Ursa dotarła na miejsce. Statek za 117 mln już na przekopie

Na teren głośnej inwestycji - przekopu Mierzei Wiślanej - dotarł nowy sprzęt. To pogłębiarka Ursa, która ma zwiększyć głębokość toru wodnego między portem w Elblągu a Morzem Bałtyckim. Kosztowała 117 mln zł, ale na efekty jej pracy trochę poczkamy.

Pogłębiarka Ursa dotarła do PolskiPogłębiarka Ursa dotarła do Polski
Źródło zdjęć: © YouTube | Urząd Morski w Gdyni

Ursa powstała w fińskiej stoczni Tyovene Oy na specjalne zamówienie z myślą o przekopie Mierzei Wiślanej. W 2023 r. jednostka została zwodowana, a 12 czerwca 2024 r. przypłynęła do Polski i zacumowała w Porcie Nowy Świat.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ferma w Mszczyczynie. Tak Wojciech Biernacki rozbudowuje mięsne imperium

Ursa za 117 mln zł pogłębi tor wodny

Z oświadczenia Urzędu Morskiego w Gdyni wynika, że głównym zadaniem pogłębiarki będzie "obsługa nowej, ponad dwudziestokilometrowej drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską". Próby rozpoczęły się dzień po przybyciu Ursy do Polski.

Sprzęt posiada własny system pogłębiarski i ładownię, która napełnia się urobkiem w trakcie pracy. UM tłumaczy, że urobek pobierany jest ze spłyconych miejsc np. na torze podejściowym. Następnie przy użyciu pomp i rurociągów urobek wypompowuje się na miejsce odkładu.

Ursa ma 62,75 m długości i 12 m szerokości. Jej wyporność to 2341 ton, a zanurzenie konstrukcyjne - 3,9 m. Na pokładzie może przebywać maksymalnie osiem osób. Statek może osiągnąć prędkość 8 węzłów (z urobkiem) lub 11 węzłów (bez urobku z pełnymi zapasami).

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

URSA - Nowa statek Urzędu Morskiego w Gdyni

Sprzęt kosztował 117 mln zł i choć jest już gotowy do użycia, to na zakończenie inwestycji trzeba poczekać jeszcze dwa lata.

Spór o ostatni etap przekopu Mierzei Wiślanej

Kanał Żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną został uroczyście otwarty 17 września 2022 r. i jego celem jest uproszczenie szlaku morskiego na Bałtyku. Jednak przez lata samorząd i poprzedni rząd spierali się o to, kto ma zapłacić za pogłębienie ostatniego odcinka rzeki Elbląg prowadzącej do miejskiego portu. Jest to niezbędny element, który nadaje sens całej inwestycji.

Samorząd przekonywał, że to zadanie państwa, a rząd, że to powinność Elbląga. PiS oferował wkład na inwestycję, ale kosztem przejęcia większości udziałów w porcie. Strony przerzucały się opiniami prawnymi, które potwierdzały ich stanowiska.

Do przełomu doszło po zmianie władzy. W maju wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka oznajmił, że budżet programu "Budowa nowej drogi wodnej łączącej Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską" zostanie zwiększony o 33 mln zł, aby pogłębić ostatni odcinek rzeki Elbląg przed elbląskim portem.

Wybrane dla Ciebie