Podsłuchy u Romana Giertycha. Chodzi o śledztwo ws. spółki Polnord
Tropy dotyczące podsłuchu u znanego adwokata prowadzą do śledztwa w sprawie wyprowadzania pieniędzy z Polnordu - pisze "Rzeczpospolita". Gazeta przypomniała, że "Citizen Lab z Toronto zebrała dowody świadczące o tym, że Roman Giertych miał być śledzony w 2019 r. przy pomocy oprogramowania Pegasus, które posiadają polskie służby, a do jego telefonu włamano się przynajmniej 18 razy".
Źródło zdjęć: © East News, Andrew Medichini | AP