Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Malwina Gadawa
|
aktualizacja

Po 10 latach od Euro dopłacą do budowy stadionu 43 mln zł

47
Podziel się:

Wrocław po 10 latach od powstania sportowej areny, na której rozgrywano mecze Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku, zapłaci dodatkowe 43 mln zł na rzecz wykonawcy, firmy Max Boegl. To efekt zawartej ugody pomiędzy samorządem a przedsiębiorstwem. Na ostatniej sesji radni miejscy, głosując nt. zmian w budżecie, formalnie wyrazili zgodę na realizację tej operacji.

Po 10 latach od Euro dopłacą do budowy stadionu 43 mln zł
Szacuje się, że budowa stadionu ostatecznie pochłonęła ponad 900 mln z (Agencja Wyborcza.pl, Mieczysław Michalak)

Choć budowa stadionu, który może pomieścić ponad 40 tysięcy osób, została formalnie zakończona w 2011 roku, to rozliczenia z wykonawcą trwają do dziś. Jak to możliwe? Budowa obiektu rozpoczęła się w kwietniu 2009 roku. Od stycznia 2010 toku odpowiadała za nią firma Max Boegl. W październiku 2012 roku miasto wypowiedziało umowę głównemu wykonawcy, motywując to niedotrzymaniem terminu zakończenia wszystkich prac. W sierpniu następnego roku rozpoczął się spór sądowy. W jego trakcie strony wzajemnie pozywały się na kwoty około 300 milionów złotych.

Ugoda z wykonawcą stadionu — sukces czy porażka miasta?

W roku 2018 grupa ekspertów z  firmy zajmującej się oceną inwestycji stwierdziła w swoim raporcie, że wartość ugody szacować należy na około 69 milionów złotych netto na rzecz Max Boegl. Do porozumienia udało się dojść cztery lata później.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Zobacz także: Zobacztakże: Dom kopułowy za 330 tys. zł pod klucz. Właściciel zbudował go sam

Na początku tego roku gminna spółka, która zarządza stadionem, poinformowała o zawarciu ugody z firmą Max Boegl, która odzwierciedla koszt przeprowadzonych robót przy budowie stadionu, które dotąd nie zostały rozliczone, a pozostawały jako sporne między stronami. Porozumienie opiewa na kwotę blisko 43 mln zł.

Żeby spółka mogła zrealizować zawarte porozumienie, potrzebowała formalnej zgody miejskich radnych. Tak też się stało na ostatniej sesji, dzięki ich decyzji o zmianach w budżecie.

- Ugoda wynegocjowana przez spółkę Stadion Wrocław, gminę Wrocław i wykonawcę obiektu, firmę Max Boegl pozwala na ostateczne rozliczenie budowy stadionu. Spółka dysponuje opinią prawną, która szacowała wysokość odszkodowania, gdyby doszło do rozstrzygnięcia sporu przed sądem. Odszkodowanie wahałoby się od 70 do aż 146 milionów złotych. Dlatego rada miejska zabezpieczyła odpowiednie środki w budżecie miasta, akceptując w ten sposób korzystne warunki zawartej ugody - mówi money.pl Sergiusz Kmiecik, przewodniczący rady z prezydenckiego klubu.

Opozycyjny radny Robert Grzechnik przypomina, że w  2013 roku to miasto domagało się ponad 80 mln zł kary od firmy Max Boegl za "rzekome opóźnienie".

- Sprawa kończy się tak, że to firma Max Boegl dostanie od miasta dodatkowo blisko 43 mln zł. Oznacz to, że albo roszczenia miasta były bezpodstawne i zostały przedstawione tylko po to, aby rok przed wyborami zdezorientować opinię publiczną i niepotrzebnie wydaliśmy pieniądze na prawników, albo miasto nie potrafiło udowodnić swoich zarzutów, co świadczyłoby o słabości osób przygotowujących dokumenty w sprawie - mówi money.pl radny Robert Grzechnik.

Nie ma on też wątpliwości, że ta ugoda z firmą jest "kolejną porażką miasta". - Przypomnę, że w ubiegłym roku zapłaciliśmy dodatkowe 43 mln zł odszkodowania Mostostalowi za budowę NFM. Za te pieniądze moglibyśmy wybudować dwa nowe aquaparki dla wrocławian. Widać, że duże inwestycje przerastają wrocławską administrację i wszyscy za to płacimy — dodaje radny.

Coraz droższy stadion

Oznacza to, że koszt budowy sportowej areny, na którą Wrocław i tak wziął kredyt zwiększył się. Warto przypomnieć, że w momencie planowania nowej inwestycji władze Wrocławia szacowały, że budowa stadionu może kosztować 450-500 mln zł. Potem koszty rosły. Mostostal, który był pierwszym wykonawcą obiektu, podpisał umowę na blisko 730 mln zł. Portal stadiony.net informuje, że ostateczny koszt powstania stadionu wynosi ok. 947 mln zł.

Wydatków jednak było więcej. Firma SMG, która najpierw zarządzała wrocławskim stadionem, z operatora areny stała się doradcą. Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia chciało poznać szczegóły umowy, ale spółka Stadion Wrocław przekonywała, że nie może ujawnić  dokumentu ze względu na tajemnicę handlową. Miejscy aktywiści wygrali nawet dwa razy w sądzie administracyjnym, ale gminna spółka złożyła skargę kasacyjną. TUMW przekonuje, że amerykańska firma mogła zarabiać ponad 600 tys. zł rocznie za doradztwo w  organizowaniu imprez. Stadion Wrocław rozwiązał umowę z SMG w 2020 roku.

Obiekt wybudowany na Euro 2012 z założenia miał być miejscem, gdzie będą organizowane wielkie wydarzenia sportowe i koncerty światowych gwiazd. Powtarzano też, że stadion w niedługim czasie będzie na siebie zarabiać. Miasto cały czas dopłaca do obiektu. Obecnie Tarczyński Arena to miejsce, w którym swoje mecze rozgrywają piłkarze Śląska Wrocław. Dotychczas na stadionie wynajęte jest 14 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Na stadionie działa także przedszkole, a w sezonie zimowym lodowisko. Teraz miasto planuje stworzenie na arenie zlokalizowanej na wrocławskich Pilczycach muzeum Śląska Wrocław i sportowego pubu.

Malwina Gadawa, dziennikarka money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(47)
Marek
2 miesiące temu
Niech ktoś w końcu za coś odpowiada my zwykli ludzi odpowiadamy urzędnicy nie skandal
Marek
2 miesiące temu
Niech ktoś w końcu za coś odpowiada my zwykli ludzi odpowiadamy urzędnicy nie skandal
Marek
2 miesiące temu
Niech ktoś w końcu za coś odpowiada my zwykli ludzi odpowiadamy urzędnicy nie skandal
KWJ
2 miesiące temu
Po Dutkiewiczu Wrocław długo się nie otrząśnie!
Kanał
2 miesiące temu
Przekop z Elbląga ile kosztuje?
...
Następna strona