Notowania

Rząd ze zbyt optymistycznymi założeniami dla budżetu. Gabinet Cieni zabrał głos

Oczekiwana dynamika PKB założona w budżecie na poziomie 3,7 proc. jest zbyt optymistyczną prognozą, a zerowy poziom deficytu budżetowego został oparty o jednorazowe wpływy na poziomie ok. 50 mld zł, uważa główny ekonomista Business Centre Club Stanisław Gomułka.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Stanisław Gomułka z BCC ostrzega, że po 2022 r. nastąpi silne zmniejszenie wpływu funduszy unijnych i nastąpi dalsze obniżenie dynamiki PKB do 2-2,5 proc. (Fot: Piotr Molecki/East News)

Zdaniem Stanisława Gomułki szereg założeń rządu, na których oparto m.in. budżet na 2020 r., jest zwyczajnie zbyt optymistyczny.

- Budżet na 2020 r. zakłada nowe zobowiązania wydatkowe ujęte podczas kampanii wyborczej. Dynamika PKB została utrzymana na poziomie 3,7 proc.i nastąpiło utrzymanie zerowego deficytu budżetu państwa. Jednak prognozy analityków zakładają dynamikę PKB w tym roku na poziomie od 2,5 proc. do 3,5 proc., a więc 3,7 proc. jest uważane za zbyt optymistyczne. Zerowy deficyt budżetu został osiągnięty w oparciu o jednorazowe wpływy wynoszące blisko 50 mld zł. Deficyt całego sektora założono, że wyniesie 1,2 proc. - powiedział Gomułka podczas konferencji prasowej.

Dodał, że gdyby wzrost gospodarczy w tym roku był bliski 2,5-proc. to pojawi się deficyt całego sektora na poziomie ok. 3 proc.

Na tym rynku działają legendy. Polska firma coraz bardziej się rozpycha

Dodał, że po 2022 r. nastąpi silne zmniejszenie wpływu funduszy unijnych i nastąpi dalsze obniżenie dynamiki PKB do 2-2,5 proc. i tym samym nastąpi uruchomienie procedury nadmiernego deficytu.

Według niego, do pozytywnych czynników należy jednak dodać: utrzymanie stabilizacyjnej reguły wydatkowej w budżecie na 2020 r., utrzymanie limitu 2,5 średniej płacy do obliczania składek emerytalnych pracowników, a także znaczne obniżenie podatku CIT dla mikroprzedsiębiorstw i podstawowej stawki PIT o 1 pkt proc. dla pracowników.

Szef NBP Adam Glapiński zmienił zasady tworzenia tzw. rezerwy kursowej. W ten sposób bank centralny wykazał zysk.
Budżet na 2020 na zero. Sytuację uratuje Narodowy Bank Polski

Wśród zagrożeń Gomułka zaliczył silne, negatywne dla stanu finansów publicznych, skutki obniżającego się tempa wzrostu PKB na wzrost wpływów podatkowych VAT, CIT i PIT, a także nadal niskie tempo wzrostu inwestycji w środki trwałe, pomimo wysokiego stopnia wykorzystania zdolności produkcyjnych i wysokich zysków oraz szybki wzrost jednostkowych kosztów pracy w firmach niskowydajnych w przypadku wprowadzenia w życie niemal podwojenia płacy minimalnej.

Gomułka jest minister finansów Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC. Przedstawił rekomendacje dla polskiego rządu, wśród których wymienił:

- wyeliminowanie tzw. okresu ochronny, który rozpoczyna się 4 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego oraz skrócenie okresu chorobowy na koszt przedsiębiorstwa z 30 dni do np. 15 dni;

- udrożnienie dopływu do Polski pracowników z Ukrainy i Białorusi;

- usunięcie z ustaw gospodarczych, szczególnie podatkowych, wieloznaczności interpretacyjne, skrócić czas rozstrzygania przez sądy spraw gospodarczych oraz wprowadzić powszechnie zasadę tj. - w przypadku wątpliwości w sporach z urzędami skarbowymi - należy zawsze przesądzać na rzecz przedsiębiorstw.

Z kolei ekspert BCC ds. gospodarki i energetyki Janusz Steinhoff zwrócił uwagę, że rząd nie przyjął nadal polityki energetycznej państwa, a horyzont czasowy tego dokumentu powinien obejmować okres 2020-2050, czyli powinien być spójny z przyjętą przez Radę Europejską na ostatnim posiedzeniu strategię, której celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej przez kraje UE w 2050 r.

- W trybie pilnym należy znowelizować ustawę o działach administracji rządowej w celu racjonalnego, precyzyjnego określenia kompetencji członków Rady Ministrów w odniesieniu do energetyki. Nowelizacja tej ustawy powinna uwzględniać konieczność oddzielenia funkcji właścicielskich i regulacyjnych. Tymczasem ostatnio pojawiła się informacja, że będzie to projekt poselski - dodał Steinhoff.

Mateusz Morawiecki ma do pokonania górę długu
Budżet bez deficytu. Dlaczego PiS tak o to walczy? Wszystko przez "klątwę Tuska"

Również Steinhoff, który w Gabinecie Cieni BCC pełni funkcję ministra odpowiedzialnego za gospodarkę, przygotował listę zagrożeń dla działań obecnego rządu. Należą do nich:

- wysokie ceny energii elektrycznej w Polsce. Hurtowe ceny energii należą do najwyższych w UE, są wyższe o ponad 20 proc. od obowiązujących w Niemczech i 22 proc. wyższe od cen energii elektrycznej w Czechach. Ta sytuacja w sposób znaczący wpływa na konkurencyjność naszego przemysłu. Głównymi przyczynami tego stanu są:

- struktura miksu energetycznego z 80 proc. udziałem paliw stałych,

- wysokie koszty emisji CO2,

- niekonkurencyjny rynek energii elektrycznej,

- wysokie, przewyższające ceny na rynkach europejskich koszty węgla kamiennego - koszty wprowadzania tzw. Rynku mocy; przewiduje się, iż koszty netto utrzymania rynku mocy w latach 2021-2023 wyniesie ok. 11 mld zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
16-01-2020

FabianSłuszne uwagi śle ten nieudolny rząd PiS zmierza ku ruinie gospodarki

15-01-2020

IzaMiliardy na wydatki Polityków... żyją jak Królowie...a podatnik płaci za przywileje...

16-01-2020

AdekJak zwykle ble ble ble jak ktoś w komentarzach zauważył słusznie Gomułka już był ,Balcerowicz już był i niech już tylko pozostaną na kartach chistorii

Rozwiń komentarze (131)