Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Przemysław Ciszak
|
aktualizacja

Reparacje wojenne dla Polski. Premier mówi o konieczności zadośćuczynienia

100
Podziel się:

Polski rząd od paru lat mówi o konieczności uregulowania przeszłości. W 80. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej temat reparacji wojennych znów został przywołany. - Trzeba domagać się zadośćuczynienia – podkreślił Mateusz Morawiecki podczas przemówienia na Westerplatte. O jakie pieniądze chodzi?

Mateusz Morawiecki podczas przemówienia na Westerplatte w 80. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej.
Mateusz Morawiecki podczas przemówienia na Westerplatte w 80. rocznicę wybuchu II Wojny Światowej. (East News, WOJCIECH STROZYK/REPORTER/EAST NEWS)

- Odrabiamy zaległości ostatnich 30 lat i wykonujemy pracę, która będzie ważna dla nas i naszych potomnych, ale także dla Europy i całego świata – mówił szef polskiego rządu na Westerplatte, które nazwał "polskim Pearl Harbor".

Podkreślił, że atak Niemiec na Polskę oznaczał "nie tylko podpalenie polskich domów, ale i śmierć dla polskich nadziei, polskiej przyszłości. Koniec polskiej nauki, uniwersytetów, polskich fabryk, gigantyczne zniszczenia". Przypomniał również o potężnych stratach materialnych.

- Trzeba domagać się prawdy, trzeba domagać się zadośćuczynienia – zaznaczył Mateusz Morawiecki, który wielokrotnie publicznie poparł roszczenie reparacyjne polskiego rządu wobec Niemiec.

Gigantyczne sumy

Przypomnijmy, że ta kwestia została przez rząd PiS podniesiona w 2017 roku, po tym jak prezes Kaczyński stwierdził, że Polska nigdy nie otrzymała odszkodowania za gigantyczne szkody.

Wówczas to padały kwoty od 3,5 biliona zł do astronomicznych 25 bilionów zł. Sumy na wyścigi licytowali: Jarosław Kaczyński, Antoni Macierewicz, Arkadiusz Mularczyk, Witold Waszczykowski, Mariusz Błaszczak, a także Marek Kuchciński.

Zobacz także: Zobacz film: Reparacje. Co można kupić za 25 bilionów złotych?

W Biurze Analiz Sejmowych powstaje opinia na temat m.in. strat, jakie Polska poniosła w czasie wojny od Niemiec. Według wstępnych wyliczeń ekspertów odszkodowanie mogłoby wynieść ponad 885 mld dol.

Dla Niemiec sprawa zamknięta

Niemiecki rząd wielokrotnie odrzucał te żądania przypominając, że prawnie kwestia ta została uregulowana podczas konferencji w Poczdamie, kiedy to ZSRR zobowiązał się do spłacenia roszczeń reparacyjnych oraz późniejszych umów kompensacyjnych.

Jak dotąd Niemcy zapłaciły ponad 76 mld euro odszkodowań. Polska otrzymała 1,5 mld euro zadość uczynienia.

O rozliczenie z przeszłością prócz Polski upomina się również Grecja. Tam żądania opiewają na co najmniej 292 mld euro. Z kolei Czesi już w ubiegłym roku zapowiedzieli, że nie będą się ubiegać o reparacje, co potwierdził w Berlinie prezydent Milosz Zeman.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

KOMENTARZE
(100)
Solon
3 lata temu
A kto będzie płacił odszkodowania za dewastację Polski przez PiS?
asdf
3 lata temu
Klasyczna akcja na zlecenie. Rozpieprzanie kruchego spokoju w Europie, aby nasz jedynie słuszny sojusznik mógł tutaj swobodnie rozdawać karty. UE wymknęłą mu się spod kontroli, więc skłóci Europejczyków, przez co pozbędzie się jednego z partnerów do trudnych rozmów.
max power
3 lata temu
Przez 4 lata mówią że trzeba, i co. Nawet nie znają kwoty, a ciemny lud to kupi.
Ams
3 lata temu
Ooo już zaczyna w kieszeniach być pusto,trzeba kombinować hehehe niby dziury budżetowej brak haha no te wydatki i przychody ok wyszło na zero ale czy te wydatki napewno nie będzie więcej???kurcze dobrze że mamy tylko lekko ponad bilion długu publicznego ufff.
Olo
3 lata temu
A jak każą zapłacić za korzystanie z terenów wschodnioniemieckich ? Szczecin, Gorzów, Wrocław ?? Albo oddać te niemieckie tereny !? A nasze wschodnie niech sobie sami odbierzemy !? Od Ukrainy, Litwy, Białorusi ? Jak płacić i się rozliczać to na całego !! Naprawdę polski rząd chce otworzyć te puszkę Pandory ??
...
Następna strona