Ostatni taki transport. Do Świnoujścia dopłynął tankowiec z Kataru
Do terminala w Świnoujściu dotarł ostatni ładunek gazu ziemnego LNG z Kataru, który wyszedł w morze jeszcze przed wybuchem wojny USA i Izraela z Iranem. Statek wypłynął z Ras Laffan w połowie lutego, jeszcze przed eskalacją w regionie.
We wtorek rano do Świnoujścia wpłynął ponad 300-metrowy gazowiec "Duhail". Jednostka przetransportowała do Polski ok. 90 tys. ton skroplonego LNG. Jednostka opuściła wielki katarski kompleks gazowy Ras Laffan w połowie lutego.
Po wybuchu wojny i uderzeniach USA oraz Izraela (28 lutego) na Iran, Teheran odpowiedział atakami odwetowymi. Dwa razy za cel wziął katarską infrastrukturę gazową w Ras Laffan. W pierwszych dniach marca Katar wstrzymał zarówno produkcję, jak i eksport gazu.
Spółka QatarEnergy zakomunikowała wprost, że "siła wyższa" uniemożliwia dostawy LNG. Chodzi o klauzulę, która zwalnia strony z odpowiedzialności, jeśli niewywiązanie się z dostaw wynika ze zdarzeń poza ich kontrolą.
Od kasetek do 300 mln zł. Polska firma ogrywa chińską konkurencję
Blokada Cieśniny Ormuz i dostawy LNG do Polski
Katar odpowiada za ok. jedną piątą światowego eksportu LNG, a cały transport morski przechodzi przez Cieśninę Ormuz, gdzie żegluga została niemal całkowicie wstrzymana. Do tego dochodzą zniszczenia instalacji gazowych w Katarze.
Dla Polski znaczenie katarskich dostaw pozostawało istotne w ostatnich miesiącach. - W 2025 r. dostawy LNG z Kataru do Polski stanowiły około 20 proc. wszystkich dostaw LNG - mówił w marcu minister energii Miłosz Motyka. - Polska sprowadziła w 2025 r. około 2 mld metrów sześciennych gazu z Kataru i było to drugie największe źródło importu - dodał. Pierwszym są Stany Zjednoczone, z których sprowadziliśmy ok. 5,6 mld msz. gazu.
Źródło: energetyka24.com