Rozłożenie ryzyka czy "manewr iracki"? UE ma silną kartę przeciwko Rosji

Europa ma w rękach silną kartę, z którą liczyć się muszą nawet USA. Zamrożone rosyjskie aktywa mogą byś wykorzystane do finansowania Ukrainy. Bruksela szuka rozwiązania, które zabezpieczy UE przed pozwem, ale zmusi Rosję do zapłacenia reparacji. Na stole są różne możliwości, jak ustalił money.pl.

Wladimir Putin ma powody do zmartwień. Europejskie embargo na ropę będzie miało poważne konsekwencjeWładimir Putin ma powody do zmartwień. Europa ma silną kartę przetargową
Źródło zdjęć: © East News | KIRILL KUDRYAVTSEV
Przemysław Ciszak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Unia Europejska chce, aby suwerenne aktywa Rosji zdeponowane w Europie posłużyły do finansowania Ukrainy. To potężna kwota 210 miliardów euro. Środki te pozostają zamrożone i Moskwa obecnie nie ma do nich dostępu, jednak zgodnie z prawem wciąż do niej należą.

Inwazja rosyjska na suwerenny kraj Europy, siłowa zmiana granic, pogwałcenie prawa międzynarodowego i okrutna wojna na wyniszczenie, zdaniem większości stolic europejskich to wystarczający powód, aby wykorzystać środki agresywnego państwa na rzecz broniącej się Ukrainy.

Potrzebna jest jednak odważna decyzja, bowiem do tej pory nie było precedensu i istnieje ryzyko, że Rosja wyśle armię prawników, nie tylko, aby odzyskać te pieniądze, ale również uzyskać odszkodowanie. Szczególne obawy żywi Belgia, to w tym kraju zlokalizowana jest instytucja finansowa Euroclear dysponująca większością aktywów rosyjskich w kwocie 185 miliardów euro. To jej sprzeciw wstrzymał decyzję KE.

Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji

Ze źródeł zbliżonych do Komisji Europejskiej wynika, że sprzeciw Belgii nie jest jednak traktowany w Brukseli jako działanie polityczne, ale kwestia obaw, że gdy wynegocjowany pokój zagwarantuje zniesienie sankcji i odmrożenie aktywów, to Rosja będzie ścigać Belgię na podstawie umowy o wzajemnych inwestycjach, którą oba kraje podpisały w 1989 r.

Kreml żywo reaguje na każdą wzmiankę o wykorzystaniu ich aktywów. Na początku października Dmitrij Pieskow groził, że Rosja odpowie, że znacjonalizuje i na podstawie najnowszego dekretu Putina spienięży zachodnie aktywa w Rosji.

Europa ma mocną kartę, ale potrzebuje "obstawy"

Europa traci jednak cierpliwość do Rosji. - Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym rachunek zapłacą wyłącznie europejscy podatnicy - powiedziała w środę szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Musi znaleźć również odpowiedź na plan pokojowy Trumpa, jaki wysłannicy USA negocjowali z Rosją za plecami Kijowa i Unii Europejskiej, która obecnie ponosi największy ciężar pomocy Ukrainie.

Jak ocenia w rozmowie z money.pl dr Szymon Kardaś z European Council on Foreign Relations, wykorzystanie rosyjskich aktywów to mocna karta w rękach Europy.

Aktywa są jednym z mechanizmów, które UE może wykorzystać, by uczynić Rosję odpowiedzialną za wypłacenie odszkodowania Ukrainie i przymusić do wzięcia udziału w finansowaniu jej odbudowy - zaznacza dr Kardaś.

Jak poinformowała w środę von der Leyen, KE jest gotowa do przedstawienia propozycji legislacyjnej w sprawie wykorzystania zamrożonych w UE rosyjskich aktywów dla Ukrainy. Sprawa ma być omawiana na szczycie UE zaplanowanym w dniach 18-19 grudnia w Brukseli.

Europejskie gwarancje i "manewr iracki"

Europa ściga się z czasem. Według ostatnich analiz KE, w ciągu najbliższych dwóch lat Ukraina zmagająca się z kryzysem finansowym będzie potrzebować dodatkowych 136 miliardów euro. Utrzymanie finansowania dla Kijowa umożliwia zaś dalszy opór wobec Rosji i trzyma rosyjską armię z dala od granic UE i NATO.

Dodatkowo Unii Europejskiej rośnie w siłę front krajów coraz bardziej sceptycznych wobec dalszej pomocy Ukrainie, wśród których prym wiedzie rząd Węgier, Słowacji i Czech. A w ostatnich dniach tempo wydarzeń przyspieszyły tajne negocjacje USA-Rosja. Bruksela zdaje sobie sprawę, że decyzję musi więc podjąć jak najszybciej.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do jakich dotarł portal money.pl, na stole leży co najmniej kilka innych rozwiązań. Te jednak muszą być wpierw przedyskutowane, nim zostaną oficjalnie przedstawione w Komisji Europejskiej.

Jednym z elementów jest wykorzystanie zamrożonych aktywów jako "pożyczki reparacyjnej". Nie dochodzi wówczas de facto do konfiskaty środków, które wciąż przynależą Federacji Rosyjskiej. Kijów musiałby ją spłacić tylko wtedy, gdyby Rosja zapłaciła reparacje wojenne za swoją nielegalną inwazję, co jest wymagane przez prawo międzynarodowe.

Aby to zrobić, KE rozważa stworzenie specjalnej spółki celowej tzw. SPV (Special Purpose Vehicle). Pewien proceder prawny już zaistniał. Jak przypomina Reuters, aktywa Banku Centralnego Iraku (CBI) po obaleniu Saddama Husseina znajdujące się poza granicami kraju zostały przeniesione na konto w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku.

"Iracki manewr" nie był konfiskatą, podobnie jak w przypadku Rosji, środki te wciąż należałyby do Banku Centralnego Rosji, ale zwrot pożyczki byłby uzależniony od wypłaty reparacji.

"Im więcej przeszkód blok może postawić Rosji na drodze do odzyskania gotówki, tym lepiej. Przeniesienie aktywów do spółki celowej, która następnie zainwestowałaby je w pożyczkę na reparacje, byłoby pomocne" - ocenił w komentarzu dla Reutersa Hugo Dixon, były prezes i redaktor naczelny Breakingviews.

Według informacji, do których dotarł money.pl, ta opcja pojawiała się na stole w ramach prac KE. Główny nacisk kładziono jednak na mechanizmie, w którym to cała Unia wpięłaby na siebie ryzyko ewentualnych problemów z koniecznością spłaty wykorzystanych środków.

Najważniejszym miałoby być przejęcie od Euroclear całości rachunku przez Europejski Bank Centralny i zabezpieczenie ich przez krótkoterminowe papiery dłużne EBC - słyszymy wśród osób zaznajomionych z przebiegiem prac w KE.

Na początku listopada KE przekazała, że wśród możliwych rozwiązań, oprócz pożyczki reparacyjnej, pozostaje jeszcze wykorzystanie tzw. bufora budżetowego UE do pozyskania środków na rynkach kapitałowych oraz zawarcie międzyrządowego porozumienia, w ramach którego państwa członkowskie samodzielnie zaciągałyby potrzebny kapitał.

Europejczycy stają więc przed dylematem, czy sięgnąć do własnej kieszeni, aby sfinansować Ukrainę np. za pomocą euroobligacji, czy pociągnąć do odpowiedzialności agresora - Rosję - przez wykorzystanie jej zamrożonych aktywów.

Przemysław Ciszak, dziennikarz money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Węgrzy odkryli karty. Krajowy gigant chce przejąć serbską spółkę powiązaną z Rosją
Węgrzy odkryli karty. Krajowy gigant chce przejąć serbską spółkę powiązaną z Rosją
Zmiany w zarządzie TFI PZU. Wybrano nowego prezesa
Zmiany w zarządzie TFI PZU. Wybrano nowego prezesa
Awaria ING. Zwracają pieniądze. Jest komunikat
Awaria ING. Zwracają pieniądze. Jest komunikat
Sąd odmówił gigantowi. Nie będzie przyspieszenia procesu ws. sprzedaży Warner Bros.
Sąd odmówił gigantowi. Nie będzie przyspieszenia procesu ws. sprzedaży Warner Bros.
Rolnicy nie odpuszczają ws. umowy UE z Mercosurem. Chcą reakcji Sejmu
Rolnicy nie odpuszczają ws. umowy UE z Mercosurem. Chcą reakcji Sejmu
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 15.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 15.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.01.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 15.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.01.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 15.01.2026
Zmiany na Północnej Obwodnicy Krakowa. Kolejna wstęga przecięta
Zmiany na Północnej Obwodnicy Krakowa. Kolejna wstęga przecięta
Kolejny tankowiec związany z Wenezuelą przejęty przez USA
Kolejny tankowiec związany z Wenezuelą przejęty przez USA
Sklepy Carrefoura w Polsce trafią w państwowe ręce? Ministerstwo zabiera głos
Sklepy Carrefoura w Polsce trafią w państwowe ręce? Ministerstwo zabiera głos