Skarbówka sprzedaje auta pijanych kierowców. Już zarobiła miliony złotych

Od roku urzędy skarbowe w Polsce sprzedają auta skonfiskowane pijanym kierowcom. W ciągu roku sprzedano już 1228 pojazdów na łączną kwotę 5 mln zł. To efekt prawa, które weszło w życie w marcu 2024 r. - podaje brd24.pl, cytowany przez Onet.

Kontrola policyjna. Zdj. ilustracyjneKontrola policyjna. Zdj. ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza | Cezary Aszkielowicz
Piotr Bera
oprac.  Piotr Bera

W marcu 2024 r. wprowadzono prawo, które nakazuje konfiskatę samochodów kierowcom przyłapanym na prowadzeniu pojazdu pod wpływem alkoholu. Od tego czasu urzędy skarbowe sprzedają te pojazdy na licytacjach. Jak informuje serwis brd24.pl, w ciągu roku sprzedano 1228 aut.

Nowe przepisy dotyczą kierowców, którzy mają co najmniej 1,5 promila alkoholu we krwi lub 0,5 promila, jeśli to nie jest ich pierwsze wykroczenie. Konfiskata obejmuje również sprawców wypadków z co najmniej 1 promilem alkoholu. Jeśli auto nie jest wyłączną własnością kierowcy, musi on zapłacić równowartość pojazdu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Posty promowane z budżetu resortu. Minister ujawnia, ile to kosztowało

Pijaństwo na drogach, to "bardzo duży problem"

- To kolejne zaostrzenie prawa, które ma poprawić bezpieczeństwo na drogach. Problem nietrzeźwych kierowców na polskich drogach jest bardzo duży, a samo karanie czy wysokość mandatów nie rozwiąże problemu. Pamiętajmy, że nie ma znaczenia, czy samochód jest tani, czy drogi, ponieważ jeśli kieruje nim nietrzeźwy kierowca, to każdy z nich jest niebezpieczny - oceniała w 2024 r. asp.szt. Ewa Kluczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Jaworze.

W wyniku sprzedaży 1228 pojazdów Krajowa Administracja Skarbowa uzyskała prawie 5 mln zł. W kolejce do sprzedaży czeka jeszcze 766 aut. Na stronach internetowych urzędów skarbowych można znaleźć informacje o dostępnych pojazdach, takich jak BMW, Mercedes czy Audi, które są wystawiane na licytacje. Można również kupić ciągnik rolniczy Ursus C330, którego wartość szacuje się na 26 tys. zł, a cena wywoławcza wynosi 19,5 tys. zł.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Czynsz i opłaty za media w górę. Oto co czeka najemców w 2026 roku
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Dosadny głos z Rady Polityki Pieniężnej o Glapińskim. "Jest tchórzem"
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Grenlandia za cła? Kreślą scenariusze dla globalnej gospodarki
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Ukraińcy testowali niemieckie drony. Zrezygnowali z dostaw
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Zwolnienia w spółkach Agory. Pracę może stracić 166 osób
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami trwały przez wiele godzin. Oto wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie