Spór o ceny masła. "Eliminowanie konkurencji"

Sieć "Społem" zawiadomiła UOKiK w sprawie promocji na masło w największych sieciach takich jak Lidl czy Biedronka. - Tak agresywne promocje mogą oznaczać sprzedaż poniżej kosztów zakupu i realnych kosztów produkcji - mówi "Faktowi" prezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Ryszard Jaśkowski, który ostrzega, że takie działania mogą spowodować wyeliminowanie konkurencji.

Reporter archiwum 2024 12
06.12.2024 Lodz. Kazdy juz chyba przyzwyczail sie do wzrostu cen artykulow spozywczych, ale ceny masla rosna w zastraszajacym tempie. W 2025 roku kostka masla 200 g ma kosztowac 10 zl. Fot. Piotr Kamionka/REPORTER
Piotr Kamionka/REPORTERSieć "Społem" zawiadomiła UOKiK w sprawie promocji na masło w największych sieciach
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Katarzyna Kalus

"Społem" w zawiadomieniu do UOKiK zwraca uwagę na sprzedaż masła w cenach 0,99–1,99 zł za kostkę 200 g, które zdaniem związku mogą odbiegać od realiów rynkowych. Według organizacji tak głębokie obniżki są narzędziem walki o ruch w sklepach, ale trudnym do powtórzenia dla mniejszych podmiotów.

Zdaniem sieci długofalowym skutkiem takiej polityki cenowej może być osłabienie lokalnych sklepów i dalsze wzmacnianie pozycji największych sieci. Masło po 88 gr za kostkę ma być jednym z najbardziej agresywnie przecenianych produktów w koszyku zakupowym.

Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące

O promocje na ten produkt "Fakt" pytał pod koniec kwietnia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Urząd antymonopolowy odpowiedział nam, że "sprzedawcy mają swobodę ustalania cen na podstawie własnego rachunku zysków i strat".

Prezes UOKiK może ingerować pośrednio w stosowane przez przedsiębiorców ceny jedynie w ściśle określonych przypadkach. Po pierwsze, kiedy są wynikiem zmowy pomiędzy przedsiębiorcami. Po drugie, jeśli są stosowane nieuczciwie przez przedsiębiorcę posiadającego pozycję dominującą na danym rynku - czytamy w odpowiedzi przesłanej dziennikowi. Było to jednak przed złożeniem przez "Społem" zawiadomienia.

- KZRSS "Społem" z dużym niepokojem obserwuje strategię promocyjną stosowaną przez największe sieci dyskontowe, w szczególności w odniesieniu do masła. W naszej ocenie sprzedaż tego produktu po cenach sięgających nawet 0,99 zł za kostkę ma charakter instrumentalny i służy przede wszystkim przyciąganiu klientów do sklepów jak przysłowiowy wabik, a nie prowadzeniu uczciwej konkurencji rynkowej - mówi "Faktowi" prezes Ryszard Jaśkowski. - Tak agresywne promocje mogą oznaczać sprzedaż poniżej kosztów zakupu i realnych kosztów produkcji - dodaje.

"Znamiona cen dumpingowych"

Jaśkowski podkreśla, że "promocje powinny być elementem zdrowej konkurencji, a nie narzędziem eliminowania słabszych podmiotów z rynku".

- Coraz częściej mamy do czynienia z działaniami noszącymi znamiona cen dumpingowych, czyli sprzedaży wybranych produktów poniżej realnych kosztów zakupu lub w cenach nierynkowych, których celem jest przede wszystkim eliminowanie konkurencji i przejmowanie klientów - mówi prezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców w rozmowie z "Faktem".

"Społem" oczekuje, że UOKiK zbada relację między ceną detaliczną a ceną zakupu oraz oceni, czy praktyki dyskontów mogą nosić znamiona nieuczciwej konkurencji lub naruszać zbiorowe interesy konsumentów.

źródło: "Fakt"

Wybrane dla Ciebie