Rząd bierze się za gigantów cyfrowych. "Czas na równe zasady gry"
Projekt ustawy o tzw. podatku cyfrowym trafił do wykazu prac rządu - poinformował we wtorek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Zakłada on 3-proc. podatek od przychodów w Polsce wybranych usług cyfrowych największych globalnych firm.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekazał we wtorek w serwisie X, że rząd wpisał projekt do wykazu prac rządu. To kolejny etap procedury. O projekcie podatku cyfrowego głośno mówi się od połowy 2025 roku, gdy resort ujawnił wstępne założenia. Zakłada on opodatkowanie tzw. największych big techów, które do tej pory nie były zobowiązane jedną daniną od osiąganych dochodów w Polsce.
To dobry dzień dla cyfryzacji, bo podatek od usług cyfrowych został wpisany do wykazu prac rządu. (...) Czas na równe zasady gry. Dziś globalne platformy często płacą niższe podatki niż firmy działające lokalnie. To uderza w konkurencję i ogranicza wpływy do budżetu. Zmieniamy to - zapowiedział Krzysztof Gawkowski.
Minister cyfryzacji podkreślił, że światowe korporacje "często płacą mniejsze podatki niż lokalne firmy". Wielokrotnie wspominaliśmy, że mowa o takich graczach jak Google, Meta, Amazon, ale i rosnących big techach z Chin. - Korzyści z wprowadzenia podatku cyfrowego naprawdę są potężne. To miliardy złotych do budżetu państwa co roku. To większa konkurencyjność dla polskich firm i w końcu to pieniądze, które wydamy na sztuczną inteligencję, cyberbezpieczeństwo, kompetencje cyfrowe, czy cyfrowe usługi - przekonywał szef MC.
Polska marka bez kompleksów. "Ten mit jest nieprawdziwy"
Z informacji resortu wynika, że propozycja zakłada podatek nie wyższy niż 3 proc. od przychodów z wybranych usług cyfrowych w Polsce w danym roku, m.in. z reklam online, platform łączących użytkowników i handlu danymi. Danina ma dotyczyć podmiotów z globalnymi przychodami powyżej 1 mld euro oraz opodatkowanymi przychodami w Polsce powyżej 25 mln zł. Podatek ma pomniejszać zapłacony CIT.
Wicepremier doprecyzował, że danina nie obejmie sprzedaży własnych produktów online, usług finansowych ani mediów publikujących treści. Według propozycji MC wyłączenia mają dotyczyć też:
- dostarczania treści cyfrowych,
- usług komunikacyjnych i płatniczych (np. VOD i serwisów muzycznych, telekomów czy bankowości elektronicznej)
- sklepów internetowych producentów, jeśli dostawca strony nie działa jako pośrednik.
Resort cyfryzacji złożył wniosek o wpis projektu do wykazu prac legislacyjnych 27 stycznia. Projekt przewiduje także możliwość ustanowienia przedstawiciela podatkowego, który ma mieć siedzibę działalności gospodarczej w Polsce, rejestrację jako podatnik VAT oraz brak zaległości podatkowych przez ostatnie 24 miesiące.
W sierpniu MC szacowało możliwe wpływy z podatku cyfrowego na 1,7 mld zł w 2027 roku.
Źródło: PAP