WAŻNE
TERAZ

Umowa podpisana. Warner Bros. Discovery wyraził zgodę

Pandemia się rozpędza. Niedzielski: możemy się spodziewać 40 tys. zakażeń dziennie

Możemy się spodziewać nawet 40 tys. zakażeń dziennie - powiedział "Faktowi" minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak zaznaczył, apogeum czwartej fali nastąpi na przełomie listopada i grudnia.

Fala pandemii narasta wolniej niż przed rokiem - uspokaja Adam Niedzielski Fala pandemii narasta wolniej niż przed rokiem - uspokaja Adam Niedzielski
Źródło zdjęć: © East News | Krzysztof Kaniewski/REPORTER

Niedzielski był pytany m.in. o prognozy resortu zdrowia, które mówiły o 5 tys. zakażeń dziennie na koniec października, tymczasem obecnie statystyki zbliżają się do 10 tys. zakażeń dziennie. Szef MZ wyjaśnił, że przedstawiane przez resort prognozy dotyczą średniej dziennej liczby zakażeń w danym tygodniu. - Wszyscy wiemy, że jest pewna dysproporcja między zakażeniami odnotowywanymi w niedziele i w ciągu tygodnia. Teraz ta średnia wynosi ponad 7,5 tys. zakażeń, a w połowie tygodnia było to ponad 6 tys., więc nie było to aż takie wysokie odchylenie od szacowanych 5 tysięcy, które prognozowaliśmy na koniec października - powiedział minister.

WHO ostrzega: końca pandemii nie widać. "Jesteśmy w decydującym momencie"

Przyznał, że rzeczywiście w ciągu ostatnich dwóch tygodni liczba zakażeń dynamicznie rośnie. - Pandemia zaskakuje wszystkich, nie tylko Ministerstwo Zdrowia, ale też ośrodki prognostyczne. W epidemii jeden niuans zmienia rzeczywistość zakażeń i prognozy - podkreślił Niedzielski.

Pandemia w Polsce się rozpędza

Dodał, że najbardziej pesymistyczny scenariusz przewiduje "zdecydowanie powyżej 20 tys. zakażeń, nawet do 40 tys." dziennie. - Spodziewamy się, że apogeum nastąpi właśnie na przełomie listopada i grudnia. Warto to jednak porównać z poprzednim rokiem. Teraz mamy nawet ponad 9 tys. przypadków dziennie, ale przed rokiem było ich około 20 tysięcy. Fala narasta wolniej niż przed rokiem ze względu na wysoką barierę odporności wynikającą z zaszczepienia bądź przechorowania - poinformował szef resortu zdrowia. Zauważył przy tym, że rok temu 20 tys. zakażeń dziennie było notowane po wprowadzeniu restrykcji, podczas gdy dziś obostrzeń jest niewiele.

Niedzielski przekazał też, że "w przewidywalnej perspektywie najbliższych 2-3 tygodni" rząd nie widzi potrzeby wprowadzania nowych restrykcji. - Chyba że będziemy mieli do czynienia z jeszcze większym przyspieszeniem zakażeń, a tym samym hospitalizacji. Wówczas będzie to argument za restrykcjami - powiedział minister zdrowia.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Kierowcy muszą uważać. Mandat za jazdę w okularach? Wyjaśniamy
Kierowcy muszą uważać. Mandat za jazdę w okularach? Wyjaśniamy
Polacy wyjeżdżają z Wielkiej Brytanii. Saldo migracji mocno w dół
Polacy wyjeżdżają z Wielkiej Brytanii. Saldo migracji mocno w dół
"Nie mają pieniędzy". Trump mówi o "przyjaznym przejęciu" Kuby
"Nie mają pieniędzy". Trump mówi o "przyjaznym przejęciu" Kuby
Tesla, mamy problem. Blisko połowa aut nie przechodzi przeglądów
Tesla, mamy problem. Blisko połowa aut nie przechodzi przeglądów
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 27.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 27.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 27.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 27.02.2026
Były szef CBA w Orlenie. Oto powód
Były szef CBA w Orlenie. Oto powód
Srebro znów w górę. Najludniejszy kraj świata stawia na metale szlachetne
Srebro znów w górę. Najludniejszy kraj świata stawia na metale szlachetne
Jest umowa. Polska firma dogadała się z niemieckim gigantem zbrojeniowym
Jest umowa. Polska firma dogadała się z niemieckim gigantem zbrojeniowym
Najbiedniejsi Niemcy wreszcie zyskali. Ale rynek pracy wciąż wysyła ponure sygnały
Najbiedniejsi Niemcy wreszcie zyskali. Ale rynek pracy wciąż wysyła ponure sygnały