Są zarzuty dla byłych dyrektorów Lasów Państwowych

Prokuratorzy prowadzący śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości przedstawili zarzuty byłym dyrektorom Lasów Państwowych - poinformowała Prokuratura Krajowa. Chodzi m.in. o sprawę fikcyjnego zatrudnienia posła Dariusza Mateckiego.

rokuratorzy przedstawili zarzuty b. dyrektorom Lasów PaństwowychProkuratorzy przedstawili zarzuty byłym dyrektorom Lasów Państwowych
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik
Malwina Gadawa

Podejrzani dyrektorzy: Józef K. – b. dyrektor generalny Lasów Państwowych, Andrzej S. - b. dyrektor regionalnej dyrekcji LP w Szczecinie oraz Michał C. – b. dyrektor Centrum Informacyjnego LP nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im przestępstw i złożyli wyjaśnienia.

Zarzuty dla byłych dyrektorów Lasów Państwowych

Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji, zakazu kontaktowania się ze wskazanymi osobami, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowego w wysokości 50 tys. zł. Po zakończeniu czynności, do których doszło we wtorek, podejrzani zostali zwolnieni.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wipler uderzył w Nawrockiego. Jest odpowiedź z PiS

Z ustaleń prokuratury, o których PK informowała we wtorek, wynika, że Dariuszowi Mateckiemu, posłowi PiS, a dawniej politykowi Suwerennej Polski, któremu prokuratura chce uchylić immunitet i tymczasowo go aresztować, w latach 2020-2023 wypłacano wynagrodzenie mimo braku realnie wykonywanej pracy na rzecz Lasów Państwowych.

Tak "pracował" poseł Matecki

Matecki pracował na stanowisku specjalisty ds. komunikacji społecznej w dyrekcji regionalnej LP w Szczecinie od czerwca 2020 do stycznia 2023 r. Był też zatrudniony w CILP na stanowisku specjalisty ds. komunikacji społecznej.

- Kwota wydatków Lasów Państwowych, budzących wątpliwości pod kątem niecelowości to ok. 500 mln zł - poinformowała szefowa MKiŚ Paulina Hennig-Kloska. - Tworzone były fikcyjne stanowiska pod konkretnych ludzi, jak w przypadku posła Mateckiego. Przez 31 miesięcy nie zrobił nic. Jedyne co po sobie zostawił to raporty z pracy zdalnej - powiedziała minister w TVP Info.

Sam Matecki wszystkie zarzuty, jakie znalazły się we wniosku o uchylenie mu immunitetu, nazwał "skrajnie absurdalnymi i nieprawdziwymi" i zapowiedział, że wkrótce się do nich szczegółowo odniesie.

Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych i poszczególne nadleśnictwa złożyły 60 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie