Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Pożar na Woli. Rowery, rowerki, wózki powinny zniknąć z przestrzeni wspólnych

Co nie mieści się w mieszkaniu, niech stoi na korytarzu czy w garażu podziemnym. Takie niby "ludzkie podejście" zarządców mści się w razie pożaru. Osobną kwestią jest brak polis obejmujących np. pożar. Niedawna sytuacja w Warszawie powinna zmusić wspólnoty do przemyślenia tej sprawy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Znamy to wszyscy: wózki, rowery, a nawet to, co zajmuje na tyle mało miejsca, że powinno zmieścić się w mieszkaniu - dziecięce rowerki, hulajnogi, zima sanki. Wszystko na klatkach schodowych i w przestrzeniach wspólnych. Bywa, że garaże podziemne pełnią dodatkowa funkcję składzików na opony zapasowe, a stawiane przed maska regały zapełniają się wszelkimi rzeczami, na które nie było miejsc w szafach: od ozdób choinkowych po ubrania na kolejny sezon. Gdyby dobrze poszukać, pewnie gdzieniegdzie znajdą się też farby czy rozpuszczalniki.

Wykupione miejsce parkingowe to nie dodatkowy schowek. Można tam trzymać tylko samochód
Korytarz w bloku to nie rupieciarnia. Nie wolno zastawiać go rowerami i wózkami

Przepisy są w tym względzie jasne: ciągu komunikacyjne w przestrzeniach wspólnych nie mogą być niczym zastawione, a garaże przeznaczone są wyłącznie do trzymania w nich samochodu.

Zarządcy nieruchomości często jednak przymykają oczy uznając, że nie ma co ludziom utrudniać życia. Po tragedii w Warszawie, kiedy to w wyniku zapalenia się aut w garażu kilkadziesiąt osób musiało natychmiast opuścić uszkodzony budynek (i nie ma pewności, czy będą mogli wrócić), zarządcy powinni zastanowić się, czy to liberalne podejście nie powoduje więcej szkód niż korzyści.

Na wynajmie zarabia się mniej niż przed rokiem. "Rentowność trochę ponad 4 proc."

Adwokat Maciej Gawroński zauważył w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że niekiedy trudno dyscyplinować właścicieli, gdyż brakuje jasnych przepisów regulujących, co robić, gdy właściciel odmawia uprzątnięcia swoich rzeczy.

- Większość zarządców nie chce wchodzić w spór z trudnymi właścicielami i tylko wywiesza informacje w tej sprawie – mówi.

Wprawdzie zarządca może wyznaczyć lokatorowi termin na usunięcie rzeczy, a po jego bezskutecznym upływie wywieźć je i oddać na przechowanie na jego koszt, ale zdarzają się orzeczenia sądowe kwestionujące działania.

Inna kwestią są ubezpieczenia: przepisy nie nakładają na wspólnoty mieszkaniowe obowiązku ubezpieczania się. Od nich samych zależy, czy to zrobią – czytamy w "Rzeczpospolitej".

Bywa też, że wprawdzie ubezpieczają się, lecz zaniżają wartość budynku. Gdy dojdzie do pożaru, ubezpieczyciel nie wypłaca więc rekompensaty obejmującej całość szkód.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
22-10-2020

QwertJak zwykle od tyłu do sprawy. Proszę wprowadzić stosowne przepisy dla nowego budownictwa, że obowiązkiem ma być min 1 miejsce postojowe i schowek czy … Czytaj całość

22-10-2020

Strażak samPożar w garażu z powodu rowerków i sanek?Czy ktoś sprawdza czy pojazdy mają LPG?

22-10-2020

lokatorProblem to nie tylko rowerki i wózki. Na korytarzu naszej kamienicy wystawiane są przez sąsiadów stare meble, które wykorzystują jako dodatkowe … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (35)