Oszustwa podatkowe. "Rzeczpospolita": kwitnie handel fakturami, sprawcy są bezkarni

Nie pomogły uszczelniające działania fiskusa i wprowadzenia nowoczesnych metod kontroli. Mimo zagrożenia wysoką grzywną, a nawet więzieniem do 25 lat, nie brakuje osób, które handlują kosztami fimowymi.

Ministerstwo Finansów zapewnia, że monitoruje publikowane w Internecie ogłoszenia dotyczące sprzedaży kosztów firmowych.
Źródło zdjęć: © Tomasz Kawka/East News
Jacek Bereźnicki

W piątek na stronie Ministerstwa Finansów pojawiło się ostrzeżenie przed ogłoszeniami typu "sprzedam koszty VAT - sprzedam faktury".

"Proceder polega na wystawianiu faktur dokumentujących fikcyjne zdarzenia gospodarcze. Faktury te są następnie księgowane przez ich nabywcę, zwiększając kwotę naliczonego podatku VAT oraz zmniejszając kwotę podlegającą opodatkowaniu podatkiem dochodowym" - wyjaśnił resort Teresy Czerwińskiej.

MF wskazuje, ze bardzo często taki sprzedawca korzysta z danych innych podmiotów gospodarczych bez ich wiedzy. "Ten model działania dominuje w przypadku ogłoszeń internetowych.

Obejrzyj: minister finansów o głośnej prowokacji urzędniczek skarbówki

Co więcej, choć oszust deklaruje, że dana faktura będzie zaksięgowana i wykazana w pliku JPK VAT, to nieprawda. "Taka faktura jest niczym innym jak zadrukowaną kartką papieru" - ostrzega resort finansów.

Obraz
© WP.PL

Choć za taką działalność grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności, chętnych nie brakuje. Jak wyjaśnia "Rzeczpospolita", dużym utrudnieniem w ich ściganiu jest fakt, że swoje oferty umieszczają w internecie na serwerach zlokalizowanych poza Unią Europejską.

Jak pisze gazeta, niektóre oferty mogą być częścią prowokacji fiskusa, który poluje na nieuczciwych przedsiębiorców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie