Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Daniel Bochen
|
aktualizacja

Ryszard Petru obala mity na temat euro. Porównał ceny zakupów m.in. na Słowacji

649
Podziel się:

- Tam, gdzie jest euro, wcale nie musi być drożej, może być taniej i nie jest prawdą, że euro oznacza wzrost cen - zapewnia Ryszard Petru, lider partii Teraz!. W ramach specjalnej akcji porównał ceny zakupów na Słowacji oraz w Niemczech.

Porównanie cen produktów w krajach strefy euro do tych w Polsce Ryszard Petru zamieścił na swoim profilu na FB
Porównanie cen produktów w krajach strefy euro do tych w Polsce Ryszard Petru zamieścił na swoim profilu na FB (East News)

Ryszard Petru, lider partii "Teraz!" jest zwolennikiem wprowadzenia euro w Polsce. W ramach nietypowej akcji postanowił porównać ceny przykładowych produktów z państw, które znajdują się w strefie euro - Niemiec i Słowacji, do tych w Polsce.

- Jarosław Kaczyński często na konwencjach straszy Polaków euro. Sugeruje wzrost cen, że ceny będą zdecydowanie wyższe. Mówi o tym, że Polska przystąpi do stery euro dopiero wtedy, gdy nasze dochody będą na poziomie niemieckim - mówi Ryszard Petru na poczatku filmu zamieszczonego na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

- Zrobiłem test. Byłem na zakupach w przygranicznej miejscowości Schwedt oraz w Bratysławie. Wybrałem przykładowe towary, które ewidentnie w tych krajach są niższe niż w Polsce - zapewnia polityk.

Zobacz także: Zobacz: WP Express - Z wizytą na basenie

Jako przykład tańszych produktów z "koszyka niemieckiego" polityk wymienia piankę do golenia - "prawie o połowę tańszą niż w Polsce", kawę - "tańszą o 10 zł", pastę do zębów, jogurty oraz "całą masę innych produktów", m.in. mleko, czekoladę i chleb. Na Słowacji z kolei według Ryszarda Petru taniej kupimy m.in. piwo, banany, ryż, makaron oraz cukier.

- To są oba koszyki, ceny zakupów i z tego widać jednoznacznie, że można kupić całą masę towarów taniej, pomimo że oba te kraje są w strefie euro. W Internecie możecie państwo znaleźć filmy z naszych zakupów. Filmy z cenami w sklepach oraz rachunkami, które zadają kłam twierdzeniu, że wszystko jest tam droższe. Zadają kłam twierdzeniu, że Słowacy jeżdżą do Polski, żeby robić u nas zakupy - przekonuje Petru.

Polityk zapewnia, że tam "gdzie jest euro, wcale nie musi być drożej, może być taniej. Nie jest prawdą, że euro oznacza wzrost cen. Są przykłady takich krajów, jak Słowacja, gdzie ceny, po wejściu do strefy euro wzrosły o 0,1 proc., czy na Litwie, gdzie ceny spadły".

Cała akcja została zaplanowana, by przekonać, że "tak może wyglądać polskie euro". Jak zapewnia Ryszard Petru w podsumowaniu, euro w Polsce mogłoby zostać wprowadzone nawet w 2022 r., choć do tego wymagana jest "zmiana woli politycznej" Polaków oraz zmiana konstytucji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

gospodarka
euro
KOMENTARZE
(649)
Jakub Bukaj
3 lata temu
Panie Petru co pan za bzdury opowiadasz? Proszę zestawić w koszykach te same produkty,a nie w każdym koszyku co innego.
Stary
3 lata temu
Petru wychodź z polityki i bierz się do pracy-tylko nie do roboty .
7król
3 lata temu
obchodził 6 króli
jozef47
3 lata temu
rysiu jest wiecej niz glupi.
realistycznie...
3 lata temu
Panie Petru to wytłumacz mi pan czemu od pewnego czasu w Białymstoku Litwini czyszczą sklepy ze wszelkich produktów? Do tej pory Białorusini byli najlepszymi kupcami. Litwin był niczym meteor. Teraz autokar na litewskich blachach nie wzbudza sensacji. Teraz pytanie jaką waluta posługują się Litwini? Skoro jest tak cudownie jak pan pisze to czemu ruch jest w naszym kierunku. Porównuje pan Niemiecki rynek? Kiedy nie jeżdżono na zakupy za Odrę? Jak sięgnę pamięcią gdy była Marka to też waliliśmy po towary bo zawsze było tam dużo taniej. Teraz kolejne pytanie Dzięki działaniom Pana i pańskich kolegów z PO do kogo należą zakłady produkujące a raczej konfekcjonujące np chemię? Tak Alpengold, Wizir Ariel to produkty o Polskim pochodzeniu
...
Następna strona