Babisz zdecydował. Czechy wysyłają po swoich obywateli rządowe samoloty

Premier Czech Andrej Babisz powiedział po porannym posiedzeniu rady bezpieczeństwa państwa, że do Egiptu i Jordanii zostaną wysłane samoloty rządowe po czeskich obywateli. Podkreślił, że samoloty spółki Smartwings, które są w drodze do Omanu, zabiorą tylko klientów tej firmy.

CzechyDo Egiptu i Jordanii zostaną wysłane samoloty rządowe po czeskich obywateli - zdecydował premier Andrej Babisz
Źródło zdjęć: © East News, PAP
Katarzyna Kalus

Samolot do Egiptu poleci do Szarm el-Szejk, a do Jordanii na lotnisko w Ammanie. Przywiozą do domu czeskich obywateli, a ewentualne wolne miejsca mają być zaoferowane obywatelom innych państw. Czeska armia ma w rejonie jeszcze samolot CASA, który przeznaczony jest na potrzeby obserwacyjnej misji pokojowej na Półwyspie Synaj.

Mamy przygotowany samolot, który jest gotowy do odlotu do Egiptu w ciągu dwóch godzin - powiedział po posiedzeniu rady bezpieczeństwa minister spraw zagranicznych Petr Macinka.

DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Na pokładzie Airbusa znajdzie się miejsce m.in. dla 79 osób, które obecnie ewakuują się do tego kraju autobusem z Izraela. Po południu drugi Airbus ma polecieć do Jordanii.

Macinka poinformował, że w poniedziałek słowackim rządowym samolotem specjalnym powinno przylecieć czterech czeskich obywateli z Jordanii. Następnie samolot, który wróci z Egiptu, możemy wysłać do Omanu - dodał Macinka. Według Babisza będzie to zależało od tego, czy pojawi się taka potrzeba.

Na razie po Czechów z Omanu poleciały samoloty Smartwings. Babisz podkreślił, że nie jest to klasyczna akcja ewakuacyjna, ponieważ Smartwings zabierze przede wszystkim swoich klientów. Maszyny wysłano do Maskatu i do miejscowości Salala. Przestrzeń powietrzna nad Omanem jest otwarta. Według ostatnich informacji w Omanie jest około 900 Czechów. W całym regionie ponad 6,5 tysiąca.

Polski rząd pomaga, ale samolotów nie wysyła

Polski rząd na razie nie zdecydował o wysłaniu na Bliski Wschód samolotów, które miałby zabrać naszych rodaków do kraju. Rzecznik rządu zapewnił jednak, że Polacy przebywający na Bliskim Wschodzie mogą liczyć na pomoc państwa.

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych robi wszystko, co się da. Są uruchomione dodatkowe infolinie. Konsulowie pomagają na miejscu. Rozmawiają z władzami ZEA, żeby pokryte były koszty dłuższego pobytu. Na wsparcie można liczyć - powiedział w Radiu ZET Adam Szłapka.

Zwrócił również uwagę, że sytuacja jest trudna, ponieważ w wiele miejsc na Bliskim Wschodzie nie da się dolecieć. Dlatego - jak podkreślił rzecznik rządu - najważniejszy jest spokój, bezpieczeństwo, śledzenie informacji MSZ, ale też śledzenie informacji miejscowych służb.

Na pytanie, dlaczego Polska nie może postąpić jak Czesi, którzy - jak zauważył dziennikarz Radia Zet - wysyłają cztery samoloty czarterowe po swoich obywateli do Omanu, rzecznik rządu stwierdził, że tego typu informacje wymagają weryfikacji.

- Ponieważ w wiele miejsc nie da się dolecieć, a w przestrzeni publicznej pojawia się sporo informacji o tym, że jakieś poszczególne kraje wysyłają swoje samoloty, które są informacjami fejkowymi. I o takich sytuacjach słyszałem - podkreślił rzecznik rządu.

Wybrane dla Ciebie