Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. MŁU
|
aktualizacja

Są najnowsze dane o przeciętnym wynagrodzeniu. Realne płace maleją

274
Podziel się:

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2023 r. wyniosło 6883,96 zł brutto i wzrosło o 13,5 proc. rok do roku. To wzrost nieco powyżej prognozy (12,9 proc.), ale poniżej tempa wzrostu cen, co oznacza, że realne płace maleją.

Są najnowsze dane o przeciętnym wynagrodzeniu. Realne płace maleją
Płace rosną w Polsce wolniej od cen (Getty, ZOFIA BAZAK)

Tymczasem inflacja w styczniu 2023 r. wyniosła według wstępnego szacunku GUS 17,2 proc. rok do roku. Oznacza to, że nasze realne płace maleją.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Nauczyciele mówią wprost: wstydzimy się pokazać paski z pensją. "To krępujące"

Zatrudnienie wyniosło 6530,1 tys. osób i wzrosło o 1,1 proc. rok do roku. Konsensus zakładał 1,8 proc. wzrostu.

Wcześniej dowiedzieliśmy się, że:

Wzrost wynagrodzeń od miesięcy utrzymuje się poniżej inflacji

Jak zauważa Piotr Popławski, ekonomista z ING Banku Śląskiego, za wysokim wzrostem wynagrodzeń stoi w dużym stopniu podwyżka płacy minimalnej w tym roku (aż o 15,9 proc.) . "Bezpośrednio podbiło to najniższe wynagrodzenia, ale można też zakładać, że firmy dostosowały całą strukturę płac" – komentuje ekspert.

Podwyżki (także związane z podwyżkami związane m.in. z inflacją) będą prawdopodobnie jego zdaniem rozciągnięte na kilka pierwszych miesięcy tego roku. "Wzrost wynagrodzeń od miesięcy utrzymuje się jednak poniżej inflacji. To najprawdopodobniej główny powód, dla którego obserwujemy słabość wydatków gospodarstw domowych, obok np. pogorszenia ich nastrojów, czy wzrostu stóp procentowych. Ta sytuacja najprawdopodobniej nie zmieni się do drugiej połowy roku" – podkreśla Popławski.

Jego zdaniem słabszy od oczekiwań wzrost zatrudnienia może wynikać z innych powodów niż osłabienie koniunktury. Dane o zatrudnieniu w styczniu silnie zależą od zmiany próbki firm objętych badaniem GUS, a w danych nie pojawiają się m.in. uchodźcy z Ukrainy, zatrudnieni na podstawie specjalnych umów. Zgodnie z szacunkami rządowymi liczba takich osób może zbliżać się już do milina. Brak jest jeszcze szczegółowych danych o zatrudnieniu wg branż. W ocenie Popławskiego prawdopodobnie jednak utrzymały się trendy widoczne w poprzednich miesiącach, czyli po udanej pierwszej połowie 2022 r. koniunktura w szeregu branż przetwórczych uległa pogorszeniu.

Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce (średnia krajowa) – jak GUS to liczy?

Czytając dane o średniej krajowej, trzeba pamiętać, że komunikaty GUS odnoszą się do sektora przedsiębiorstw o liczbie pracujących większej niż 9. Sam wynik jest też zawyżany przez nadreprezentowane w tej statystyce ciężkie przemysły, gdzie pensje rosną szybciej niż gdzie indziej.

Przykładowo, za sprawą wynegocjowanych przez związki zawodowe kolejnych premii, które mają zrekompensować górnikom wzrost cen, średnie wynagrodzenie w sektorze "Górnictwo i wydobywanie" wyniosło w listopadzie 2022 r. 14 178 zł brutto. Przeciętne wynagrodzenie GUS (wliczając w to pensje górników) wyniosło w tym samym miesiącu 6858 zł brutto, czyli ponad dwa razy mniej.

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(274)
Doe
8 miesięcy temu
Dominantę niech podadzą, zobaczymy co wtedy suweren powie.
Hubert
10 miesięcy temu
Jest coraz gorzej. Od 2016 wartość nabywcza płac spadła o 7,06%
Roman doświad...
11 miesięcy temu
Te całe wyliczanie czy Polacy bogacą się czy biednieją obarczone jest bardzo dużym błędem. Inflacja mimo, że jest podawana jako konkretna liczba procentowo tak naprawdę jest szacunkiem i można nią manipulować. Każdy z nas ma inny koszyk bo zależy on od naszych potrzeb a one różnią się tak jak różnią się ludzie między sobą. Niewiele się pomylę jeśli stwierdzę, że inflacja jest wyższa od oficjalnie podawanej. Widać to bardzo jaskrawo w przypadku cen nośników energii. Tak więc zamiast pytania czy Polacy bogacą się czy biednieją trzeba zadać pytanie czy Polacy są zdrowi, młodsi czy bardziej schorowani i starsi. Jeżeli będą zdrowi i będą pracować to będą bogatsi. A rządy aktualne to pierwsze po 1989 roku, które wprowadziły zupełnie inne standardy rządzenia na tyle niedoścignione dla opozycji, że biedacy nie umieją sformułować programu wyborczego bo musieliby być bardziej populistyczni niż PiS. Oczywiście nie wszystko jest idealnie bo tak być nie może. Ale przynajmniej ktoś mówi, że chce zadbać o przeciętnego Kowalskiego. A poprzednia władza miała go gdzieś i mówiła żeby brał sprawy w swoje ręce a niewidzialna ręka rynku miała wszystko załatwić. Do 2015 roku wydawało się, że inaczej nie można rządzić. Sami Polacy powinni zastanowić się i właściwie wybrać w najbliższych wyborach.
Wędkak Bagnow...
12 miesięcy temu
Ze wszystkich partii w aktualnym parlamencie tylko jedna chce zmniejszyć wydatki, uprościć podatki, pozwalniać biurokratów i dać więcej swobody obywatelom w kwestii dobrowolnych składek zdrowotnych odprowadzanych do prywatnych ubezpieczycieli którzy będą ze sobą konkurować ceną i jakością usług - Konfederacja
robi1970
12 miesięcy temu
Biedniejemy za tego rządu, taka jest prawda. Polacy ubożeją za pisu.
...
Następna strona