Flagowa porażka PiS. Miliard straty, ale to nie koniec problemu

Energa chce dochodzić roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy projekcie Ostrołęka C - poinformowała spółka. Wskazuje przy tym, że chodzi o osoby, które odpowiadają za "szkody wielkich rozmiarów".

Rozbiórka bloku Ostrołęka C, 2021 rokRozbiórka bloku Ostrołęka C, 2021 rok
Źródło zdjęć: © East News | Jaroslaw Sender
Bartłomiej Chudy

Energa ma zamiar dochodzić roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przez osoby odpowiedzialne za decydowanie ws. budowy bloku węglowego o mocy ok. 1000 MW Ostrołęka C - podała spółka w komunikacie. Został on rozpowszechniony w czwartek, m.in. na profilu spółki w serwisie X.

"Powyższa decyzja zarządu spółki została podjęta po przeanalizowaniu otrzymanych opinii zewnętrznych kancelarii prawnych, z których wynika, że zachowania niektórych byłych członków organów spółki w związku z realizacją projektu spowodowały poniesienie przez spółkę szkód wielkiej wartości" - napisano.

Dodano, że w związku z powyższym zarząd spółki zwróci się do Walnego Zgromadzenia spółki o podjęcie odpowiednich uchwał, aby na tej podstawie spółka miała prawo podjąć - na drodze sądowej lub pozasądowej - wszelkie kroki umożliwiające dochodzenie przysługujących spółce roszczeń.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

PiS szczycił się tą inwestycją. Utopiono ponad 1,3 mld zł

Elektrownia w Ostrołęce miała mieć jeden z najnowocześniejszych bloków węglowych w Europie. Inwestycja ostatecznie okazała się ogromną porażką. Jak przekazała w raporcie Najwyższa Izba Kontroli budowa bloku C (który później został rozebrany) pochłonęła ok. 1,35 mld zł. "Wieża" została zburzona, zanim ją uruchomiono, a w tym miejscu przewidziano infrastrukturę do produkcji energii z gazu. Fiasko przy budowie bloku C uchodzi za jedną z większych porażek inwestycyjnych za rządów PiS. Prace ruszyły w 2018 roku, ale zostały wstrzymane już na wiosnę 2020 roku.

Po zmianie władzy, w grudniu 2023 roku, informowaliśmy, że odpowiadający za elektrownię koncern energetyczny Enea, w którym większość udziałów ma Skarb Państwa poinformował o wytoczeniu powództwa wobec członków zarządu spółki oraz jej rady nadzorczej, a także przeciwko ubezpieczycielowi.

- Nic nie wybudowali, zmarnowali miliard trzysta i oczywiste jest, po zbyciu aktywów i pasywów, że ta spółka powinna zostać zlikwidowana. Uchwała o likwidacji tej spółki powinna nastąpić w 2020 r. - mówił w 2022 roku poseł KO Dariusz Joński.

Wybrane dla Ciebie