Polska może być pierwsza. Mały atom przyciąga Brytyjczyków

Wielka Brytania zraziła się do wielkich projektów jądrowych. Teraz stawia na mały atom i widzi w Polsce partnera do jego rozwoju - podaje wnp.pl. – Polska staje się ciekawym rynkiem w nowym segmencie energii nuklearnej – mówi Jeremy Stein z brytyjskiej firmy Arup.

Brytyjczycy uciekają od dużego atomu. W Polsce widzą szansęBrytyjczycy uciekają od dużego atomu. W Polsce widzą szansę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Magda Żugier

Brytyjczycy przestali wierzyć w sukces wielkich projektów jądrowych. Po doświadczeniach z opóźnionym i wielokrotnie droższym niż planowano projektem Hinkley Point C oraz upadłych inwestycjach Horizon i Nugen, rząd w Londynie zdecydował się postawić na rozwój małych, modułowych reaktorów (SMR). I w tym obszarze widzi szansę na strategiczną współpracę z Polską - podkreśla wnp.pl.

– Polska i Wielka Brytania mogą współpracować w zakresie budowy reaktorów atomowych SMR – powiedział podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Philip Alexander Hunt, minister ds. bezpieczeństwa energetycznego Wielkiej Brytanii.

Współpraca już się dzieje. Wśród technologii SMR branych pod uwagę przez Londyn znalazł się BWRX-300 od GE Hitachi – licencję na jego rozwój w Europie ma spółka Synthos Green Energy Michała Sołowowa. OSGE, wspólna firma Sołowowa i Orlenu, chce uruchomić pierwszy SMR w Polsce już na początku przyszłej dekady.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polska marka YES: Jak powstało złote imperium? Maria Kwiatkiewicz w Biznes Klasie

Dla Brytyjczyków to konkretna szansa. – Polska staje się dla nas ciekawym rynkiem także w nowym segmencie energii nuklearnej – mówi Jeremy Stein z firmy Arup, która do tej pory pracowała w Polsce przy projektach OZE. Teraz zamierza wejść także w sektor atomowy.

Wielka Brytania nie chce powtórzyć błędów z wielkoskalowymi elektrowniami. Rząd uruchomił więc program rozwoju SMR-ów. W przetargu wzięło udział 20 firm, do finału przeszły trzy: GE Hitachi (z BWRX-300), Rolls-Royce i Holtec. Plan zakłada budowę kilku SMR-ów o mocy do 1,5 GW.

– SMR-y są mniejsze, tańsze, a ich realizacja wiąże się z niższym ryzykiem inwestycyjnym. Można je finansować prywatnym kapitałem – wylicza Jeremy Stein. Jego firma chce wspierać polski sektor jądrowy w zakresie lokalizacji, uzyskiwania pozwoleń i projektowania.

Nowa strategia Londynu zakłada budowę SMR-ów w lokalizacjach starych elektrowni oraz blisko przemysłu, miast i centrów danych. – To skróci procedury i obniży koszty. Ale najważniejsze jest tempo – musimy zdążyć z transformacją do 2050 r. – podkreśla przedstawiciel Arupa.

Wybrane dla Ciebie