, organizacji pracodawców i think-tanków. Aż 86 proc. jej uczestników twierdząco odpowiedziało na nasze pytanie, czy należy zrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn na poziomie 65 lat.

Ci, którzy nie byli zwolennikami takiej zmiany, podnosili m.in. kwestię tego, że część kobiet po przejściu na emeryturę wykonuje funkcje opiekuńcze. Gdyby pracowały dłużej, pojawiłoby się pytanie, kto zamiast nich wykona te zadania, "w jakiej formule i za ile". Pojawił się też głos dotyczący politycznych aspektów takiej reformy: jeśli nie cieszyłaby się ona poparciem społecznym, w przyszłości mogłaby zostać odwrócona.

Źródło: Radio ZET, "Rzeczpospolita".

Wybrane dla Ciebie