Trump w Chinach. Xi: w wojnach handlowych nie ma zwycięzców

Przewodniczący ChRL Xi Jinping rozpoczął w czwartek spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Pekinie, podkreślając znaczenie dwustronnych relacji dla świata. Trump nazwał Xi "wielkim przywódcą" i zapowiedział, że oba kraje będą miały "fantastyczną przyszłość".

Temporary
President Donald Trump participates in a welcome ceremony with China's President Xi Jinping at the Great Hall of the People, Thursday, May 14, 2026, in Beijing. (AP Photo/Mark Schiefelbein)
Mark SchiefelbeinPrezydent USA Dolald Trump i Xi Jinping, przywódca Chin
Źródło zdjęć: © East News | Mark Schiefelbein
Katarzyna Kalus
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Przewodniczący ChRL Xi Jinping ocenił w czwartek w rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Pekinie, że w wojnach handlowych nie ma zwycięzców, a relacje gospodarcze między ich krajami są korzystne dla obu stron - podała chińska agencja prasowa Xinhua.

Xi dodał, że zespoły handlowe z Chin i USA osiągnęły w środę podczas negocjacji "całościowo pozytywne i wyważone rezultaty", co ocenił jako "dobrą wiadomość dla mieszkańców obu krajów i dla świata" - przekazała Xinhua. Słowa te nie padły podczas jednak części spotkania otwartej dla mediów.

Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada

Otwierając spotkanie w Wielkiej Hali Ludowej, przywódca Chin podkreślił, że jest to pierwsza wizyta Trumpa w Pekinie od dziewięciu lat. Ocenił przy tym, że świat znalazł się na "nowym rozdrożu" i trwają "głębokie zmiany".

Stabilne relacje Chin z USA są korzystne dla świata. Gdy obie strony współpracują, obie zyskują. Gdy walczą, obie tracą. Powinniśmy być partnerami, a nie rywalami - powiedział.

Trump chwalił Xi jako "wielkiego przywódcę", choć przyznał, że nie wszystkim w USA podoba się, gdy to mówi.

- Mamy fantastyczną relację. Zawsze kiedy mieliśmy problem, rozwiązywaliśmy go bardzo szybko i będziemy mieć razem fantastyczną przyszłość. To zaszczyt być z panem, być pana przyjacielem, a relacje między USA i Chinami będą lepsze niż kiedykolwiek - powiedział prezydent USA.

Podczas otwartej dla mediów początkowej części spotkania żaden z przywódców nie wspomniał wprost o wojnie w Iranie ani innych trwających na świecie konfliktach. Prezydent USA powiedział natomiast, że jego powitanie przed Wielką Halą Ludową było jednym z największych zaszczytów jego życia, chwaląc m.in. wiwatujące na cześć przywódców dzieci.

Trump podkreślił też, że połowę z amerykańskiej delegacji stanowią "najwięksi biznesmeni na świecie".- Nie chciałem mieć nikogo z drugiego czy trzeciego szeregu. Chciałem tylko najlepszych. I oni są tu, by oddać cześć panu i Chinom i mają nadzieję na handel robienie interesów - powiedział Trump. - Z naszej strony będzie to oparte całkowicie na wzajemności - dodał przywódca USA.

W składzie amerykańskiej delegacji są m.in. szef Apple'a Tim Cook, najbogatszy człowiek świata Elon Musk czy Jensen Huang, szef najwyżej wycenianej obecnie firmy świata, producenta chipów, Nvidia. Jest również szefowa Boeinga, który - jak spekulowano przed spotkaniem - może podpisać kontrakty na dostawę samolotów dla Chin.

Biznesmeni nie uczestniczyli jednak w początkowej części spotkania dwustronnego w Wielkiej Hali Ludowej. Obok Trumpa za stołem zasiedli m.in. sekretarz stanu Marco Rubio, szef Pentagonu Pete Hegseth, minister finansów Scott Bessent, przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer, ambasador w Pekinie David Perdue i jeden z głównych doradców Trumpa, Stephen Miller.

Musk: wspaniałe spotkanie

Jak przekazali dziennikarze podróżujący z Trumpem, szefowie firm wyszli w trakcie spotkania, a zapytani o przebieg zgodnie je chwalili.

Musk powiedział, że spotkanie było "wspaniałe", a pytany, co zostało osiągnięte, odparł, że "wiele dobrych rzeczy". Cook dał znak pokoju i kciuk w górę, a Huang stwierdził, że "pan Xi i prezydent Trump byli niewiarygodni".

Wcześniej, przed Wielką Halą Ludową, Trump w towarzystwie członków amerykańskiej delegacji został uroczyście powitany przez Xi przy asyście kompanii reprezentacyjnej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej wraz z orkiestrą.

Obaj przywódcy wymienili na powitanie kilka słów. Xi przedstawił prezydenta USA swojemu zespołowi i uścisnął dłonie członkom delegacji Trumpa. Prezydent USA zasalutował jednemu z chińskich wojskowych.

Trump przybył do Pekinu w środę i pozostanie tam do piątku. To jego pierwsza wizyta w Chinach od 2017 r. Wśród spodziewanych tematów jego rozmów z Xi są napięte relacje handlowe, rywalizacja technologiczna, a także wojna w Iranie, wojna w Ukrainie i status Tajwanu. Według zapowiedzi Białego Domu Trump poruszy również kwestię wsparcia Pekinu dla Rosji.

Zapowiadając spotkanie podczas wywiadu w Fox News, sekretarz stanu USA Marco Rubio zapowiadał, że USA nie zamierzają "powstrzymywać" Chin, lecz dodał, że ich rozwój nie może nastąpić kosztem USA. - Nie może nastąpić naszym upadkiem. To obszar, w którym będziemy mieli odmienne zdanie - powiedział.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie