Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
ANA
|

Pracownicy widzą ceny w sklepach i chcą podwyżek. "To niebezpieczne zjawisko"

66
Podziel się:

Pracownicy spodziewają się dalszego wzrostu cen w sklepach i oczekują podwyżek. Nabierająca tempa inflacja wywiera zatem większą presję na wzrost wynagrodzeń, a to niebezpieczne zjawisko, oceniają ekonomiści. Do akcji powinna wkroczyć Rady Polityki Pieniężnej.

Pracownicy widzą ceny w sklepach i chcą podwyżek. "To niebezpieczne zjawisko"
Dane GUS za sierpień pokazały, że przeciętne wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosły o 9,5 proc. w skali roku. Pracownicy widzą ceny w sklepach i chcą podwyżek. "To niebezpieczne zjawisko" (Adobe Stock)
bEUCDWBh

W sierpniu przeciętne wynagrodzenie wyniosło 5843 zł brutto, co oznacza wzrost o 9,5 proc. w porównaniu z sierpniem ubiegłego roku. Dane dotyczą sektora przedsiębiorstw i firm, które zatrudniają więcej iż 9 osób. Łącznie to ok. 6,3 mln pracowników.

"Podwyższone tempo wzrostu wynagrodzeń może być konsekwencją problemów z rekrutacją. Naszym zdaniem możemy mieć też do czynienia z przesunięciem wypłat premii w niektórych branżach. Prawdopodobnie następuje także pewien wzrost żądań płacowych związanych z podwyższoną inflacją" – oceniają ekonomiści PKO BP.

Ceny w Polsce rosną najszybciej od 20 lat, wynika z najnowszych danych GUS za sierpień. Z kolei w piątek unijny urząd statystyczny podał, że Polska, Estonia i Litwa to kraje z największą inflacją w Unii Europejskiej.

bEUCDWBj

Średnie zarobki w sektorze przedsiębiorstw rosną zatem szybciej niż ceny. Jednak po piątkowej publikacji danych GUS z rynku pracy ekonomiści zwracają uwagę na pewne niebezpieczeństwo.

Zobacz także: Polski Ład zwiększy deficyt w budżecie? Minister finansów tłumaczy

Po pierwsze, zatrudnienie w sierpniu zmniejszyło się w porównaniu z lipcem o prawie 10 tys. etatów. Choć spadek zatrudnienia w tym miesiącu nie jest zjawiskiem nietypowym, jego skala jest znacznie większa niż w ubiegłych latach. To efekt m. in. wygasania tarcz ochronnych.

bEUCDWBp

"Zaskakujące i wyraźne obniżenie zatrudnienia w sierpniu było najprawdopodobniej związane z dostosowywaniem zatrudnienia w firmach korzystających z tarczy finansowej obwarowanej warunkiem utrzymania zatrudnienia w okresie korzystania z pomocy" – oceniają ekonomiści Credit Agricole.

Z kolei ekonomiści PKO BP zwracają uwagę, że z innych publikacji GUS wynika, iż liczba wolnych etatów w gospodarce jest już wyższa niż przed pandemią. Brakuje zatem fachowców, a odsetek firm wskazujących na braki wykwalifikowanych pracowników stale rośnie.

Po drugie, trzeba pamiętać, wzrost wynagrodzeń o 9,5 proc. odnosi się do poziomu z zeszłego roku, kiedy koronakryzys wpłynął negatywnie na rynek pracy. Jednak w sierpniu 2021 ubiegłoroczna baza odniesienia była już sporo wyższa niż w lipcu, a mimo to tempo wzrostu wynagrodzeń w sierpniu mocno przyspieszyło.

bEUCDWBq

"Można zatem formułować tezę, że nabierająca tempa inflacja nakłada coraz większą presję na wzrost wynagrodzeń. Jeśli tak jest, to mamy niestety do czynienia ze zjawiskiem bardzo niebezpiecznym" – ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

O ile w miesiącach, w których otwierała się gospodarka po trzeciej fali pandemii, dane z rynku pracy wskazywały na jego dobrą sytuację, o tyle te z ostatnich dwóch miesięcy zaczynają niepokoić. Niepokojący jest wzrost płac przy jednoczesnym spadku zatrudnienia.

"Wzrost wynagrodzeń, przy malejącym zatrudnieniu, sugeruje presję płacową w kontekście szybszego od oczekiwań wzrostu cen towarów i usług" – ocenia Monika Kurtek.

"Zjawisko to powinno być szczególnym przedmiotem uwagi Rady Polityki Pieniężnej, która, jak się wydaje, nie powinna już dłużej zwlekać z rozpoczęciem zacieśniania polityki monetarnej" – dodaje.

bEUCDWBr

Pracownicy cieszą się, gdy rosną zarobki. Jednak koszty wynagrodzenia pracowników wpływają na finalne ceny produktów, jakie widzimy w sklepach. Ekonomiści coraz częściej mówią, że Polska może wpaść w spiralę inflacyjną (czy też płacowo-cenową), w której podwyżki płac nakręcają wzrost cen, a ten z kolei powoduje, że pracownicy żądania kolejnych podwyżek.

Czas na reakcję RPP?

Dbanie o to, aby ceny nie rosły zbyt szybko to zadanie banku centralnego, którego organem decyzyjnym jest Rada Polityki Pieniężnej (RPP). Mimo podwyższonej inflacji, RPP nie podnosi stóp procentowych tłumacząc, że wzrost cen w Polsce napędzają podwyżki w kategoriach, które i tak są niezależne od polityki banku centralnego (jak energia czy paliwa). Jednak zdaniem części ekonomistów, najnowsze dane.m. in. z rynku pracy, sugerują, że już najwyższy czas na reakcję.

W jakich branżach w sektorze przedsiębiorstw wynagrodzenia rosną najbardziej? - Dane GUS wskazują, że najszybciej rosną pensje w sektorze turystycznym, gastronomii oraz pozostałych usługach (np. usługi fryzjerskie i salonów piękności), czyli branżach najciężej doświadczonych przez pandemię - ocenia Paweł Rybacki, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

bEUCDWBs

Równocześnie słabnąca koniunktura w sektorze budowlanym oraz wśród firm obsługujących rynek nieruchomości zaczyna przekładać się na niższe tempo wzrostu płac w tych branżach na tle innych gałęzi gospodarki.

W najbliższym czasie możemy spodziewać się dalszego wzrostu płac. "W kolejnych miesiącach coraz silniej mogą być widoczne ograniczenia podażowe na rynku pracy, co będzie jeszcze wzmacniać tempo wzrostu wynagrodzeń" – oceniają ekonomiści PKO BP.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEUCDWBK
gospodarka
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(66)
wqdsdf
3 miesiące temu
PRACOWNICY POWINNI DOSTAWAĆ pełną pensję i sami powinni opłacać podatki i składki. Wtedy wiedzieliby ile rzeczywiście zabiera im rząd.
opinion
3 miesiące temu
PiS zniweczy ten kraj do reszty. Dość PiSu! Ludzie zaczynają oszczędzać na lepszym, bio jedzeniu u kupują gorsze rzeczy, bo tańsze co nie wpływa na zdrowie a PiS jeszcze się skłócił z EU, nie dogadal sie z Czechami, żebyśmy uniknęli kar nałożonych przez TSUE (mieli tyle czasu!) poza tym PiS bezkarnie zmarnował miliardy na propagandę w TVP przed oszukanymi wyborami 2020, na trefne karty wyborcze 10 maja i trefne respriatory. A służba zdrowia stoi w miejscu, wręcz za parę lat nie będzzie miał kto nas leczyć!!!!!! PiS ma krew Polaków na rękach. To przestępcy. Ktoś kiedyś powiedział tak na PO, to PiS to przestpcza organizacja.
Bolko
3 miesiące temu
Pracownicy widzą ceny w sklepach i chcą podwyżek. "To niebezpieczne zjawisko" Premierowi się podwyżka nie należy bo nie widzi podwyżek cen chleba.
bEUCDWBL
były czł S 80
3 miesiące temu
Prawo stanowione w tym dzikim kraju POd bandytów i złodziei! Uczciwi POLACY ciężko pracują, a jak podwinie im się naga, to prawdy dochodzą latami, lub jej nie dożywają! A jak już dożyją, to nie stać ich na utrzymanie tego, co wypracowali! I tak od 1989 roku! "Ło takie Polske walczyliście"?
były czł S 80
3 miesiące temu
Prawo stanowione w tym dzikim kraju POd bandytów i złodziei! Uczciwi POLACY ciężko pracują, a jak podwinie im się naga, to prawdy dochodzą latami, lub jej nie dożywają! A jak już dożyją, to nie stać ich na utrzymanie tego, co wypracowali! I tak od 1989 roku! "Ło takie Polske walczyliście"?
...
Następna strona