Sikorski: Rosjanie zmienili taktykę swoich ataków

Rosyjskie siły zbrojne zmieniły podejście do ataków dronowo-rakietowych na Ukrainie. Zamiast ostrzeliwać całe miasta, obecnie precyzyjnie wybierają konkretne obiekty - poinformował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas spotkania w Lublinie, odnosząc się do zniszczenia zakładu Grupy Barlinek w Winnicy.

Radosław Sikorski komentuje atak na polską firmęRadosław Sikorski komentuje atak na polską firmę
Źródło zdjęć: © Google, MSZ
Robert Kędzierski

Minister Sikorski wraz z szefami dyplomacji Litwy Kestutisem Budrysem i Ukrainy Andrijem Sybihą wzięli udział w lubelskich obchodach rocznicy utworzenia Trójkąta Lubelskiego. Podczas konferencji prasowej polski minister odniósł się do ataku na fabrykę polskiej firmy, o którym wcześniej informował w mediach społecznościowych.

Sikorski wyjaśnił, że rosyjskie drony uderzyły w zakład Barlinka z trzech różnych kierunków, co wskazuje na celowe działanie. W wyniku ataku kilka osób zostało rannych, w tym dwie z poważnymi poparzeniami. Minister podkreślił, że wojna Putina zbliża się do polskich granic, a polskie przedsiębiorstwa cierpią tak samo jak ukraińskie w wyniku rosyjskiej agresji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pożary w Polsce. "Rodzi się pytanie ile z nich jest przypadkowe"

Celowe niszczenie ukraińskiej gospodarki

Szef polskiego MSZ zaznaczył, że atakowanie konkretnych przedsiębiorstw przez Rosjan nie jest nowym zjawiskiem. - To, że Rosjanie próbują zniszczyć bazę podatkową, zniszczyć przemysł ukraiński to nic nowego, ale to nadal jest zbrodnia wojenna, bo to atakowanie celów cywilnych - stwierdził Sikorski. Takie działania mają na celu systematyczne osłabianie gospodarki Ukrainy.

Ukraiński minister Sybiha dodał, że celem Rosjan jest sianie paniki wśród ludności cywilnej i podważanie odporności ukraińskiego społeczeństwa. Dlatego atakują zakłady przemysłowe mające istotny wpływ na gospodarkę kraju, a szczególnie często uderzają w infrastrukturę energetyczną.

Rzecznik MSZ Paweł Wroński przekazał dziennikarzom, że atak na Winnicę był "bardzo ostry i zmasowany". Fabryka Barlinka została trafiona przez pięć dronów, co potwierdza, że była wyznaczonym celem, a nie przypadkową ofiarą. Wstępne informacje mówią o sześciu osobach rannych, z których dwie są w ciężkim stanie. Żadna z poszkodowanych osób nie jest obywatelem Polski.

Masowy atak na terytorium Ukrainy

W nocy z wtorku na środę rosyjska armia przeprowadziła szeroko zakrojony atak na Ukrainę, wykorzystując 400 dronów i jedną rakietę, jak przekazały ukraińskie Siły Powietrzne. Odnotowano trafienia pocisku i 57 dronów w dwunastu różnych lokalizacjach. W dwóch miejscach spadły fragmenty zestrzelonych bezzałogowców.

Według komunikatu ukraińskich Sił Powietrznych, Rosja użyła rakiety balistycznej Iskander-M wystrzelonej z Krymu oraz 400 bezzałogowych statków powietrznych różnych typów, w tym 255 dronów typu Shahed. Maszyny startowały z kilku lokalizacji w Rosji: Szatałowa, Briańska, Kurska, Millerowa, Primorsko-Achtarska oraz z przylądka Czauda na okupowanym Krymie.

Główne uderzenia zostały skierowane na Krzywy Róg i Winnicę w centralnej części Ukrainy oraz Charków położony na północnym wschodzie kraju. Barlinek, jedna z największych europejskich firm produkujących podłogi drewniane, posiada w Winnicy jeden z trzech swoich zakładów produkcyjnych.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl