Ropa najtaniej od miesiąca. Pokój w Ukrainie może zalać rynek
Ceny ropy spadły do najniższego poziomu od miesiąca po sygnałach o postępach w rozmowach pokojowych. Potencjalne zniesienie sankcji na rosyjską ropę grozi globalną nadpodażą surowca.
Ropa West Texas Intermediate utrzymuje się w okolicach 58 dolarów za baryłkę po wtorkowym spadku o 1,5 proc. Europejska odmiana Brent zamknęła się nieco powyżej 62 dolarów. To najniższe poziomy od czterech tygodni, wywołane informacjami o przełomie w negocjacjach pokojowych między Rosją a Ukrainą.
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że pozostało tylko kilka kwestii spornych do uzgodnienia, podkreślając postęp w rozmowach dyplomatycznych. Amerykański przywódca wysłał negocjatorów na dodatkowe spotkania wysokiego szczebla z obiema stronami konfliktu.
Biznes na franczyzie. Mówi, na ile może liczyć franczyzobiorca
Widmo globalnej nadpodaży
Perspektywa zakończenia wojny w Ukrainie budzi obawy o równowagę na rynku ropy. Zniesienie sankcji na rosyjski eksport surowca mogłoby zalać światowe rynki dodatkową podażą w momencie, gdy popyt wykazuje oznaki słabości.
Przed pełną inwazją na Ukrainę w 2022 roku Rosja eksportowała około 8 milionów baryłek ropy dziennie. Sankcje ograniczyły ten wolumen o około 20-30 proc., zmuszając Moskwę do przekierowania dostaw głównie do Azji po obniżonych cenach. Powrót pełnego rosyjskiego eksportu na rynek europejski mógłby zwiększyć globalną podaż o 1-1,5 miliona baryłek dziennie.
Tymczasem popyt na ropę rośnie wolniej niż przed pandemią. Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje wzrost globalnego popytu o około 790 tysięcy baryłek dziennie w 2025 roku, podczas gdy roczne przyrosty w latach wcześniejszych były znacznie wyższe.
Zapasy w USA nieznacznie spadają
W Stanach Zjednoczonych zapasy ropy zmniejszyły się w ubiegłym tygodniu o 1,9 miliona baryłek - wynika z raportu American Petroleum Institute. To skromny spadek, który nie wystarczył do wsparcia cen surowca. Oficjalne dane rządowe zostały opublikowane w środę.
Amerykańscy producenci łupkowi od miesięcy ograniczają wydobycie w reakcji na niskie ceny. Liczba aktywnych platform wiertniczych spadła do najniższego poziomu od dwóch lat. Przy cenach poniżej 70 dolarów za baryłkę wiele projektów łupkowych staje się nierentownych.
Konsekwencje dla gospodarki i konsumentów
Spadek cen ropy to dobra wiadomość dla konsumentów i firm transportowych. Niższe ceny paliw przekładają się bezpośrednio na mniejsze koszty transportu i ogrzewania. Dla gospodarek importujących ropę, takich jak Polska czy Niemcy, oznacza to również poprawę bilansu handlowego.
Z drugiej strony, producenci ropy odczują presję na marże. Kraje Zatoki Perskiej potrzebują cen na poziomie 70-80 dolarów za baryłkę, aby zbilansować swoje budżety. Arabia Saudyjska już teraz rozważa dalsze cięcia produkcji w ramach kartelu OPEC+.
Dla sektora energii odnawialnej niskie ceny ropy mogą spowolnić transformację energetyczną. Gdy paliwa kopalne stają się tańsze, inwestycje w zieloną energię tracą na atrakcyjności ekonomicznej.
Potencjalne porozumienie pokojowe w Ukrainie to nie tylko kwestia humanitarna, ale również głębokie przesunięcie na rynku energii. Stabilizacja dostaw rosyjskiej ropy mogłaby wzmocnić pozycję Moskwy na arenie międzynarodowej, podczas gdy europejskie gospodarki zyskałyby na dostępie do tańszych surowców. Dla Stanów Zjednoczonych spadek cen ropy oznacza ryzyko dla rentowności krajowego sektora łupkowego.