Spór o kryptowaluty. Prezydent mówi "nie", PiS daje rządowi ultimatum
Po wecie prezydenta PiS daje rządowi maksymalnie dwa miesiące na reakcję i przygotowanie nowej ustawy o krypto. Jeśli koalicja tego nie zrobi, partia złoży własny projekt, który - jak zapewnia Janusz Kowalski - jest już na finiszu.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, dostosowującą prawo krajowe do unijnego rozporządzenia Markets in Crypto-Assets Regulation. MiCA porządkuje i ujednolica rynek krypto. Polska jest jednym z ostatnich państw, które nie dostosowały się do wytycznych w terminie, który upłynął 30 grudnia 2024 roku.
Prace nad ustawą rozpoczął jeszcze rząd Zjednoczonej Prawicy, a kontynuował je obecny rząd Koalicji 15 października. Jeszcze w trakcie tegorocznej kampanii prezydenckiej prezydent Karol Nawrocki ostrzegał, że nie poprze "zamordystycznych" przepisów, które - jego zdaniem - dusiłyby branżę krypto. Do tego, według posłów Prawa i Sprawiedliwości, sprowadzała się zawetowana ustawa. Ich zdaniem wykraczała ona daleko poza ramy unijnego rozporządzenia, co było dla nich nie do przyjęcia, a poprawki liberalizujące przepisy, proponowane m.in. przez PiS, zostały zignorowane w toku prac parlamentarnych.
- Ostrzegałem. To był błąd - mówi nam we wtorek Janusz Kowalski, poseł PiS i przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Proste Podatki.
Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości
Polityczna rozgrywka
- Jesteśmy zwolennikami przyjęcia rozporządzenia MiCA w jego oryginalnym brzmieniu, które nie zabije branży krypto w Polsce, tylko pozwoli jej się rozwijać. Chcemy, aby firmy mogły ubiegać się o polską licencję po to, żeby rozwijały się i płaciły tutaj podatki. Będzie to korzyścią dla obywateli, którzy inwestują w kryptowaluty - jest ich dziś około 3 mln - bo będą chronieni na gruncie prawa krajowego - dodaje polityk.
Podkreśla, że przyjazne nastawienie jego partii do branży krypto wynika z preferencji Polaków. PiS - jak mówi nam Kowalski - daje koalicji miesiąc, maksymalnie dwa, na ustosunkowanie się do sprawy i przedstawienie projektu ustawy spełniającego ich oczekiwania.
W przeciwnym razie złoży do laski marszałkowskiej własny projekt, który - jak zapewnia poseł PiS - jest na ukończeniu. Prace nad nim koordynują on i jego partyjny kolega Michał Moskal, a wspiera ich m.in. prof. Krzysztof Piech, naukowiec i przedsiębiorca, profesor Uczelni Łazarskiego, dyrektor tamtejszego Centrum Technologii Blockchain.
Prace nad ustawą Kowalski zapowiadał w rozmowie z money.pl jeszcze we wrześniu tego roku. Szerzej o pomyśle, który dostał zielone światło Jarosława Kaczyńskiego i Mariusza Błaszczaka, informowali podczas konwencji programowej PiS pod koniec października.
Premier i minister finansów reagują na weto prezydenta
"Kolejna zawetowana ustawa. Tym razem wbrew klientom i inwestorom rynku kryptoaktywów oraz podmiotom. Już teraz 20 proc. klientów traci swoje pieniądze w wyniku nadużyć na tym rynku. Chcieliśmy ich chronić, prezydent wybrał chaos i bierze pełną odpowiedzialność za swoje działania" - napisał w poniedziałek na X Andrzej Domański, minister finansów i gospodarki.
Po dużo mocniejsze słowa sięgnął premier Tusk. - Zaproponowaliśmy ustawę jako ostatni kraj w Unii Europejskiej. Ostatni. Aby rynek kryptowalut był przejrzysty. Ta ustawa nie jest wymierzona w tych, którzy inwestują w kryptowaluty. Miała chronić wszystkich, którzy inwestują w kryptowaluty. W Polsce to blisko 3 miliony ludzi - mówił przed posiedzeniem rządu we wtorek.
- Sprawa nabiera charakteru wyjątkowo paskudnego, ponieważ w tle jest duża firma, procesy sądowe, śledztwa, podejrzenie zabójstwa, zniknięcie prezesa jednej z kluczowych firm na rynku, kampania polityczna, zaangażowanie prawicowych przywódców i mediów w promowanie jednej z tych firm - komentował szef rządu.
Stwierdził, że sprawą weta jest "bardzo poruszony, bo Polska przeszła już jedno takie ciężkie doświadczenie - ze SKOK-ami".
Zadeklarował, że rząd z ministrem finansów nie zostawią "kryptoafery" w spokoju. Zapowiedział, że rząd raz jeszcze prześle prezydentowi ustawę o kryptoaktywach - przez parlament ma przejść w trybie natychmiastowym.
- Proszę potraktować to jako szansę i ofertę, żeby nie wiązano pańskiego nazwiska z kryptoaferą - zakończył szef rządu.
Karolina Wysota, dziennikarka money.pl