Putin i Xi nie dogadali się. "To pokaz coraz większej zależność Rosji

Przywódca Rosji Władimir Putin nie zdołał podczas zakończonej w środę wizyty w Pekinie przekonać swojego chińskiego odpowiednika Xi Jinpinga do zawarcia umowy o budowie gazociągu Siła Syberii 2. To pokazuje coraz większą zależność Rosji od sprzedawania surowców Chinom - skomentował dziennik "Washington Post".

BEIJING, CHINA - MAY 20 : Russian President Vladimir Putin (L) and Chinese President Xi Jinping (R) leave the hall after the signing ceremony on May 20, 2026 in Moscow, Russia. Russian President Vladimir Putin's visit to China comes as two countries mark the 30th anniversary of their strategic partnership, and only four days after U.S. President Donald Trump's summit with the Chinese President Xi Jinping. Photo by Contributor/Getty Images)Władimir Putin i Xi Jinping
Źródło zdjęć: © GETTY | Contributor
Przemysław Ciszak

Rosja od 2019 r. eksportuje gaz do Chin przez gazociąg Siła Syberii. Planowana druga linia rurociągu mogłaby przesyłać do 50 mld metrów sześciennych surowca rocznie z rosyjskiej Arktyki przez Mongolię do Chin. Obecnie Chiny sprowadzają ok. 40 mld metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie.

Po raz kolejny Putinowi nie udało się jednak przekonać Xi do podpisania umowy o budowie nowego rurociągu, co ponownie pokazuje "znaczenie i ograniczenia rosnącej zależności Rosji od sprzedaży energii do Chin" - napisał amerykański dziennik.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w środę, że ustalono "ogólne parametry" Siły Syberii 2, ale "trzeba jeszcze ustalić niektóre szczegóły".

Przed trwającą we wtorek i środę wizytą Putina w Pekinie Kreml informował, że Siła Syberii 2 będzie jednym z tematów rozmów przywódców.

Młody Polak jest miliarderem. "To dopiero początek"

"Washington Post" skomentował, że spotkanie obu przywódców pokazało ich jedność w sprawach takich jak sprzeciw wobec hegemonii USA i krytyka wojny tego państwa z Iranem. Pekin wsparł również Moskwę w jej agresji przeciwko Ukrainie.

Rosja jest jednak bardzo zaniepokojona, że Chiny stają się coraz ważniejszym dostawcą podzespołów do ukraińskich dronów, co pozwala na rozwój ich produkcji - napisała waszyngtońska gazeta, powołując się na analityków.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie