Panama anuluje umowę portową z Hongkongiem. Przekazuje terminale Maersk i MSC
Panama oficjalnie unieważniła umowy portowe z hongkońskim CK Hutchison, przekazując tymczasowe zarządzanie terminalami w rejonie Kanału Panamskiego duńskiej firmie Maersk i szwajcarskiej MSC. Ostateczna decyzja zapadła po wyroku Sądu Najwyższego.
Panama ogłosiła w oficjalnym gazetowym komunikacie, że kluczowe kontrakty portowe z Panama Port Company, spółką zależną CK Hutchison, zostały anulowane - podaje CNBC.
Francuski milioner ostrzega Polaków. "Nie polecam"
Tymczasowe zarządzanie portem Balboa po stronie Pacyfiku przejęło APM Terminals, jednostka Maersk, a port Cristobal po stronie Atlantyku operowany będzie przez Terminal Investment, spółkę zależną MSC.
Ruch ten miał na celu zapewnienie nieprzerwanego działania infrastruktury portowej do momentu przyznania nowej koncesji, co ma nastąpić w ciągu najbliższych 18 miesięcy.
Umowy koncesyjne niekonstytucyjne
Decyzja o przekazaniu zarządzania terminalami została podjęta po tym, jak Sąd Najwyższy okazał umowy koncesyjne za niekonstytucyjne.
CK Hutchison, który zarządzał portami przez ponad 20 lat, zapowiedział konsultacje z doradcami prawnymi oraz podjęcie działań arbitrażowych przeciwko Panamie.
Firma określiła dekret wykonawczy jako "bezprawny" i ostrzegła, że jakiekolwiek kroki podjęte przez Maersk bez ich zgody mogą skutkować konsekwencjami prawnymi.
Spór na linii Waszyngton-Pekin
Spór dotyczący portów stał się punktem zapalnym na linii Waszyngton-Pekin, z Panamą jako centrum napięć.
Prezydent USA, Donald Trump, wcześniej oskarżał Chiny o próbę przejęcia kontroli nad Kanałem Panamskim. W odpowiedzi CK Hutchison rozważało sprzedaż swoich aktywów niezwiązanych z Chinami, ale Pekin uznawał to za ustępstwo pod presją amerykańską, co doprowadziło do zamrożenia transakcji. Chiny ostrzegły Panamę przed konsekwencjami politycznymi i gospodarczymi tej decyzji, co czyni sytuację geopolitycznie skomplikowaną.
Źródło: CNBC