Rozmrażanie gospodarki. Jest decyzja: będą letnie kolonie i obozy

Dobre wiadomości dla rodziców i organizatorów letniego wypoczynku. Jak ustalił money.pl, letnie obozy i kolonie dla dzieci się odbędą. Decyzja zapadła na szczeblu dwóch ministerstw. Przedsiębiorcy z Business Centre Club przygotowali wytyczne sanitarne. Chcą pracować.

Będą obozy i kolonie dla dzieci!
Źródło zdjęć: © Anatol Chomicz / Forum

Jak dowiedział się money.pl, Ministerstwo Rozwoju ustaliło, że kolonie i obozy jednak się odbędą! "Zależy nam bardzo na tym, żeby dzieci i młodzież mogły bezpiecznie odpocząć podczas wakacji. Dziś odbyliśmy w tej sprawie spotkanie w MEN. Zakończyło się ono wspólnym stanowiskiem, że w odpowiednich reżimach sanitarnych wakacyjny wypoczynek dzieci i młodzieży może być możliwy. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy oczywiście do ministra zdrowia, który na bieżąco monitoruje sytuację epidemiczną. W przyszłym tygodniu będziemy kontynuować rozmowy z Ministerstwem Zdrowia" - napisało biuro prasowe MR.

Ministerstwo Edukacji Narodowej również nie planuje odwoływać i zakazywać organizacji kolonii i obozów letnich dla dzieci. Jednak, jak właśnie poinformowały na swoich stronach wszystkie kuratoria oświaty w całym kraju, ostatnie słowo w kwestii odwołania imprez będzie należało do wojewódzkiego kuratora. "W przypadku rozprzestrzeniania się epidemii lub zaistnienia innych z tym związanych okoliczności zagrażających życiu, zdrowiu, czy bezpieczeństwu – kurator oświaty będzie miał możliwość odwołania wypoczynku dzieci i młodzieży w województwie" – czytamy w komunikacie.

Sprzedajemy, ale nic nie wiemy

Organizatorzy dziecięcej turystyki wierzą jednak, że będą mogli tego lata jednak pracować. Wciąż sprzedają imprezy na lato i rejestrują je na specjalnej platformie ministerstwa edukacji. – Mam dwa ośrodki wypoczynkowe dla dzieci i młodzieży w Krynicy Morskiej i Jantarze. Aktualnie zarezerwowanych jest 700 miejsc, czyli wszystkie – mówi Daniel Brzeski, przedsiębiorca i ekspert związku pracodawców w Business Centre Club. Problem w tym, że przedsiębiorca działa na grząskim gruncie. Kurator w każdej chwili może odwołać imprezy, wtedy zostanie on z niczym, a raczej z jeszcze większymi długami. – Nie mam przychodów od marca br. Szkoły odwołały najpierw wszystkie wycieczki szkolone i zielone szkoły, a teraz wakacje wiszą na włosku. Zatrudniam ludzi. Z czego mam im zapłacić pensje? Dostałem tylko pożyczkę 5 tysięcy zł z urzędu pracy, a zaliczki od biur podróży nie wpływają, bo rodzice obawiają się wpłacać z wyprzedzeniem pieniądze – skarży się Brzeski.

Odmrażanie turystyki. "Po 5 tygodniach mogę zarabiać pieniądze"

Przedsiębiorcy skarżą się na chaos

W podobnej sytuacji są setki małych i większych biur podróży, które organizują dziecięcy wypoczynek. Wiele z nich funkcjonuje tylko latem i utrzymuje się przez resztę roku, z tego, co zarobi w tzw. wysokim sezonie. Maciej Pająk jest współwłaścicielem "Poszukiwaczy przygód". Firma organizuje kolonie i obozy dla ok. 10 tysięcy dzieci rocznie.

– Mieliśmy sprzedaż kolonii aż do dnia, kiedy minister zdrowia, Łukasz Szumowski wypowiedział się publicznie, że nie wyobraża sobie zorganizowanych wakacji dla dzieci, wówczas wszystko stanęło. Rodzice nadal dzwonią i chcą posłać dzieci na kolonie, ale boją się, że imprezy zostaną w ostatniej chwili odwołane. Panuje chaos informacyjny – żali się przedsiębiorca.

To z kolei pociąga za sobą kolejne problemy. – Nie możemy zatrudnić z wyprzedzeniem pracowników sezonowych, po to, by ich odpowiednio przeszkolić. Ci ludzie muszą zebrać przed rozpoczęciem u nas pracy wiele dokumentów, takich jak np. zaświadczenia o niekaralności, na to wszystko potrzebny jest czas – przypomina współwłaściciel biura podróży. Jak dodaje, dzieci pozostawione pod fachową opieką, w specjalnie przygotowanych ośrodkach, pod okiem personelu medycznego i wyszkolonej kadry, będą bezpieczniejsze, niż gdyby miały zostać w miastach same, bez nadzoru dorosłych.

Podpowiedź dla urzędników

To ostatni dzwonek na zorganizowanie dzieciom bezpiecznych wakacji – mówi Brzeski i przypomina, że organizatorzy muszą z co najmniej 21-dniowym wyprzedzeniem zgłaszać imprezy do kuratoriów. Brzeski wraz z grupą lokalnych przedsiębiorców z branży turystycznej na Pomorzu czeka już wiele miesięcy. Przygotował więc dla rządu "ściągę" – to wytyczne sanitarne i logistyczne, jak bezpiecznie zorganizować kolonie i obozy. Takich wskazówek nie ma na razie przygotowanych ani MEN, ani GIS.

Najważniejsze postulaty:

Przedsiębiorcy chcą, by wzorem ferii zimowych, podzielić wakacje letnie na terminy (najlepiej 1-2 tygodniowe), w których na obozy mogłyby pojechać wyłącznie dzieci z wybranych województw. Alternatywnym rozwiązaniem jest podział uczestników na grupy zajęciowe w taki sposób, aby w jednej grupie znajdowały się dzieci z jednego regionu.

Dzieci z głównych miast Polski dojeżdżałyby bezpośrednio do miejsca wypoczynku. Środki transportu (autokary i busy) byłyby dezynfekowane. Kierowcy i konwojenci musieliby posiadać negatywny wynik testu na koronawirusa. Dzieciom przed wejściem do środka transportu byłaby mierzona temperatura.

Dzieci zostałyby podzielone na mniejsze, nawet 15-osobowe grupy. W takich grupach dzieci brałyby udział w zajęciach, korzystały ze stołówki i były zakwaterowane w pokojach. Każda taka grupa składałaby się z dzieci pochodzących z tego samego regionu Polski.

Liczba osób zakwaterowanych w jednym pokoju zostałaby zmniejszona tak, żeby zachować najwyższy standard wymogów sanitarnych. Każdego dnia rano i wieczorem dzieci miałyby mierzoną temperaturę.

Wszystkie sale zajęciowe i pokoje uczestników byłyby każdego dnia dezynfekowane. W każdym ośrodku zwiększona zostałaby liczba dostępnych izolatek. Sale oraz stołówka wyposażone zostaną w przepływowe lampy bakteriobójcze typu NBVE 110PL do dezynfekcji powietrza.

Zakazane byłyby wycieczki do miejsc publicznych oraz wyjścia do sklepów. W przypadku kąpielisk zorganizowane byłyby wydzielone strefy, na które wstęp miałyby wyłącznie określone grupy. Dzieci odizolowane byłyby od osób spoza miejsca zakwaterowania. Również rodzice nie mogliby odwiedzać dzieci, a wszelkie przesyłki – odpowiednio dezynfekowane.

Alina Dybaś, prezes Turystycznej Organizacji Otwartej również widzi potrzebę szczególnego przygotowania ośrodków i kadry na tegoroczny sezon wakcyny Zgadza się z niektórymi postulatami, natomiast zwraca uwagę, że wydzielenie 2-tygodniowych terminów i regionów, które by wyjeżdżały na wypoczynek, jest niemożliwe. Biura podróży sprzedają bowiem wycieczki dla całego kraju, a nie dla jednego regionu. Poza tym taki podział na terminy uderzyłby również w organizacje non profit i uniemożliwił wyjazdy dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych czy dotkniętych ubóstwem. Dla nich wypoczynek organizowany jest z dużym wyprzedzeniem, terminy rezerwowane z dużym wyprzedzeniem z powodów proceduralnych.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy