Tym samym główna stopa procentowa NBP, stopa referencyjna, została utrzymana na poziomie 3,75 proc. Stopa depozytowa wynosi 3,25 proc., stopa lombardowa – 4,25 proc., stopa redyskontowa weksli wynosi 3,8 proc., a stopa dyskontowa weksli – 3,85 proc. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami rynku.
RPP w komunikacie po posiedzeniu, w którym uzasadnia swoją decyzję, zwraca uwagę, że w II kw. 2026 r. roczna dynamika PKB w strefie euro przyspieszyła, a w Stanach Zjednoczonych obniżyła się, choć kształtuje się w pobliżu wieloletniej średniej. Natomiast inflacja na świecie - w związku z wyższymi cenami surowców energetycznych - jest wyższa niż na początku 2026 r. "Perspektywy aktywności i inflacji na świecie obarczone są niepewnością, związaną w szczególności z konfliktem na Bliskim Wschodzie" - oceniła Rada.
Odnosząc się do Polski, RPP przypomniała, że w sierpniu 2026 r. sprzedaż detaliczna oraz produkcja przemysłowa i budowlano-montażowa w ujęciu rocznym wzrosły. Dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu – po wzroście w lipcu – obniżyła się, a spadek zatrudnienia w tym sektorze w ujęciu rocznym utrzymuje się.
"Według szybkiego szacunku GUS inflacja CPI we wrześniu 2026 r. wzrosła do 4,0 proc. rok do roku (z 3,4 proc. rok do roku w sierpniu br.). Przyczynił się do tego przede wszystkim wzrost rocznej dynamiki cen paliw do prywatnych środków transportu. Jednocześnie można szacować, że we wrześniu inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii nieco się obniżyła" - zwraca uwagę RPP.
Kluczowe czynniki dla kolejnych decyzji RPP
I zapowiada, że dalsze jej decyzje "będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej w Polsce". "Szczególnie istotna jest sytuacja makroekonomiczna w otoczeniu polskiej gospodarki, w tym kształtowanie się cen surowców i inflacji na świecie w kontekście zmieniającej się sytuacji geopolitycznej. Czynnikami ryzyka dla perspektyw inflacji pozostają także: kształt polityki fiskalnej, decyzje regulacyjne w zakresie cen energii, zmiany dynamiki aktywności w polskiej gospodarce oraz dalsze kształtowanie się dynamiki płac" - wylicza RPP.
Przypomnijmy, we wrześniu Rada również utrzymała stopy na niezmienionym poziomie. Decyzja z września została podjęta m.in. z uwzględnieniem faktu, że w drugim kwartale 2026 r. roczna dynamika PKB w strefie euro przyspieszyła, a w Stanach Zjednoczonych obniżyła się. RPP zwróciła uwagę na wyższą inflację "w głównych gospodarkach rozwiniętych" niż na początku 2026 r., w związku z wyższymi cenami surowców energetycznych. Dodała, że perspektywy obarczone są niepewnością związaną w szczególności z konfliktem na Bliskim Wschodzie".
Wkrótce podwyżka stóp?
W październiku, gdy kolejna eskalacja na Bliskim Wschodzie stała się faktem, analitycy nie przewidywali zmian stóp, jednak spodziewają się takiego ruchu jeszcze w tym roku.
– W listopadzie nastąpi pierwsza podwyżka, a drugiej można się spodziewać na początku przyszłego roku – ocenił w rozmowie z PAP przed środową decyzją RPP Piotr Bartkiewicz, ekonomista Banku Pekao. Dodał, że Rada z decyzją o podwyżce stóp procentowych będzie chciała poczekać do projekcji inflacji, która publikowana jest właśnie w listopadzie.
Poza tym – według ekonomisty Pekao – RPP będzie chciała jedynie dostosować poziom stóp, a nie rozpocząć cyklu podwyżek. – Przyczyną, dla której RPP podniesie stopy procentowe, jest fakt, że zapowiada się, iż inflacja przez rok będzie utrzymywać się powyżej celu inflacyjnego NBP – powiedział ekonomista.
I podkreślił, że nawet przy uwzględnieniu obniżki podatków paliwowych "inflacja będzie się kształtować powyżej 3,5 proc. przez cały rok 2027". W jego ocenie główną przyczyną podwyższonej inflacji – ale nie jedyną – będzie wzrost cen paliw i surowców energetycznych.
Analitycy Biura Maklerskiego banku BNP Paribas ocenili natomiast przed środową decyzją, że w obliczu wyraźnego wzrostu cen w Polsce ważniejszy od samej decyzji październikowej będzie "wydźwięk komunikatu po posiedzeniu i konferencji prezesa Glapińskiego".