Powrót Rosji do G8? Jasny sygnał z UE: nie ma mowy
Estońska żelazna dama - jak nazywana jest Kaja Kallas - zabrała głos na antenie BBC 4 ws. ewentualnego powrotu Rosji do G8, co zakłada propozycja pokojowa, jaką Kijowowi przedstawił Waszyngton. Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej kategorycznie odrzuciła taką możliwość.
- Jeśli chcemy, by to się skończyło na dobre, to naprawdę potrzebujemy ustępstw ze strony Rosji - powiedziała na antenie BBC 4 wiceprzewodnicząca KE Kaja Kallas.
Wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa w ten sposób odniosła się do tematu planu pokojowego, który zakończy nielegalną inwazję Rosji na Ukrainę.
Kallas stwierdziła, że tylko taka strategia wymagałaby od Moskwy przestrzegania międzynarodowych porozumień oraz zmniejszenia potencjału jej sił zbrojnych.
Potężna rewolucja tuż za rogiem. Kiedy komputer kwantowy?
- Nie można dopuścić do sytuacji, w której najeżdża się inny kraj i nie ponosi za to odpowiedzialności - zauważyła szefowa unijnej dyplomacji.
Rosja znów w G8? Bruksela przeciw
Zgodnie z propozycją pokojową, którą USA przedstawiły Ukrainie (a która jest obecnie modyfikowana), po zakończeniu wojny Rosja miałaby powrócić do grupy G8, którą w 2014 r. po aneksji Krymu przez Federację Rosyjską została zredukowana do G7.
W skład G7 wchodzą Kanada, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia, Wielką Brytania i USA. Unia Europejska nie jest członkiem grupy, ale jest reprezentowana na jej szczytach.
Kallas stanowczo odrzuciła przywrócenie Rosji do formatu G8. Stwierdziła, że do takiej sytuacji "zdecydowanie" nie powinno dojść.
- Nie możemy wrócić do interesów jak zwykle (ang. business as usual). Jak można to sobie wyobrazić? - stwierdziła była premier Estonii.
Wiceprzewodnicząca KE jednocześnie z zadowoleniem przyjęła "szlachetny cel", jaki przyświecać ma prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, czyli zakończenie wojny w Ukranie. Zaznaczyła jednak, że trzeba zastanowić się, co naprawdę przyniesię pokój temu państwu.
Kluczowe spotkanie jeszcze w tym tygodniu
Ukraina i Stany Zjednoczone po rozmowach delegacji w Genewie uzgodniły dalszą pracę nad wspólnymi propozycjami porozumienia pokojowego. Strony potwierdziły, że każdy przyszły układ musi w pełni szanować suwerenność Ukrainy oraz zapewniać trwały i sprawiedliwy pokój. W wyniku negocjacji przygotowano zaktualizowany i dopracowany ramowy dokument pokojowy - podaje serwis Ukrinform.
Rustem Umerow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, poinformował, że ukraińska i amerykańska delegacja w Genewie osiągnęły wspólne rozumienie kluczowych warunków porozumienia pokojowego.
Końcowe ustalenia mają zostać dopracowane podczas wizyty prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Stanach Zjednoczonych w nadchodzących dniach listopada.