Rok od powrotu Trumpa do Białego Domu. "Ameryka przeżywa boom"
Byliśmy w stagflacji, to znacznie gorsze niż inflacja. To katastrofa - powiedział Donald Trump, podsumowując pierwszy rok drugiej kadencji w Białym Domu. Wyliczając sukcesy swojej administracji mówił o cłach, nowych firmach, fabrykach i wzroście gospodarczym. - Ameryka przeżywa boom - podkreślił.
- Zakończyliśmy stagflację Bidena. Byliśmy w stagflacji, to znacznie gorsze niż inflacja. To katastrofa. Jak wiecie, miał największą inflację w historii naszego kraju. My, my sprowadziliśmy ją dokładnie do normalnego poziomu. Teraz obniżymy ją jeszcze trochę. - mówił Donald Trump na briefingu prasowym w Białym Domu. 20 stycznia mija rok od zaprzysiężenia go na drugą kadencję w fotelu prezydenta USA.
Rok rządów Trumpa. "Teraz liczą się tylko dolary". Polacy w USA reagują
Chwalił też PKB Stanów Zjednoczonych. – To, co zrobiliśmy ze wzrostem gospodarczym, jest niesamowite. Stworzyliśmy superwysoki wzrost gospodarczy, a Ameryka przeżywa boom. Powstają teraz tysiące biznesów. Wiele z największych fabryk na świecie jest budowanych właśnie w naszym kraju, nie uciekają do innych państw. Opuszczają inne kraje - wyliczał Trump.
Powiedział, że wzrost PKB Stanów Zjednoczonych za IV kwartał 2025 r. "jest na dobrej drodze, by przekroczyć 5 proc." - I to pomimo faktu, że mieliśmy shutdown przez Demokratów. Zamknęli nasz kraj, a my mieliśmy 5 proc. - dodał Trump.
Przypomnijmy, że w październiku po raz pierwszy od prawie siedmiu lat doszło w USA do shutdownu, czyli zawieszenia prac części instytucji rządowych. Powodem był brak porozumienia między Republikanami a Demokratami ws. finansowania administracji federalnej. Każdego roku Kongres musi przyjąć ustawy budżetowe do 1 października, czyli początku nowego roku fiskalnego.
"Zarobiliśmy setki miliardów dolarów". Donald Trump o cłach
Sąd Najwyższy we wtorek nie wydał orzeczenia ws. legalności szeroko nałożonych przez Donalda Trumpa ceł. Prezydent USA wskazał je jako jeden z największych sukcesów ostatniego roku. - Zarobiliśmy setki miliardów dolarów i jeśli przegramy tę sprawę, być może będziemy musieli zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby zwrócić te pieniądze - stwierdził.
Podkreślił przy tym, że nie zna sposobu, aby to zrobić "nie wyrządzając krzywdy wielu ludziom". Dodał, że na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego "czeka z niepokojem". - Dzięki cłom mamy bezpieczeństwo narodowe. I przy okazji, nie mamy inflacji. Wszyscy mówili, że cła spowodują inflację. Nie mamy inflacji. Biden miał inflację i nie wprowadził ceł - zaznaczył.
Źródło: CNN