RPP nie musi się spieszyć? Decyzja zgodna z prognozą

Robert Kędzierski
Adam GlapińskiAdam Glapiński
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka, ZipZapic.com

Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe NBP bez zmian, a stopa referencyjna wynosi nadal 3,75 proc. Ekonomiści jeszcze przed decyzją przewidywali taki ruch. Oczekują, że podwyżki mogą nastąpić, ale dopiero w 2027 r.

Rada Polityki Pieniężnej na listopadowym posiedzeniu utrzymała stopy procentowe NBP na dotychczasowym poziomie. Stopa referencyjna wynosi nadal 3,75 proc., depozytowa 3,25 proc., a lombardowa 4,25 proc. Stopa redyskontowa weksli pozostaje na poziomie 3,8 proc., a dyskontowa weksli 3,85 proc.

Rada podtrzymała tym samym kurs z poprzedniego posiedzenia. 7 października RPP również nie zmieniła parametrów polityki pieniężnej, choć część analityków oczekiwała wówczas podwyżki jeszcze w tym roku, prawdopodobnie właśnie w listopadzie. Zakładano też, że Rada może chcieć poczekać na listopadową projekcję inflacji.


WIDEO
Polak wraca do giganta AI. "To czas daleko idącej ostrożności"

Decyzja RPP zgodna z prognozą

Jeszcze przed ogłoszeniem decyzji eksperci ING przewidywali, że koszt pieniądza się nie zmieni. – Spodziewamy się, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) pozostawi dziś stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego (NBP) bez zmian (referencyjna nadal 3,75 proc.) – pisali w komentarzu opublikowanym w dniu posiedzenia. W ich ocenie Rada nie musi się spieszyć z podwyżkami.

Analitycy ING zwracali uwagę, że według wstępnego szacunku GUS inflacja w październiku znalazła się na górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu. Ich zdaniem struktura wzrostu cen nie świadczy jednak o rozlewaniu się presji cenowej. Szacowali też, że inflacja bazowa, liczona bez cen żywności i energii, prawdopodobnie spadła wyraźnie poniżej 3 proc.

– W efekcie Rada może nadal obserwować rozwój sytuacji w Polsce i na świecie, zanim podejmie działania w zakresie polityki pieniężnej – oceniali ekonomiści.

Projekcja i ceny gazu pod lupą

Eksperci ING wskazywali, że istotnym elementem listopadowej dyskusji w Radzie będzie kształt najnowszej projekcji makroekonomicznej. – Gdyby sugerowała ona podwyższony poziom inflacji na przełomie 2027 i 2028, to bank centralny może zaostrzyć retorykę – pisali.

Znaczenie, według analityków, będzie miała także skala podwyżek cen regulowanych od początku 2027 r., w szczególności gazu, ponieważ może to podbić całą ścieżkę inflacji. Ekonomiści odnotowali przy tym, że przedstawiciele rządu zapowiadali już interwencję na rynku gazu. Działałaby ona obok funkcjonującego już programu CPN dotyczącego paliw.

Podwyżki dopiero w 2027 r.?

W ocenie ekspertów ING do końca roku stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie. – Zakładamy podwyżki na początku 2027 r., później i w mniejszej skali niż wycenia rynek – napisali.

Ekonomiści wymienili kilka czynników, które mogą skłonić bank centralny do zacieśnienia polityki. – Wydłużający się kryzys energetyczny, rosnące ryzyka utrwalenia się inflacji na podwyższonym poziomie oraz dalsze zacieśnienie polityki pieniężnej przez główne banki centralne skłonią naszym zdaniem NBP do zasygnalizowania gotowości do podjęcia działań w celu ograniczenia zagrożeń inflacyjnych i podniesienia stóp procentowych o łącznie 50 punktów bazowych w pierwszym kwartale 2027 r. – czytamy w komentarzu.

Wybrane dla Ciebie