Prezydent USA zagroził nałożeniem 10-procentowych ceł od 1 lutego na towary z krajów takich jak Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Niemcy, Holandia, Finlandia i Wielka Brytania. Taryfy miałyby wzrosnąć do 25 proc. w czerwcu, jeśli nie zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie Grenlandii.
Cła Trumpa. "Największy cios otrzymają Niemcy"
W gronie ośmiu krajów, które mogą zostać objęte nowymi cłami, Niemcy są wskazywane jako te, które mogą stracić najwięcej. Według "The Telegraph", Niemiecki eksport do USA w 2025 r. rzekroczył 125 mld dolarów, co jest znacznie wyższą wartością niż w przypadku Wielkiej Brytanii czy Francji. Cła dotkną szczególnie przemysł stalowy i aluminium, które już wcześniej były objęte restrykcjami w USA - informuje "Puls Biznesu".
WIDEOMieszkańcy Grenlandii zabrali głos. "Trump jest nieprzewidywalny"
"Szacujemy, że 10 proc. cło, o ile zostanie wprowadzone, obniży realny PKB o 0,1-0,2 pkt procentowego w krajach, wobec których ma być stosowane, z powodu zmniejszonego handlu. Największy cios otrzymają Niemcy, wynoszący około 0,2 pkt procentowego, jeśli 10 proc. cło zostanie wprowadzone jako stopniowe i wzajemne, co wydaje się prawdopodobne, albo 0,3 pkt procentowego, jeśli będzie to cło jednolite" - "Puls Biznesu" cytuje Svena Jari Stehna, ekonomistę Goldman Sachs.
Ekspert podkreśla, że Niemcy, po słabym okresie wzrostu, mogą stanąć przed poważnym wyzwaniem.
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Ministrowie finansów Niemiec i Francji, Lars Klingbeil i Roland Lescure, oświadczyli w poniedziałek na wspólnej konferencji prasowej w Berlinie, że państwa europejskie nie ulegną "szantażowi" amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa i przygotowują środki zaradcze na jego groźby dotyczące ceł.
Według ministra Klingbeila, groźby dotyczące przejęcia Grenlandii to "przekroczenie granicy", dlatego Europa musi zareagować stanowczo.
- Nie ulegniemy szantażowi. Europa udzieli jasnej i jednomyślnej odpowiedzi. Obecnie przygotowujemy skoordynowane środki zaradcze - powiedział Klingbeil, podkreślając, że kroki takie jak zamrożenie umowy handlowej między UE i USA, a także cła na amerykańskie towary mogą być częścią strategii.
Minister Lescure zapowiedział także zwołanie spotkania grupy G7, którym obecnie przewodniczy Francja, w celu omówienia strategii związanej z handlem i suwerennością.
Źródło: "Puls Biznesu"