WAŻNE
TERAZ

Sensacja w Paryżu! Sabalenka odpada z Rolanda Garrosa

Ostra reakcja wicepremiera Ukrainy. "Protestujący i policja zatrzymują autobusy"

"To niedopuszczalne" - napisał w serwisie X wicepremier Ukrainy Ołeksander Kubrakow. W ten sposób odniósł się do rzekomego zatrzymania na granicy autobusów z pasażerami. Jego zdaniem "próba uczynienia z nich zakładników protestu wydaje się niestosowna dla cywilizowanego świata".

Protest rolników trwa od wielu tygodni. Zdjęcie z MedykiProtest rolników trwa od wielu tygodni. Zdjęcie z Medyki
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz

"Nadchodzą nieprzyjemne wieści z zablokowanej polskiej granicy. Protestujący i policja zatrzymują autobusy jadące do i z Polski. Pasażerowie są przetrzymywani bez żadnych wyjaśnień" - czytamy we wpisie Kubrakowa z poniedziałku.

Polityk dodał, że "działania te są niedopuszczalne w stosunku do obywateli Ukrainy."

Ukraina mówi o "zakładnikach"

"W czasie wojny na Ukrainie pasażerami takich autobusów są kobiety z małymi dziećmi, osoby z grup słabszych społecznie, personel wojskowy powracający lub udający się na szkolenie oraz osoby w tranzycie. Próba uczynienia z nich zakładników protestu wydaje się niestosowna dla cywilizowanego świata" - podsumował.

Kubrakow swój wpis skierował do szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Jacka Siewiery, polskiej policji oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.

Polska policja w rozmowie z serwisem ukrayina.pl zdementowała te informacje. "Te doniesienia nie są prawdziwe. Polska policja pilnuje porządku i dba o sytuację na granicy" - czytamy odpowiedź mł. insp. Katarzyny Nowak z Komendy Głównej Policji.

Wybrane dla Ciebie