Ryanair skarży LOT do TSUE. Chodzi o państwową pomoc

Władze Ryanaira sprzeciwiają się publicznej pomocy dla linii lotniczych, w tym polskiego LOT-u. Do tej pory Irlandczycy dużo nie osiągnęli - pisze "Puls Biznesu".

A Ryanair Boeing 737-800 aircraft as seen on final approach flying, touching down and taxiing in Eindhoven EIN EHEH Airport in the Netherlands. The narrow body airplane has the registration SP-RKQ and belongs to Buzz Airline,  a Polish carrier headquartered in Warsaw. Formerly called Ryanair Sun a subsidiary of the Irish low cost budget airline company Ryanair. The flights and passenger traffic in Eindhoven is reduced because of the Covid-19 Coronavirus pandemic and the lockdowns applied in multiple European Countries. Eindhoven, Netherlands on November 8, 2020 (Photo by Nicolas Economou/NurPhoto via Getty Images)Ryanair skarży LOT do TSUE.
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | NurPhoto

Ryanair, który sam otrzymał tylko 600 mln funtów pożyczki i wsparcie na utrzymanie miejsc pracy, sprzeciwia się publicznej pomocy, którą dostały inne linie lotnicze.

W sumie przewoźnik zaskarżył wsparcie dla 20 linii lotniczych, m.in. Lufthansy, Air France czy polskiego LOT-u.

- Apelację przeciwko decyzji w sprawie LOT złożyliśmy w TSUE na początku lipca. Sprawa czeka na rozpatrzenie. Następny krok to odpowiedź Komisji Europejskiej i prawdopodobnie wspierająca ją interwencja Polski. Podejrzewam, że rozprawa odbędzie się dopiero w 2022 r. – mówi "Pulsowi Biznesu" Juliusz Komorek, członek zarządu Ryanaira.

Wakacje last minute. Nie zawsze się opłacają

Od początku pandemii rządy państw członkowskich UE wypłaciły liniom lotniczym 300 mln euro. LOT zainkasował 2,9 mld zł.

- Ryanair zarzuca KE m.in. niewłaściwe zastosowanie przepisów dotyczących pomocy publicznej, w tym dokapitalizowania jako środka wsparcia zamiast innych form mniej zakłócających rynek. Warto jednak zauważyć, że przed wydaniem decyzji komisja szczegółowo przeanalizowała przypadek PLL LOT, warunki udzielanej pomocy, jej niezbędność oraz adekwatność przyjętych form wsparcia – mówi "Pulsowi Biznesu" Krzysztof Moczulski, rzecznik LOT.

Ryanair, jak mówią jego przedstawiciele, jest jedyną dużą linią lotniczą, której żaden kraj nie udzielił wsparcia.

- Funkcjonowaliśmy cały czas praktycznie dzięki naszym pieniądzom wypracowanym i odłożonym w latach poprzednich - mówił w rozmowie z money.pl, Michał Kaczmarzyk, dyrektor Ryanaira na Polskę.

Aby przetrwać kryzys, firma szukała oszczędności. W samej Polsce zwolniła ok. 8 proc. pilotów i 15 proc. personelu pokładowego.

- To bardzo mało, biorąc pod uwagę skalę kryzysu, resztę stanowisk udało się utrzymać, przede wszystkim dzięki częściowym redukcjom wynagrodzeń. W przypadku polskich pilotów stawki spadły pomiędzy 10 a 20 proc. - podkreślał Kaczmarczyk.

Wybrane dla Ciebie