Rada Przyszłości? Brawo. Ale rząd pominął kogoś bardzo ważnego [OPINIA]

O Polsce przyszłości trzeba myśleć nie tylko w kontekście wielkiego biznesu, ale też w kontekście większej równości, włączenia w łańcuchy gospodarcze osób, które w ogromnej większości nie ze swojej winy pozostają na ich marginesie - pisze w opinii dla money.pl dziennikarz Kamil Fejfer, komentując powołanie przez rząd Rady Przyszłości.

Premier: w Radzie Przyszłości są naukowcy, którzy wiedzą jak nauPremier: w Radzie Przyszłości są naukowcy, którzy wiedzą jak naukę przetwarzać na biznes
Źródło zdjęć: © PAP | Andrzej Jackowski
Kamil Fejfer
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

We wtorek 10 lutego premier Donald Tusk na konferencji prasowej ogłosił powstanie Rady Przyszłości. Jak czytamy na stronie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, będzie ona ciałem doradczym szefa rządu "przygotowującym rekomendacje działań i rozwiązań wspierających dalszy rozwój Polski". Jednym z jej zadań będzie "identyfikacja nowych silników wzrostu, opartych na innowacjach, kapitale ludzkim i własności intelektualnej".

Rada Przyszłości. Główny cel

"Celem działań Rady jest uczynienie Polski liderem w kluczowych dziedzinach. Dzięki temu nasz kraj ma być nie tylko ambitny, nowoczesny i konkurencyjny, ale także bezpieczny" - głosi komunikat prasowy.

- Rok 2026 musi być rokiem przyspieszenia. Tą wielką rezerwą Polski, tym źródłem, które pozwoli z Polski uczynić niekwestionowanego lidera są umysły młodych Polek i Polaków - stwierdził Donald Tusk podczas konferencji.

Tusk zablokował ustawę. Co dalej z reformą?

- Polska jest dziś 20. gospodarką świata - to wielki sukces, ale nie dany raz na zawsze. Dlatego musimy budować nowe przewagi i wygrywać w globalnym wyścigu - wtórował premierowi minister finansów i gospodarki, Andrzej Domański, który ma kierować pracami organizacji.

Samo ciało ma się składać z 18 ekspertów i ekspertek z domeny biznesu, nauki i obronności. Wśród nich znaleźli się między innymi: Dominik Batorski, socjolog i ekspert w dziedzinie data science, Sebastian Kondracki, jeden z twórców polskiego modelu AI Bielik, Piotr Sankowski, prezes Instytutu Badawczego IDEAS, Aleksandra Przegalińska, rektorka do spraw innowacji w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawskiego.

Nie ulega wątpliwości, że Rada składa się z osób z wybitnymi osiągnięciami w swoich dziedzinach. Poza osobami, które do współpracy zaproszono istotne jest też to, reprezentantów jakich przestrzeni zabrakło. Trudno bowiem w Radzie szukać niewielkiego choćby grona osób związanego z szeroko pojętą stroną społeczną.

Kogo zabrakło?

Można oczywiście powiedzieć, że przecież ciało ma się zajmować wypracowywaniem strategii komercjalizacji pomysłów naukowych i technologicznych. Jednakże znaleźli się w nim również przedstawiciele sektora zbrojeniowego.

To nie jest zarzut – sytuacja jaka jest każdy wie. Jednocześnie dobrze byłoby taki sam ukłon zrobić w stronę środowisk zajmujących się na przykład nierównościami społecznymi (w tym wykluczeniem, bądź regulacjami cyfrowych gigantów), światem pracy albo kwestiami ubóstwa.

Tworzenie składu tego typy ciał jest pewnym PR-owym sygnałem, na czym rządzącym zależy; sygnałem bądź jego brakiem. Można odnieść więc wrażenie, że Polska przyszłości to kraj biznesmenów, w którym niewiele miejsca jest dla tak zwanych "zwykłych Polaków". Obawiam się jednak, że w przyszłości nasz kraj będą zamieszkiwać również zwykli ludzie. Ba, jestem pewien, że zawsze będzie ich większość.

Nie jestem wrogiem tego typu inicjatyw. Mogą stanowić ważny impuls prorozwojowy dla całego państwa. Ważne jednak, żeby po pierwsze były one słuchane. A na ten moment nie wiemy czy Rada Przyszłości będzie czymś więcej niż tylko PR-ową wydmuszką. Po drugie istotne jest, żeby pomysły powstające w ramach takich gremiów były przepuszczone przez filtr społeczny.

Biznes bez wątpienia jest ważny, a biznes tworzący innowacyjne projekty jest bardzo ważny. Premier Tusk czy minister Domański mają rację mówiąc, że jesteśmy 20. gospodarką świata, jeśli chodzi o PKB (jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę PKB na głowę z korektą na siłę nabywczą spadamy do miejsca około 35.). A w nadchodzących latach będziemy się prawdopodobnie wspinać jeszcze w tym zestawieniu.

Interes biznesu a interes państwa

Pewne jest, że powoli zaczynamy grać, jeśli nie w wadze ciężkiej, to półciężkiej. Coraz więcej krajów świata zresztą zaczyna nas postrzegać jako ważnego partnera. I jako kraj o takim potencjale potrzebujemy choćby globalnych marek. Musimy jednak pamiętać, że interes dużego biznesu nie zawsze jest tożsamy z interesami kraju. A przynajmniej nie zawsze jest tożsamy z interesami bardzo dużej części jego obywateli.

Przykładem kraju, w którym zabrakło "społecznej nogi" w tworzeniu innowacyjności są Stany Zjednoczone. USA są niezaprzeczalną potęgą ekonomiczną, technologiczną i militarną. Jeżeli weźmiemy pod uwagę PKB per capita z korektą na siłę nabywczą kraj ten jest od nas zamożniejszy o połowę. Jednocześnie, jeśli chodzi o wiele wskaźników społecznych, takich jak bezdomność, najskrajniejsze przejawy biedy, przestępczość, umieralność niemowląt, odsetek osób uzależnionych od narkotyków, czy nawet oczekiwaną długość życia przy urodzeniu, to my jesteśmy państwem wygodniejszym do życia.

Donald Tusk ma rację, że jako gospodarka i państwo jesteśmy w tym miejscu, żeby stawiać sobie bardzo ambitne cele. I w ramach tych strategii powinniśmy myśleć o ściganiu się z najlepszymi.

Ale istotne jest, żeby o Polsce przyszłości myśleć nie tylko w kontekście wielkiego biznesu, ale też w kontekście np. większej równości, włączenia w łańcuchy gospodarcze osób, które w ogromnej większości nie ze swojej winy pozostają na ich marginesie, likwidacji skrajnych przejawów ubóstwa, czy większej dostępności służby zdrowia dla osób mniej zamożnych.

Polska naprawdę może być jednym z najlepszych krajów do życia. Ale nie stanie się nim, jeżeli rządzący nie postawią na mądre regulacje i programy zalepiania niedomagań rynku.

Nie wierzycie państwo? Stany Zjednoczony biznesowo oplotły cały świat. Jednocześnie w centrach ich największych aglomeracji tysiące ludzi żyje w namiotach, ponieważ choć stworzono tam program Apollo, Facebooka i produkuje się F35, to zapomniano o zaprojektowaniu siatki zabezpieczeń społecznych chroniących ludzi przed bezdomnością. Nie twierdzę, że Polska zmierza w tym kierunku. Twierdzę, że kraj naprawdę wygodny, to państwo o mądrze zaprojektowanej polityce społecznej, która jest wkomponowana w bardzo wiele jego projektów. A tych ambitnych, z Przyszłością przez duże "P", zwłaszcza.

Autorem jest Kamil Fejfer, dziennikarz piszący o gospodarce, współtwórca podcastu i kanału na YouTube "Ekonomia i cała reszta"

Wybrane dla Ciebie
Berlin bez paliwa? Rosjanie ostrzegają
Berlin bez paliwa? Rosjanie ostrzegają
Tyle wyniesie cena gazu w taryfie Orlenu. Jest decyzja URE
Tyle wyniesie cena gazu w taryfie Orlenu. Jest decyzja URE
Ceny w Rosji wystrzeliły. Wojna Putina uderza w obywateli
Ceny w Rosji wystrzeliły. Wojna Putina uderza w obywateli
"Emerytura" dla medalistów i medalistek olimpijskich. Oto na co mogą liczyć
"Emerytura" dla medalistów i medalistek olimpijskich. Oto na co mogą liczyć
Tania niemiecka stal w Polsce. Branża alarmuje
Tania niemiecka stal w Polsce. Branża alarmuje
Cięcia w Radomiu to początek końca? "Nie widzę chętnych, żeby ten port zamknąć"
Cięcia w Radomiu to początek końca? "Nie widzę chętnych, żeby ten port zamknąć"
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 10.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 10.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 10.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 10.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 10.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 10.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 10.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 10.02.2026
Ukraińcy zwolnili załogę i zamknęli fabrykę. Nowy właściciel wyburza budynki
Ukraińcy zwolnili załogę i zamknęli fabrykę. Nowy właściciel wyburza budynki
mObywatel z nową funkcją. Będzie możliwość logowania się do KSeF
mObywatel z nową funkcją. Będzie możliwość logowania się do KSeF