Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Ratajczak
Mateusz Ratajczak
|
aktualizacja

Nobel dla Tokarczuk. Pisarka zgarnie miliony, fiskus... nic. Zaskakująca deklaracja o zaniechaniu podatku

568
Podziel się:

Minister Finansów Jerzy Kwieciński zdecydował - fiskus zwolni Olgę Tokarczuk z obowiązku zapłacenia podatku od pieniędzy otrzymanych wraz z Nagrodą Nobla - wynika z informacji money.pl. Polska pisarka zgarnie około 3,5 mln zł. Fiskus mógłby z tego "złapać" przynajmniej 350 tys. zł.

Olga Tokarczuk została laureatką literackiej nagrody Nobla za 2018 rok
Olga Tokarczuk została laureatką literackiej nagrody Nobla za 2018 rok (East News)

Aktualizacja 17:18

To już pewne. Minister finansów Jerzy Kwieciński zdecydował o podatku, który miałaby zapłacić Olga Tokarczuk za pieniądze otrzymane wraz z Nagrodą Nobla. Żadnej daniny nie będzie, będzie za to "zaniechanie". Fiskus na Tokarczuk nie zarobi nic. Cała kwota powędruje tylko do niej. To wyjątkowa sytuacja.

Nagroda Nobla - finansowa - wynosi 9 mln szwedzkich koron, czyli ok. 3,5 mln złotych. I właśnie tyle dostanie Olga Tokarczuk, która została laureatką tej nagrody w dziedzinie literatury za rok 2018.

Informację o wysokości nagrody potwierdziło już money.pl biuro prasowe Królewskiej Szwedzkiej Akademii Nauk. W myśl polskich przepisów podatkowych, pieniądze otrzymane za nagrodę Nobla to nic innego jak dochód. A od dochodów należy płacić podatek dochodowy. I nie ma znaczenia to, czy to podatek od wynagrodzenia za pracę, wygranej w loterii czy od pieniędzy otrzymanych za Nagrodę Nobla.

Standardowo od nagród w konkursach fiskus pobiera 10 proc. podatku. Zwolnione są tylko te, które przyznane są w dziedzinie sztuki, kultury i nauki i nie przekraczają 2 tys. zł. Nagroda dla Olgi Tokarczuk przekracza limit około 1750 razy.

A to by oznaczało, że fiskus "zgarnie" od wygranej blisko 350 tys. zł. A jeszcze bardziej skomplikowana jest sytuacja, gdy nagrodę otrzymuje np. przedsiębiorca w związku z prowadzoną przez siebie działalnością. W przypadku Olgi Tokarczuk może być zupełnie inaczej.

Ministerstwo Finansów już przeanalizowało możliwość zwolnienia polskiej pisarki z konieczności płacenia podatku. Decyzja? Pozytywna.

Jak wynika z naszych informacji, Noblistka nie zapłaci żadnego podatku. Fiskus nie zgarnie ani grosza z jej wygranej. - Jest decyzja ministra Jerzego Kwiecińskiego o zaniechaniu PIT wobec Noblistów - poinformował money.pl Paweł Jurek. W mediach społecznościowych decyzję potwierdził sam minister. "W najbliższym czasie wydam stosowne rozporządzenie w tej sprawie" - poinformował i złożył gratulacje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

gospodarka
gospodarka polska
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(568)
zwykły
2 lata temu
ciekawe ilu z tych co wychwalają Tokarczuk przeczytało chociaż jedną całą jej książkę? obawiam się że bardzo niewielu bo jest to język niestrawny
wsdcxza
2 lata temu
Mnie interesuje czy na głowie P. Tokarczuk jakiś ptak uwił sobie gniazdo. Ciekawe tylko jaki to ptak. Nie dziwi więc skąd ona czerpie inspiracje do swojej tfu .... rczości.
Balbina
3 lata temu
"zgarnie miliony". Co za prymitywny i knajacki język redaktorów.
toja56
3 lata temu
Jakby była Polką to musiała by zapłacić.
Zbimędrek
3 lata temu
Nobel dla Grossa Grabowskiego itp.
...
Następna strona