Media: prezydent Iranu nakazał zniesienie blokady internetu
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian polecił otwarcie międzynarodowych połączeń internetowych po niemal trzech miesiącach blokady wprowadzonej na początku wojny z USA oraz Izraelem - podaje agencja Reutera, powołując się na lokalne media.
Władze Iranu niemal całkowicie odcięły dostęp do internetu na początku wojny z USA i Izraelem. Większość mieszkańców kraju nie ma dostępu do sieci od 87 dni, a tylko nieliczni korzystają z internetu przez drogie i zaawansowane sieci VPN omijające ograniczenia.
To się jednak ma zmienić. Prezydent Iranu Masud Pezeszkian nakazał otwarcie międzynarodowych połączeń internetowych - pisze Reuters, opierając się na komunikacie irańskich mediów, w którym zacytowano urzędnika ministerstwa łączności.
To nie pierwsza blokada internetu
Ograniczenia utrudniają przekazywanie informacji z Iranu. W przeszłości władze w Teheranie wielokrotnie blokowały lub mocno ograniczały łączność internetową, szczególnie w czasie masowych protestów przeciwko reżimowi.
Rozwód, dzieci i auta premium. Ekspert: tak Polacy tracą pieniądze
Reuters przypomina m.in. blokady z okresu protestów po śmierci w 2022 r. Mahsy Amini, która zmarła po zatrzymaniu przez policję z powodu niewłaściwego nakrycia głowy. Według szacunków organizacji broniących praw człowieka zginęło wtedy ponad 500 osób.
Internet był wyłączany także na początku obecnego roku, gdy w całym kraju wybuchły masowe demonstracje. Działające na emigracji organizacje irańskie szacują, że podczas tych protestów irańskie służby zabiły od kilku do kilkunastu tysięcy osób.
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego, a od 8 kwietnia trwa w niej rozejm. W ostatnich dniach przedstawiciele USA, w tym prezydent Donald Trump, mówili o przełomie w rozmowach pokojowych i rychłym zawarciu porozumienia kończącego wojnę.
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Baghei przekazał jednak w poniedziałek, że choć osiągnięto porozumienie w wielu kwestiach, nie oznacza to, że umowa zostanie podpisana w najbliższym czasie.
Źródło: Reuters, PAP