Srebro i złoto mocno w górę. Reakcja rynków na rozejm USA i Iranu
Srebro zyskuje na wartości blisko 7 proc., a złoto osiąga trzytygodniowe maksima. Gwałtowne wzrosty na rynkach metali to bezpośrednia reakcja na informacje o dwutygodniowym zawieszeniu broni między USA a Iranem.
Srebro ponownie przyciąga uwagę inwestorów, notując niezwykle dynamiczne wzrosty. Z danych giełdowych wynika, że wartość kontraktów terminowych na ten kruszec podskoczyła w trakcie zaledwie jednej sesji o niemal 7 proc., swobodnie przekraczając poziom 76 dolarów za uncję. To jednak tylko wycinek znacznie szerszego i silniejszego trendu. W perspektywie ostatnich dwunastu miesięcy srebro podrożało o ponad 150 proc., a w ujęciu pięcioletnim zyski sięgają blisko 200 proc.
Obecne wzrosty to kontynuacja trendu, który w końcu stycznia przyniósł historyczne rekordy na rynkach metali szlachetnych, gdy cena złota przebiła wówczas poziom 5000 dolarów za uncję. Analitycy techniczni i rynkowe wskaźniki jednoznacznie sugerują utrzymanie silnego trendu wzrostowego dla tego surowca.
W ślad za srebrem podąża również złoto, które od lat uchodzi za fundamentalną bezpieczną przystań w niespokojnych czasach. Kruszec ten zyskał na wartości ponad 2,5 proc., przebijając barierę 4800 dolarów za uncję i osiągając tym samym najwyższe poziomy od trzech tygodni. Popyt na metale szlachetne napędzają jednak nie tylko inwestorzy indywidualni uciekający przed ryzykiem, ale również duże instytucje. Warto zauważyć, że Narodowy Bank Polski tylko w marcu dokupił kilkanaście ton złota, przekraczając swój strategiczny cel udziału tego kruszcu w krajowych rezerwach walutowych.
Buduje największe polskie firmy. Ucieczka do przodu i "błękitny ocean"
Geopolityka dyktuje warunki na giełdach
Obecne, gwałtowne ożywienie na rynku metali jest ściśle powiązane z najnowszymi wydarzeniami na Bliskim Wschodzie. Jak relacjonowaliśmy, groźba otwartego konfliktu zbrojnego o zasięgu globalnym została tymczasowo oddalona. Prezydent Stanów Zjednoczonych poinformował o wstrzymaniu planowanego ataku na Iran, ogłaszając dwutygodniowe zawieszenie broni. Decyzja ta zapadła dosłownie w ostatnich godzinach przed upływem amerykańskiego ultimatum, po intensywnych mediacjach ze strony władz Pakistanu, które dostarczyły do Waszyngtonu irańską propozycję porozumienia.
Kluczowym warunkiem rozejmu, na który przystał Teheran, jest natychmiastowe i bezpieczne otwarcie cieśniny Ormuz. To strategiczny szlak morski, którego potencjalna blokada wywoływała na światowych rynkach ogromne obawy o stabilność łańcuchów dostaw surowców energetycznych i widmo kolejnego uderzenia inflacji. Z informacji przekazanych przez amerykańską administrację wynika, że na wstrzymanie działań zbrojnych na dwa tygodnie zgodził się również Izrael.
– Powodem tej decyzji jest fakt, że zrealizowaliśmy już, a nawet przekroczyliśmy wszystkie cele militarne i jesteśmy bardzo blisko definitywnego porozumienia dotyczącego długoterminowego pokoju z Iranem oraz pokoju na Bliskim Wschodzie – przekazał Donald Trump w mediach społecznościowych, odnosząc się do zaakceptowanego rozejmu.
Inwestorzy szukają stabilności
Chociaż widmo natychmiastowej eskalacji militarnej zostało zażegnane, rynki finansowe wciąż pozostają w stanie podwyższonej ostrożności. Zawieszenie broni ma charakter wyłącznie tymczasowy, a same negocjacje pokojowe mają rozpocząć się w najbliższych dniach w pakistańskim Islamabadzie. Inwestorzy doskonale zdają sobie sprawę, że sytuacja geopolityczna pozostaje bardzo krucha.
Właśnie ta niepewność co do ostatecznych ustaleń dyplomatycznych sprawia, że kapitał nadal szerokim strumieniem płynie w stronę fizycznych aktywów. Metale szlachetne tradycyjnie zyskują w momentach, gdy globalna polityka balansuje na krawędzi, oferując inwestorom ochronę przed nagłymi wstrząsami rynkowymi i zawirowaniami na rynkach walutowych.
Rynek metali szlachetnych przeszedł w ostatnich miesiącach prawdziwą próbę wytrzymałości. Koniec stycznia przyniósł gwałtowną przecenę, która wywołała spekulacje o końcu hossy na kruszcu. Jednak, jak zauważali wówczas analitycy, korekta nie oznaczała końca trendu wzrostowego. Kolejne tygodnie przyniosły powrót optymizmu, a rosnące napięcia geopolityczne ponownie skierowały kapitał w stronę bezpiecznych przystani. Dopóki na Bliskim Wschodzie nie zapadną ostateczne, wiążące decyzje pokojowe, srebro i złoto prawdopodobnie utrzymają swój obecny blask.