Rząd odpuszcza Glapińskiemu? Te słowa Domańskiego rzucają nowe światło

Wbrew doniesieniom mediów, koalicja rządząca nie porzuca tematu postawienia przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego. Tak wynika z wypowiedzi ministra finansów Andrzeja Domańskiego na antenie Polsat News.

Andrzej DomańskiAndrzej Domański
Źródło zdjęć: © East News | Adam Burakowski
Paweł Gospodarczyk
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

- Z niczego się nie wycofujemy - przekonywał minister w studiu Polsatu w odpowiedzi na pytanie dziennikarza o doniesienia agencji Bloomberg, zgodnie z którymi koalicja rządząca na razie porzuca plan rozliczenia szefa polskiego banku centralnego.

Media podały, że polski rząd po cichu zrezygnował z planów postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu z powodu obaw, że batalia prawna może zachwiać zaufaniem zagranicznych inwestorów do polskich obligacji.

Burza w Sejmie. Kosiniak-Kamysz nie wytrzymał: Wielcy i odważni

Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 roku. Oskarżył Glapińskiego o uprawianie polityki i zagroził postawieniem go przed Trybunałem Stanu. Wstępny wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r.

We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez "należytego upoważnienia" od Rady Polityki Pieniężnej, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.

NBP uznaje zarzuty za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie