Przyszłość rynku naftowego zagrożona. Światowi giganci ostrzegają. Wystarczą trzy miesiące
Jak podaje Bloomberg, światowi giganci w handlu ropą ostrzegają, że skutki wojny w Iranie będą miały poważniejszy wpływ na globalny rynek naftowy, niż początkowo sądzono.
Od początku konfliktu w Iranie, dostawy ropy i produktów rafinowanych z Zatoki Perskiej zmniejszyły się o 13 mln baryłek dziennie - przypomina Bloomberg.
Ceny ropy na globalnych rynkach wzrosły o 30 proc. od wybuchu konfliktu, osiągając nawet 120 dolarów za baryłkę w marcu, choć obecnie stabilizują się w okolicach 95 dolarów.
Giganci naftowi ostrzegają
Gunvor Group, jeden z największych na świecie niezależnych traderów surowców energetycznych, ostrzega, że sytuacja może się pogorszyć, jeśli trzy miesiące później cieśnina Hormuz wciąż pozostanie zamknięta.
Fredric Lasserre z Gunvor podkreśla, że zamknięcie Hormuz przez trzy miesiące może przekształcić problem w światowy kryzys gospodarczy.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zauważa, że prognozowany wzrost popytu na ten rok został wyhamowany, a globalny rynek stoi przed znaczącymi wyzwaniami. W skali roku zamiast wzrostu popytu o 730 tys. baryłek dziennie, zanotowano jego spadek o 80 tys.
Russell Hardy, CEO Vitol Group, wskazuje, że konflikt zmniejszył dzienne zapotrzebowanie na ropę o 4 mln baryłek, a ten trend się utrzyma. Ekonomiści ostrzegają, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, gospodarki wkrótce poczują recesję.
Trafigura Group prognozuje, że redukcja popytu na ropę koncentruje się na Azji, co przyczynia się do zawirowań cenowych. Saad Rahim, główny ekonomista Trafigura, zwraca uwagę, że realne skutki są niewidoczne w centrach cenowych, ale konieczność dostosowania popytu będzie miała szerokie implikacje.
Zmiany dotykają wiele branż
Producenci petrochemikaliów w Chinach, Japonii i Korei Południowej minimalizują produkcję plastiku. Linie lotnicze, takie jak w Wietnamie i Holandii, przerywają loty i przygotowują plany awaryjne.
W Azji Południowo-Wschodniej zbiory ryżu są zagrożone przez rosnące koszty paliwa i nawozów.
Źródło: Bloomberg