Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
06.02.2020 17:15

Pensje w dyskoncie wyższe niż w szpitalu i szkole. Kasjer zarabia więcej niż nauczyciel

Więcej niż początkujący policjant. Więcej niż zaczynający karierę nauczyciel. Więcej niż urzędnik z doświadczeniem. Więcej niż lekarz stażysta. Pracownicy dyskontów zarabiają coraz lepiej. I wyprzedzają kolejne zawody na drabinie wynagrodzeń.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Pensja w dyskoncie zaczyna się od 3 tys. zł brutto. W wielu zawodach na start jest zdecydowanie mniej (Fot: Andrzej Zbraniecki)

Wojna w polskim handlu trwa od dawna. Na ceny, na promocje i o pracowników. I właśnie trwa starcie o tych ostatnich. Dyskonty ruszają z kolejnymi podwyżkami. Hojnymi. Kasjerzy mogą na start zarobić więcej niż na przykład początkujący nauczyciele.

Z zazdrością na wynagrodzenia kasjerów mogą patrzeć również zatrudnieni w mundurówce. A już na pewno początkujący policjanci. Lekarz stażysta? Też nie może równać się z pracownikiem sieci handlowej. Podobnie zresztą jak urzędnik administracji państwowej.

Sieci narzuciły takie tempo podwyżek, że niektóre branże nie są w stanie w żaden sposób odpowiedzieć.

Zobacz także: Kolej w Polsce. Szybki dojazd do CPK z każdego miejsca w kraju?

Jak informowaliśmy w money.pl, podwyżki na ten rok ogłosił właśnie Lidl. Od marca pracownicy sklepów będą zarabiać od 3,4 tys. zł brutto (czyli 2484 zł na rękę) do 4,1 tys. zł (czyli 3013 zł na rękę). To stawki dla nowo zatrudnionych.

Po roku Lidl będzie podnosił im pensje. Widełki dla pracownika z takim stażem podskoczą do poziomu 3,5 tys. zł brutto - 4350 zł brutto. W tej opcji pracownik co miesiąc będzie mógł zarobić maksymalnie 3150 zł na rękę.

Lidl i Biedronka w 2020 roku podnoszą pensje. Od marca zyskają pracownicy niemieckiej sieci.
Wojna na ceny, oferty i pracowników. Lidl wyprowadza cios w konkurencję i podnosi pensje. Wszystkim

Im dłuższy staż, tym wyższa wypłata - to w sieciach handlowych standardowa procedura. Po dwóch przepracowanych latach pracownicy Lidla mogą liczyć na pensje w przedziale od 3,7 tys. zł do 4,6 tys. zł. Są to oczywiście pensje brutto, czyli przed opodatkowaniem i opłaceniem składek. Powyższe stawki dotyczą kasjerów pracujących w sklepach.

Z kolei sieć Biedronka na start oferuje od 3050 zł brutto do 3450 zł w zależności od wielkości miejscowości. Pracownicy Biedronki mogą otrzymać też miesięczne premie uznaniowe uwzględniające wyniki sklepu i jakość obsługi. To dodatek do wynagrodzenia. W tej chwili wynosi 270 zł brutto.

Efekt? O takich pieniądzach zapomnieć mogą przedstawiciele innych zawodów. I tak lekarz stażysta w tej chwili może liczyć na 2,5 tys. zł brutto. I taką stawkę będzie widział przez 13 miesięcy obowiązkowego stażu lekarskiego. To od 500 do nawet 900 zł mniej niż dostaje początkujący kasjer.

Nie inaczej wygląda los początkującego nauczyciela. On też na początku swojej kariery może liczyć na 2,5 tys. zł brutto. I znów – to kilkaset złotych mniej niż osoba, która pójdzie pracować na sklepowej kasie.

Mundurowi też zaczynają nisko

Kursant (czyli rozpoczynający pracę w policji) może liczyć na około 2,3 tys. zł netto wynagrodzenia, czyli mniej więcej 3,1 tys. zł brutto. Taką kwotę zobaczy na pasku wypłaty, mniejszą oczywiście na koncie.

I co warto zauważyć, kursant na policjanta w zasadzie jest na poziomie płacowym osób zaczynających pracę w Lidlu i Biedronce. Oni w większych miastach mogą liczyć nawet na nieco wyższe wynagrodzenie niż początkujący mundurowy. W Polsce kursantów jest - według danych samej policji - kilka tysięcy.

Lista grup społecznych czy zawodowych zapowiadająca kolejne protesty stale się wydłuża.
Bieda w budżetówce aż piszczy. Podwyżki dla nauczycieli to szczyt marzeń dla części urzędników

Policjant z doświadczeniem może liczyć z kolei na wynagrodzenie w wysokości około 4,7 tys. zł brutto. I takich jest już kilkanaście tysięcy w Polsce.

Jak wypada ich pensja w porównaniu do stawek w handlu w dużych miastach? Zarabiają więcej, ale jest jedno "ale". Niewiele mniej otrzymuje doświadczony pracownik dyskontu. Mundurowi nie mogą się oczywiście w żaden sposób równać z wynagrodzeniami kierowników i zastępców kierowników w sklepach. Choć trzeba przyznać wprost - nie wypadają najgorzej. Policjant dostaje mundurówkę, nagrodę roczną, a także świadczenia w ramach systemu socjalnego. I w efekcie w starciu z pracownikiem dyskontu nie przegrywa. Musi się jednak o to postarać.

Administracja na straconej pozycji

Nie lepiej mają pracownicy administracji państwowej. Jak wynika z danych Sedlak&Sedlak, w administracji publicznej najczęściej zarabia się 3,4 tys. zł. Zarobki połowy pracowników mieszczą się w przedziale od 2,7 do 4,5 tys. zł brutto. Im niższy szczebel, tym niższe wynagrodzenie.

Według danych Sedlak & Sedlak, co czwarty pracownik administracji nie dobija do 2,7 tys. zł brutto. A to próg, który pracownicy dyskontów przeskoczyli już dawno. Nawet lepiej wynagradzani urzędnicy czy pracownicy resortów mogą czuć oddech pracowników sieci handlowych. Kierownicy sklepów sieci Biedronka mogą liczyć na około 6 tys. zł pensji. Z kolei zastępcy kierowników inkasują w okolicach 5 tys. zł.

Tagi: gospodarka, gospodarka polska, gospodarka wiadomości, pensje w lidlu, pensje biedronka, płace
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-02-2020

JdjdkcjOstaną się najstarsi nauczyciele, bo doszli do ostatniego stopnia awansu, w pewnym wieku niechętnie zmienia się zawód. Bomba jednak tyka bo żaden … Czytaj całość

06-02-2020

AgaTo jest smutne...

06-02-2020

Rocznik 1946Zaczynałem po 5 letnich studiach za 1400 na prowincji skończyłem z 4600 po 40 latach pracy.I nikomu nigdy nie zazdrościłem bo nieporównywalne s a … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (394)