Podnieśli opłatę za żłobek o 1170 zł. Wiceministra zabiera głos

Koszalińscy radni przegłosowali zmianę stawki opłaty stałej za pobyt dziecka w żłobku miejskim z 580 zł do 1750 zł. Podwyżka zbiegnie się w czasie z wejściem w życie nowego rządowego wsparcia dla rodziców. Wiceministra rodziny Aleksandra Gajewska przyznaje w rozmowie z money.pl, że nie po to rząd wprowadza nowy program.

Podnieśli opłatę za żłobek o 1170 zł. Wiceministra zabiera głosPodnieśli opłatę za żłobek o 1170 zł. Wiceministra zabiera głos
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Tomasz ŻółciakTomasz Sąsiada

W poniedziałek podczas nadzwyczajnej sesji Rada Miejska w Koszalinie przegłosowała uchwałę, zgodnie z którą od 1 października opłata stała za pobyt dziecka w żłobku miejskim w Koszalinie wzrośnie z 580 zł do 1750 zł, a maksymalna opłata żywieniowa będzie mogła wzrosnąć do 20 zł. Uchwała została przyjęta przyjęła 13 głosami klubu Koalicji Obywatelskiej. Przeciwko zmianom zagłosowało natomiast sześciu radnych z PiS i Trzeciej Drogi. Czworo radnych nie było obecnych na sesji.

Podwyżki zbiegną się w czasie z wejściem w życie rządowego programu "Aktywny Rodzic", który wyewoluował z "babciowego", zapowiadanego przed wyborami przez Donalda Tuska. Program wprowadza do wyboru trzy różne świadczenia. W ramach jednego z nich rodzice będą mogli składać wnioski do ZUS o świadczenie "aktywnie w żłobku". Ma ono wynosić do 1500 zł miesięcznie na dziecko lub do 1900 zł na dziecko z niepełnosprawnościami.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zrobił biznes na urządzaniu piekła! Twórca Runmageddonu Jarosław Bieniecki w Biznes Klasie

Tym samym z 1750 zł opłaty stałej za pobyt dziecka w żłobku miejskim w Koszalinie 1500 zł będzie mogło pokryć świadczenie z programu "Aktywny Rodzic", a 250 zł dopłacą rodzice - wylicza PAP. Do końca 2024 r. stawka żywieniowa ma pozostać na poziomie 10 zł - zapewnili na briefingu przed sesją prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj i jego zastępca Sebastian Tałaj.

"Państwo darmowe się skończyło"

W efekcie rodzice miesięcznie z własnej kieszeni płacić będą za żłobek 460 zł. Obecnie, korzystając z dopłaty z ZUS, z rodzinnego kapitału opiekuńczego, płacą odpowiednio 390 zł (180 zł opłaty stałej i 210 zł za wyżywienie) lub 290 zł (80 zł opłaty stałej i 210 zł za wyżywienie). - Po zmianach będzie podwyżka dla rodziców, bo budżet nam się nie spina. Brakuje ponad 20 mln zł – przyznał w poniedziałek zastępca prezydenta Koszalina Sebastian Tałaj w rozmowie z PAP.

Zaznaczył, że miesięczny koszt utrzymania dziecka w koszalińskim żłobku wyniósł w pierwszym półroczu 2562 zł. Miasto dopłaca do żłobków niemal 18 mln zł - to tegoroczna prognoza. Dzięki podniesieniu opłaty stałej w żłobkach w koszalińskim budżecie ma zostawać miesięcznie 900 tys. zł, rocznie to 9,7 mln. Uzyskane oszczędności będą mogły być przeznaczone na inwestycje w żłobkach, w tym remonty, infrastrukturę, zakup sprzętu, ale także na bieżące i majątkowe wydatki.

- Szukamy pieniędzy na wkład własny, bo szykują nam się inwestycje. Państwo darmowe się skończyło. Musimy wspólnymi siłami doprowadzić do tego, by miasto wstało z kolan – podkreślił Tałaj.

Z kolei prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj dodał w poniedziałkowej rozmowie z PAP, że w 2025 r. konieczne będą cięcia bieżących wydatków budżetowych o 68 mln zł, bo w ostatnich latach dochody malały, a wydatki rosły. Zaznaczył, że miasta nie stać, by rodzicom pójść na rękę i opłatę stałą podnieść do kwoty 1500 zł finansowanej przez państwo. Jak przekonywał, pozostałymi kosztami finansowania żłobków miasto musi się podzielić z rodzicami.

Wiceministra: nie o to chodziło w tym programie

- Założeniem programu było to, by zwolnić rodziców z pokrywania kosztów za opiekę żłobkową czy wczesnodziecięcą - kontruje we wtorek w rozmowie z money.pl Aleksandra Gajewska, wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej, która firmuje nowy rządowy program.

- Za ostateczną decyzję, jeśli chodzi o kształt opłat, odpowiadają władze samorządowe. Natomiast ja rozpoczęłam już dialog z panem prezydentem, by przekonać go, by to mieszkańcy w maksymalny sposób mogli korzystać ze świadczenia, a nie miasto. Umówiliśmy się z panem prezydentem na kolejną rozmowę jeszcze dziś po południu - dodaje.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?