Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"

Poniedziałkowa sesja na rynkach rozpoczęła się od spadków, a inwestorzy nerwowo reagują na groźby celne USA. Eksperci wskazują jednak, że w tym starciu Unia Europejska dysponuje potężniejszą bronią niż cła. – W amerykańskich obligacjach i akcjach ulokowaliśmy 8 bilionów dolarów – zauważa Maciej Czajka, licencjonowany makler.

Czy Europa może uderzyć w USA cłami?Czy Europa może uderzyć w USA cłami?
Źródło zdjęć: © Getty Images | Anadolu, via Getty Images
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Rynki finansowe weszły w nowy tydzień w minorowych nastrojach. Warszawski parkiet, podobnie jak inne giełdy europejskie, odczuwa presję geopolityczną wywołaną żądaniami Donalda Trumpa wobec Grenlandii i zapowiedzią karnych ceł. Analitycy nie mają wątpliwości, że eskalacja napięcia na linii Waszyngton–Bruksela staje się głównym czynnikiem ryzyka dla globalnej gospodarki. Silnie drożeje też złoto.

"Prawdziwa broń atomowa to 'weaponizacja' kapitału"

Podczas gdy uwaga mediów skupia się na cłach handlowych, na platformie X (dawniej Twitter) trwa ożywiona dyskusja na temat głębszych, finansowych zależności między kontynentami. Maciej Czajka, licencjonowany makler i założyciel Kompasu Rynkowego, wskazuje na fundamentalny atut, jaki posiada Stary Kontynent.

Trump myśli, że trzyma Europę w szachu cłami na sery i wino? Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że to Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki – pisze ekspert.

Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało

Według wyliczeń przedstawionych przez Czajkę, skala zaangażowania kapitałowego Europy w USA jest gigantyczna. "W amerykańskich obligacjach i akcjach ulokowaliśmy 8 bilionów dolarów. To równowartość 1/3 gospodarki USA. Jesteśmy największym wierzycielem ich długu – z każdego pożyczonego dolara, 35 centów płynie z Europy"– wylicza makler, dodając, że po uwzględnieniu Kanady i Japonii udział ten rośnie do blisko 50 proc.

Ekspert stawia tezę, że w obliczu ewentualnego pęknięcia sojuszu transatlantyckiego, UE posiada narzędzia znacznie potężniejsze niż retorsje handlowe. – To my finansujemy ten cyrk. Jeśli sojusz pęknie, UE może zakręcić kurek. Prawdziwa broń atomowa to dziś "weaponizacja kapitału". Wojna handlowa przy masowej wyprzedaży długu to pikuś – ocenia Czajka.

Jako dowód na zmianę sentymentu rynkowego przywołuje on reakcję walut z kwietnia 2025 roku. Mimo ogłoszenia ceł, to europejska waluta zyskała na wartości. – Dlaczego Dolar nie zyskał? Rynek uznał cła za akt desperacji i podwyżkę podatków, która zdusi gospodarkę USA. Inwestorzy przestraszyli się braku kontroli nad deficytem USA – wyjaśnia analityk.

Europa szykuje ACI – uderzenie w suwerenność

Równolegle do analiz rynkowych, pojawiają się doniesienia o politycznej odpowiedzi Europy. Prezydent Francji Emmanuel Macron naciska na uruchomienie instrumentu ACI (Anti-Coercion Instrument). Jak tłumaczy Maciej Czajka, wejście na tę ścieżkę oznaczałoby wpłynięcie na "nieznane wody", ponieważ UE jeszcze z tego mechanizmu nie korzystała.

ACI pozwala UE na natychmiastowe uderzenie w amerykańskie usługi, własność intelektualną i rynek zamówień publicznych, bez traktatów i dyskusji (decyzję podejmuje Rada UE większością kwalifikowaną) – wyjaśnia makler na platformie X.

Istotą tego narzędzia nie jest regulacja handlu, lecz obrona przed szantażem ekonomicznym. Działania Trumpa wobec Danii i Grenlandii idealnie wpisują się w definicję takiego wymuszenia. – Trump nakłada cła, aby wymusić na Danii/Grenlandii sprzedaż terytorium. To podręcznikowy przykład "wymuszenia ekonomicznego", co idealnie kwalifikuje się pod użycie ACI – analizuje Czajka.

Uruchomienie tej procedury byłoby sygnałem, że Europa nie traktuje obecnej sytuacji jako sporu o ceny stali czy samochodów, ale jako atak na suwerenność terytorialną państwa członkowskiego. W takiej wojnie gospodarczej ofiarami mogliby paść amerykańscy giganci technologiczni oraz firmy starające się o kontrakty w Europie.

Rynek krwawi, eksport zagrożony

Zanim jednak dojdzie do ewentualnych rozstrzygnięć na poziomie strategicznym, rynki reagują na bieżące zagrożenia. Niemiecki dziennik "Bild", powołując się na analizy ekonomiczne, ostrzega, że nowe cła mogą spowodować spadek niemieckiego eksportu do USA o 5–10 proc. Może to doprowadzić do strat w wysokości od 8 do 15 miliardów euro.

Na warszawskiej giełdzie tydzień rozpoczął się od wyraźnych spadków. Patryk Pyka, Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego DI Xelion, w porannym komentarzu nie pozostawia złudzeń co do wagi obecnej sytuacji.

"Niewątpliwie dzisiejsza sesja będzie najpoważniejszym testem dla byków od początku roku" – pisze analityk, zwracając uwagę na ponad 1-procentową lukę spadkową na otwarciu europejskich parkietów.

Pyka zauważa również specyficzny styl negocjacji Białego Domu. "Biały Dom w ostatnich dniach szczególnie dba o to, by podkręcać atmosferę na rynkach. (...) Trzeba jednak przyznać, że przez ostatni rok inwestorzy mogli przywyknąć do stylu negocjacji Białego Domu, w którym początek jest z reguły znacznie bardziej agresywny niż dalsza ich część" – ocenia ekspert Xelion.

Kontekst: Grenlandia i bezpieczeństwo narodowe

Źródłem obecnego zamieszania jest ultimatum postawione przez Donalda Trumpa. Prezydent USA zagroził nałożeniem 10-procentowych ceł na państwa, które nie poprą jego planów przejęcia Grenlandii. Stawki te miałyby wzrosnąć w czerwcu do 25 proc., jeśli do tego czasu nie zostanie sfinalizowana umowa zakupu wyspy.

Mogę nałożyć cła na kraje, jeśli nie poprą Grenlandii, ponieważ potrzebujemy Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego – oświadczył Trump podczas wydarzenia w Białym Domu.

Sytuacja budzi sprzeciw nie tylko w Europie, ale i w samym Waszyngtonie. Republikańska senatorka Lisa Murkowski, przebywająca z delegacją w Kopenhadze, stanowczo odcięła się od pomysłu traktowania wyspy jako towaru. – Grenlandię należy postrzegać jako naszego sojusznika, a nie jako zasób – stwierdziła.

W Kongresie trwają prace nad ponadpartyjnym projektem, który miałby zakazać użycia środków rządu USA do aneksji terytorium państwa NATO bez jego zgody. – Działamy w czasach, w których prowadzimy rozmowy o rzeczach, które nigdy nie wydawały się nawet możliwe – skomentowała Murkowski.

Integracja ostatnią szansą Europy?

Wracając do analizy finansowej, Maciej Czajka wskazuje, że obecny kryzys może paradoksalnie wzmocnić Europę, zmuszając ją do niezbędnych reform. Aby Euro stało się globalną bezpieczną przystanią (Safe Haven), UE musi jednak "odrobić pracę domową".

Kluczowym problemem pozostaje fragmentacja rynku długu. – Brak pełnej unii fiskalnej i bankowej powoduje, że rynek długu w Europie jest podzielony (tylko Bundy są w pełni bezpieczne) – zauważa makler.

Rozwiązaniem ma być Unia Rynków Kapitałowych (CMU), bez której kapitał w Europie jest mniej efektywny niż w USA. – Paradoksalnie, to polityka Trumpa może zmusić UE do szybszej integracji. Piłka jest po naszej stronie – podsumowuje Czajka.

Wybrane dla Ciebie
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy