Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Rząd reaguje na zwolnienia grupowe. Sypnie pieniędzmi

75
Podziel się:

– Sytuacja na rynku pracy jest stabilna, ale chcemy dmuchać na zimne – wyjaśniła ministra rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Tak uzasadniła decyzję o "prewencyjnym uruchomieniu" dodatkowych 50 mln zł dla powiatów, w których planowane są zwolnienia grupowe.

Rząd reaguje na zwolnienia grupowe. Sypnie pieniędzmi
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (East News, Tomasz Jastrzebowski/REPORTER)

W poniedziałek odbyło się posiedzenie plenarne Rady Dialogu Społecznego (RDS). Na nim szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiła informacje o pracach nad bieżącymi inicjatywami.

Ministra: sytuacja na rynku pracy jest stabilna

Ministra podkreśliła, że sytuacja na rynku pracy w Polsce jest najlepsza od 30 lat. – Polska od dłuższego czasu pozostaje krajem o jednym z najniższych wskaźników bezrobociaUnii Europejskiej – powiedziała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Cyberbezpieczeństwo - czy da się dogonić cyfrowego królika?

Na udowodnienie tej tezy przywołała też liczby. Z ostatnich danych Eurostatu wynika, że stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w lutym 2,9 proc. Z kolei w krajach UE wynosi ona 5,9 proc.

Następnie przeszła do kwestii fali zwolnień grupowych w polskich firmach, którą od tygodni opisujemy w money.pl. Ministra stwierdziła, że choć nie jest to zjawisko wyjątkowe, to zawsze musi budzić uważność resortu pracy.

W całym 2023 r. pracodawcy zgłosili zamiar zwolnienia grupowego 30 tys. pracowników. Zwolnili jednak 17 tys., bo te zgłoszenia i zapowiedzi nie zawsze, a najczęściej wcale, nie idą w parze z liczbą faktycznych zwolnień – wskazała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

50 mln zł dla powiatów, w których odbywają się zwolnienia grupowe

Zapewniła przy tym, że resort rodziny na bieżąco monitoruje informacje o zwolnieniach w Polsce. – Sytuację oceniamy jako stabilną, pewną i jako optymistyczną, patrząc na niski wskaźnik bezrobocia. Jednocześnie chcemy dmuchać na zimne. Dlatego podjęłam decyzję, żeby prewencyjnie uruchomić dodatkowe 50 mln zł z rezerwy Funduszu Pracy na działania dla powiatów, w których planowane są takie zwolnienia grupowe – przekazała szefowa MRPiPS.

Pieniądze te mają być przeznaczone przez powiaty na takie działania jak: pośrednictwo pracy, refundację kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla pracodawcy. Posłużą też jako zachęta na rozpoczęcie własnej działalności, czy na poszerzanie kwalifikacji.

Te środki będą mogły być wykorzystywane wtedy, gdy zajdzie taka konieczność, ale chciałabym podkreślić, że tej konieczności na ten moment nie dostrzegamy – stwierdziła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Co jeszcze dzieje się w resorcie rodziny?

Ministra przypomniała też o ostatnich działaniach legislacyjnych. Wymieniła m.in. projekt ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia, projekt w sprawie sygnalistów, projekt o dodatkowej waloryzacji rentemerytur, regulację dotyczącą podwyższenia zasiłku pogrzebowego.

Przypomniała też o przyjęciu przez rząd projektu w sprawie programu "Aktywny rodzic".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(75)
Róża
6 dni temu
Jeśli chcesz pracować w miejscu, które naprawdę dba o swoich pracowników, polecam K2 Dystrybucje. Wsparcie i rozwój są na pierwszym miejscu
Widzący dalej
3 tyg. temu
Najlepiej mają tyrających na śmieciówkach. Im nie grożą zwolnienia grupowe i to że rząd się o nich zatroszczy i sypnie pieniędzmi. Im nie grozi nawet że będą mieli prawa pracownicze, renty, emerytury, ubezpieczenia zdrowotne, socjal pracowniczy, 13, stki płatne urlopy....itd Oni są niewolnikami dyskryminowaną ok 2 mln grupą Polaków którym na starość przyjdzie żebrać. Oni chcą tylko normalnej pracy na uczciwej umowie o pracę z wszystkimi prawami pracownika jak na troskliwa Pani minister ale to im pewnie także nie grozi.
Obserwere
3 tyg. temu
Najlepiej mają tyrających na śmieciówkach. Im nie grożą zwolnienia grupowe i to że rząd się o nich zatroszczyć i sypnie pieniędzmi. Im nie grozi nawet że będą mieli prawa pracownicze, renty, emerytury, ubezpieczenia zdrowotne, socjal pracowniczy, 13, stki płatne urlopy....itd Oni są niewolnikami dyskryminowaną ok 2 mln grupą Polaków którym na starość przyjdzie żebrać. Oni chcą tylko normalnej pracy na uczciwej umowie o pracę z wszystkimi prawami pracownika jak na troskliwa Pani minister
Kielczanin40+
3 tyg. temu
Wszystkie branże w gospodarce są jak maszerujący na orientację człowiek. Czasem musi zwolnić, zatrzymać się a nawet cofnąć by wybrać drogę we właściwym kierunku.
elmuro
3 tyg. temu
Aja "uwielbiam" ten rząd - jest taki pomysłowy i zależy mu na rozwoju Polski;) Mam nadzieję, że wszyscy skorzystają z tego "dobrobytu", którym nas obdarza;) Liczę, że np. ci wszyscy młodzi krzykacze, tzw. yebaćpisy, którzy domagali się zmiany władzy , bo było tyle rozdawnictwa, wkrótce zostaną pozbawieni przywileju dot. zwolnienia z płacenia podatku dochodowego. Krzyczeliście głośno, że trzeba zmienić władzę, bo dość już tego rozdawnictwa - to sami posmakujcie "dobroci" waszego tuska;)
...
Następna strona