Ropa drożeje po eskalacji na Bliskim Wschodzie. Po spadkach nie ma śladu

Na światowych giełdach paliwowych szybko zniknął efekt ostatnich spadków cen ropy. W środę notowania mocno rosną po wybuchu nowych walk na Bliskim Wschodzie, co zwiększa ryzyko przerw w dostawach energii z regionu.

Iran and the US pause strikes
epaselect epa13135555 A woman walks past an anti-US and Trump billboard in a street in Tehran, Iran, 27 July 2026. The US and Iran paused strikes and retaliatory attacks to pursue diplomatic efforts to end the conflict over the Strait of Hormuz.  EPA/ABEDIN TAHERKENAREH RESTRICTIONS: NO Access Israel Media/Persian Language TV Stations Outside Iran/Strictly No Access BBC Persian/VOA Persian/Manoto TV/Iran International TV. (As mandated by Iran's Directorate General for Foreign Media) -- 
Dostawca: PAP/EPA.
ABEDIN TAHERKENAREH
epaselectNowy baner propagandowy w Teheranie wymierzony w Donalda Trumpa
Źródło zdjęć: © PAP | ABEDIN TAHERKENAREH
Jacek Losik

Baryłka West Texas Intermediate (dostawy na wrzesień) kosztowała w środę rano (czasu polskiego) na NYMEX w Nowym Jorku 81,91 dol., co oznacza wzrost o 3,34 proc.

Z kolei Brent (dostawy na wrzesień) na ICE wyceniana była na 87,11 dol. za baryłkę, w górę o 3,59 proc. Wcześniej w ciągu trzech sesji Brent potaniała łącznie o 16 proc.

Powrót napięcia

Impulsem do wzrostów jest eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, która grozi dalszymi zakłóceniami przepływu energii z regionu i komplikuje wysiłki dyplomatyczne mające zakończyć konflikt trwający od kilku miesięcy.


WIDEO
"Nowa era bezrobocia". Ekonomista mówi, co się dzieje na rynku


We wtorek siły zbrojne USA i Arabii Saudyjskiej przeprowadziły uderzenia na terytorium Iraku przeciwko wspieranym przez Iran terrorystom - poinformowało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM).

"Precyzyjne uderzenia w Iraku przeciwko związanym z Iranem terrorystom, których Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) skierował do atakowania sił amerykańskich oraz saudyjskiej infrastruktury energetycznej" - poinformował CENTCOM.

Sceptycyzm analityków

Inwestorzy nadal czekają na działania dyplomatyczne. Jednocześnie analitycy ostrożnie oceniają perspektywy przełomu.

"Wciąż jesteśmy sceptyczni, czy stoimy u progu przełomu dyplomatycznego, który rozwiąże konflikt" - piszą w rynkowej nocie analitycy RBC Capital Markets LLC. "Ciągłe zagrożenie ze strony rakiet, min, dronów i opłat w cieśninie Ormuz sprawia, że znaczna część przewozów morskich ropy pozostanie 'na uboczu'" - dodają.

W środę rano ruch statków przez cieśninę Ormuz łączącą Zatokę Perską z globalnymi rynkami jest niewielki: według danych firmy Kpler przez ten szlak wodny przepłynęły na razie tylko dwa statki towarowe.

Zapasy ropy USA

Na rynku uwagę przyciągają też dane z USA o zapasach ropy. Branżowy raport Amerykańskiego Instytutu Paliw (API) pokazał spadek zapasów ropy w ubiegłym tygodniu o 3,3 mln baryłek, a w hubie Cushing o 300 tys. baryłek. Jednocześnie wzrosły zapasy benzyny i paliw destylowanych - odpowiednio o 900 tys. i 400 tys. - wyliczył API.

Inwestorzy obserwują również zbliżające się wirtualne spotkanie krajów sojuszu OPEC+ zaplanowane na 2 sierpnia. Według informacji przekazanych przez delegatów pragnących zachować anonimowość, grupa producentów ropy planuje ratyfikować porozumienie o zwiększeniu wrześniowej kwoty dostaw o 188 tys. baryłek dziennie, choć plan może ulec zmianie zależnie od okoliczności.

Wrześniowe zwiększenie kwoty dostaw może zakończyć etap podwyżek produkcji przez OPEC+, bo sojusz nie planuje dalszych podwyżek w tym roku.

Wybrane dla Ciebie